31 stycznia 2019 | Danuta Kaszlej
Pogrzeb por. Jana Kuleszy
 

fot. Zbign

Towarzyszyliśmy w ostatniej drodze por. Jana Kuleszy – żołnierza Armii Krajowej, udzielającego po wojnie wsparcia oddziałom antykomunistycznego podziemia, więzionego w latach 1951-54, odznaczonego w 2018 r. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, członka augustowskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Pogrzeb z asystą wojskową miał bardzo uroczysty charakter.
Wartę przy trumnie 29 i 30 stycznia br. w Augustowie i Monkiniach pełnili żołnierze12 Batalionu Lekkiej Piechoty w Suwałkach, dziękujemy im też za asystę sztandaru augustowskiego koła ŚZŻAK.
IMG_9372 IMG_938330 stycznia 2019 r. w kościele p.w. Matki Bożej Anielskiej w Monkiniach koncelebrowanej liturgii pogrzebowej przewodniczył ks. proboszcz Jarosław Gosk.
List do rodziny i uczestników uroczystości skierował szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch. Odczytał go dowódca 1 Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. gen.bryg. Władysława Liniarskiego, ps. „Mścisław” – płk.Sławomir Kocanowski.
Zbigniew Kaszlej – historyk i Prezes Koła Augustów Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej przedstawił biogram śp. Jana Kuleszy opracowany wspólnie z Bartłomiejem Rychlewskim.
IMG_9387
Na cmentarz parafialny w Monkiniach trumnę wprowadzała kompania honorowa z trębaczem i werblistą, wystawiona przez 14 Suwalski Dywizjon Artylerii Przeciwpancernej im. Józefa Piłsudskiego. Salwa honorowa i wykonany na trąbce utwór „Śpij kolego w zimnym grobie – niech się Polska przyśni Tobie” zamknęły uroczystości pogrzebowe.

Śp. Jana Kuleszę pożegnali najbliżsi, znajomi, sąsiedzi, delegacje jednostek Wojska Polskiego, reprezentacja władz Powiatu Augustowskiego, przedstawiciel Instytutu Pamięci Narodowej oraz współorganizatorzy pogrzebu, czyli władze i członkowie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Koło w Augustowie i Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Augustowie. Staraliśmy się pożegnać Pana Jana tak godnie, jak zasłużył na to swoim życiem.
IMG_9408
W imieniu rodziny i organizatorów dziękujemy za wystawienie sztandarów i asystę wojskową dowódcom i żołnierzom 14 Suwalskiego Dywizjonu Artylerii Przeciwpancernej, 1 Podlaskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej z obecnym na uroczystości dowódcą – płk. Sławomirem Kocanowskim oraz 1 Batalionowi Zmechanizowanemu „Szwoleżerów Mazowieckich” 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej z obecnym na uroczystości mjr. Piotrem Półbratkiem.
IMG_9414Biogram Jana Kuleszy, ps. „Czarny”, „Junak”: http://akklub.pl/aktualnosci/na-wieczna-warte-odszedl-jan-kulesza-ps-czarny-junak/

Poniżej linki do relacji w mediach z pogrzebu śp. Jana Kuleszy:

1. Materiał filmowy w Obiektywie TVP Białystok – wykorzystuje zdjęcia Wojciecha Kaszleja (żródło: akklub.pl)

2. Materiał filmowy Radia 5

3. Reportaż (audio) Radia Białystok

Danuta Kaszlej
Prezes Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Augustowie

fot. 1 Podlaska Brygada Obrony Terytorialnej

 

 

Jan Kulesza, ps. „Czarny”, „Junak”, żołnierz Obwodu Suwałki Armii Krajowej, następnie współpracownik Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, zmarł 27 stycznia 2019 r. w suwalskim szpitalu. Jan Kulesza wielokrotnie udzielał pomocy partyzantom powojennego, antykomunistycznego podziemia w postaci wyżywienia, informacji o ruchach aparatu represji w terenie i o osobach podejrzanych o współpracę z Urzędem Bezpieczeństwa. Został za to aresztowany we wrześniu 1951 r. i wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Białymstoku skazany na 8 lat więzienia, zwolniony warunkowo w lipcu 1954 r.
Od lat 90-tych XX wieku członek Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, najpierw Koła w Suwałkach, a od kilku lat Koła w Augustowie.
Składamy wyrazy współczucia rodzinie.
Ciało Jana Kuleszy zostanie wystawione 29 stycznia br. w godzinach popołudniowych, w Domu Pogrzebowym przy ul. Skorupki w Augustowie. Wyprowadzenie nastąpi 30 stycznia br. o godz. 10.00 do kościoła parafialnego p.w. Matki Bożej Anielskiej w Monkiniach, gdzie odbędzie się liturgia pogrzebowa i skąd odprowadzimy Jana Kuleszę na miejsce wiecznego spoczynku na cmentarzu w Monkiniach.

kulesza ramkaJan Kulesza ps. „Junak”
(1922 – 2019)

Kulesza Jan, ps. „Czarny” „Junak” – syn Stanisława i Ludwiki z domu Pachucka, urodzony 12.03.1922 r. we wsi Walne, pow. Augustów i tam zamieszkały.
Żołnierz Armii Krajowej, członek siatki konspiracyjnej, współpracownik oddziału AK Franciszka Goworowskiego, ps. ,,Leśny”, a następnie oddziału partyzanckiego WiN Aleksandra Kowalewskiego, ps. ,,Bęben” ,,Rejtan”.
W latach 1949 – 1951 wielokrotnie udzielał pomocy partyzantom Jana Sadowskiego, ps. „Blady” i Piotra Burdyna, ps. „Poręba” w postaci wyżywienia oraz informacji o ruchach „resortu” w terenie, członkach PZPR i ORMO i innych osobach podejrzanych o współpracę z UB. Dostarczył też partyzantom większe ilości amunicji uzyskane z poniemieckich magazynów położonych w okolicach wsi Pijawne. (amunicję przywiózł do domu, wysuszył, zakonserwował a następnie jej część dał bezpośrednio partyzantom, a część przewiózł do schronu w gospodarstwie Chrulskich we wsi Walne).
Zatrzymany i aresztowany przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Augustowie 24.09.1951 r.
Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Białymstoku (akta sprawy: Sr 756/51) na sesji wyjazdowej w Suwałkach 18.12.1951 r. skazany  na 8 lat pozbawienia wolności. Zwolniony warunkowo 05.07.1954 r.
Po wyjściu z więzienia ożenił się z Bronisławą. Od początku lat 90-tych XX wieku aktywnie uczestniczył w pracach Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, najpierw w Suwałkach, a ostatnio w Augustowie.
Postanowieniem Prezydenta RP Andrzeja Dudy z 15.03.2018 r. odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Biogram Jana Kuleszy autorstwa Zbigniewa Kaszleja i Bartłomieja Rychlewskiego

15 czerwca 2018 r. Klub Historyczny im. Armii Krajowej w Augustowie zorganizował uroczystość wręczenia Orderów Odrodzenia Polski, podczas której Jan Kulesza, ps. „Czarny”, „Junak” odebrał Krzyż Kawalerski OOP za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej.
Wręczając order na sali wypełnionej młodzieżą, zastępca Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, minister Dariusz Gwizdała powiedział słowa, które podzielamy:
„W imieniu własnym, ale przede wszystkim Prezydenta RP i zwierzchnika sił zbrojnych oddaję hołd i chylę czoło przed Janem Kuleszą. Pański patriotyzm, ofiarna walka i męstwo są i niezmiennie pozostaną dla nas najpiękniejszym wzorem, z którego młodsi będą czerpać siły w służbie niepodległej Ojczyźnie”.

Cześć Jego pamięci!
Niech spoczywa w Panu.

 

W swoim archiwum posiadam kserokopię tekstu autorstwa Janiny Pietrzak zawierającego opis kilku augustowskich wątków Obławy Augustowskiej. Wątków ważnych, wartych przypomnienia i zachowania dla potomności. Tekst pani Janiny uzupełniłem biogramami powiązanych z tekstem Ofiar Obławy, cytowanymi na podstawie dostępnej literatury przedmiotu.

Janina Pietrzak

Zdarzyło się w czasie wojny

Jak obecnie stwierdza Instytut Pamięci Narodowej, obława augustowska była największą zbrodnią, dokonaną przez Sowietów na obywatelach polskich po zakończeniu II wojny światowej.
W lipcu 1945 roku rozpoczęła się blokada miasta. Oddziały Armii Czerwonej wspomagane przez UB i WP przeprowadziły szeroko zakrojoną akcję pacyfikacyjną na terenie Augustowszczyzny. […].
Prowadzone od początku lat 90-tych śledztwo zostało w 2001 roku przekazane do Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Mimo podjętych działań nadal nie ustalono ani losów ofiar, ani sprawców domniemanej śmierci, ani miejsca pochówku.
Jednak ciągle są jeszcze żywe wspomnienia tamtych tragicznych dni. Adela Rutkowska – Bondziulowa nieraz opowiadała o swoim ojcu, który jako kolejarz współpracował z AK, a zaprzysiężonym żołnierzem AK był jej brat Stefan, osadzony potem w więzieniu w Białymstoku.
Zaraz po wojnie jej rodzina mieszkała przy obecnej ulicy Partyzantów, wynajmując mieszkanie u szewca Stankiewicza (w sąsiedztwie Zofii i Wł. Dowgirdów, gdzie w piwnicach wkrótce przetrzymywano aresztowanych).
Na górze w tym domu został zakwaterowany radziecki lejtnant z ordynansem. Matka Adeli rozmawiała z nimi, częstowała, czym mogła.
Pewnego dnia jej męża aresztowano. Wtedy pani Rutkowska usilnie prosiła przez ordynansa o rozmowę z jego przełożonym, do której ostatecznie doszło.
Matka Adeli uklękła przed lejtnantem i prosiła o pomoc. On niczego nie obiecywał, ale próśb wysłuchał i powtarzał „uwidim, da uwidim”. Ordynans po jakimś czasie powiedział: „Sosiedka, ty nie płacz, twój starik wierniotsia”.
Któregoś dnia późnym popołudniem Rutkowski opuścił areszt. Szedł od strony Dowgirdów z marynarką przewieszoną na ręce i płakał.
Należał do nielicznych uratowanych spośród tych, których następnego dnia o świcie wywieziono w nieznanym kierunku.

Pan Olechnowicz, pracownik poczty, długo poszukiwał swego jedynego syna.

Niewiele brakowało, a zginęliby dwaj moi kuzyni – Władysław i Edward Zaskowscy.
To oni wraz z kolegami przyszli do domu pani Zofii Dyczewskiej, gdzie spotkali się z jej córkami – Ireną, Haliną i Danutą. Któryś z nich miał mandolinę, więc grali, pośpiewywali, cieszyli się wolnością i latem. Pani Dyczewska zwróciła im uwagę, że zbliża się godzina milicyjna, więc muszą szybko wracać do siebie. Oni wyszli, ale zdecydowali, że pójdą jeszcze do kolegów na Borki, tam będą mogli zostać dłużej.
Obaj bracia Zaskowscy, dyscyplinowani przez rodziców, postanowili wracać do domu, skręcili w ulicę Kwaśną i szli w stronę Rajgrodzkiej. Ich koledzy poszli dalej Nowomiejską. Niebawem nadjechała tankietka z Sowietami, zostali aresztowani. Wśród nich był między innymi Stelmasik, o nim także wszelki słuch zaginął. Bracia Zaskowscy szczęśliwie dotarli do swoich bliskich.

Mieczysław Borowski wspominał, jak to on zlekceważył zarządzenia, wracając z obozu koncentracyjnego w Stutthofie. Wracał razem z Romanowskim (z rodziny fryzjerów), któremu bardzo pomógł przeżyć najcięższe chwile w obozie. Powitano ich serdecznie u Romanowskich, gdzie na kolacji był również Jan Szostak w mundurze wojskowym (ożenił się później z Zofią Romanowską).
Kiedy M. Borowski wyszedł nieco późno po miłej kolacji, został zatrzymany na obecnej ulicy 3 Maja. Nie doszedł już do swoich rodziców, którzy mieszkali na Mostowej. Całą noc spędził w więzieniu „u Turka”. Rano wypędzono więźniów na dziedziniec, ustawiono w dwuszeregu. Z Sowietami był Jan Szostak, który rozpoznał Borowskiego i przyczynił się do jego uwolnienia. Inni zginęli.
Z powodu blokady miasta trudno było wyjechać z Augustowa, chociaż można było tu przybyć. Z czasem zaczęto wypuszczać rolników na bardziej odległe pola. I tak udało się Borowskiemu dotrzeć do Łysej Góry, potem do Grajewa, do Białegostoku i wreszcie do Elbląga, gdzie zamieszkał na stałe. Swoim wspomnieniom dał tytuł „Szczęściarz”, bo jak mówił, sześciokrotnie uniknął śmierci.

Z kolei Edward Naruszewicz w „Echu Szkolnym” z 1995 roku wspomina lipcowy odpust w Studzienicznej, gdzie przybyły tłumy. Odbyła się Msza św. w drewnianym kościele, kiedy nagle posypały się strzały, rozległy się krzyki. Nikt tego się nie spodziewał, przecież było po wojnie. Zaskoczeni faktem byli również „chłopcy z lasu”, którzy przybyli na odpust. Niektórzy chcieli przepływać przez jezioro, ale widziano ich zbyt dobrze.
W. Naruszewicz pisze, że przytulił się do drewnianej kolumienki, przy której klęczał. Ocalał. Widział potem, jak ładowano mężczyzn na samochody ciężarowe pod plandekami. Wozy te następnie odjechały w stronę Augustowa. On sam miał szkolną legitymację, jako uczeń Liceum Ogólnokształcącego. W drodze powrotnej był kilkakrotnie kontrolowany przez UB i NKWD. Widział, jak funkcjonariusze leżeli w rowach po obu stronach drogi. Wtedy zrozumiał, że tu na Augustowszczyźnie wojna jeszcze się nie skończyła.

Tyle tekstu… Pani Janina Pietrzak dodała także nazwiska osób aresztowanych na ulicy Nowomiejskiej: Tadeusz Stelmasik, Jatkowski, Jedliński.
Na podstawie dostępnej literatury można odtworzyć podstawowe dane personalne aresztowanych:
1. Tadeusz Stelmasik, s. Władysława i Stefanii, ur. 3.08.1925 r. w Kadyszu, zam. Augustów, ul. Kopernika 26, aresztowany 15.07.1945 r. przez Sowietów o godz. 19 „z ulicy”.
2. Jatkowski Mieczysław, s. Józefa i Antoniny, ur. 17.08.1927 r. w Augustowie, zam. Augustów, ul. Zygmuntowska 45, zatrzymany 15.07.1945 r. przez Sowietów o godz. 18 „z ulicy”.
3. Jedliński Władysław, s. Adama i Katarzyny, ur. 20.08.1927 r. w Augustowie, zam. Augustów, ul. Kopernika 15, zatrzymany 15.07.1945 r. przez Sowietów o 8 „z ulicy”.

Wydany przez Oddział IPN w Białymstoku tzw. „czarny” album na okoliczność odsłonięcia wystawy „Zaginieni w obławie augustowskiej – lipiec 1945 r.” zawiera na str. 43 wspólne zdjęcie przedstawiające Władysława Jedlińskiego, Mieczysława Jatkowskiego i Tadeusza Stelmasika. Opis zdjęcia także wnosi mały kamyczek do biogramów ww. aresztowanych.
Jedliński Władysław w środku
„Władysław Jedliński (w środku) miał w 1945 roku 18 lat. Sam należał do AK, ale ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ

26 października 2018 | Danuta Kaszlej
Wyklęci – fotografia żołnierzy AK-AKO-WiN
 

skanowanie0001

Wyklęci Suwalszczyzny – kadra dowódcza oddziału Aleksandra Kowalewskiego ps. „Bęben”, przyporządkowanego do Obwodu Augustowsko-Suwalskiego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. Na fotografii, datowanej na luty 1946 r., stoją od lewej: Józef Myszczyński, ps. „Sikora”, Bolesław Rogalewski, ps. „Sosenka”, Stanisław Wiszniewski, ps. „Zagłoba”, Aleksander Kowalewski, ps. „Bęben”. „Sikora”, „Sosenka” i „Zagłoba” byli dowódcami patroli, na które podzielił swój oddział Aleksander Kowalewski ps. „Bęben”. ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ

 

Podniosła uroczystość wręczenia wysokich odznaczeń państwowych żołnierzom Armii Krajowej, Armii Krajowej Obywateli i Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” odbyła się w siedzibie Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Augustowie 15 czerwca 2018 r. Spośród aż trzynastu odznaczonych tylko jeden dożył tej zaszczytnej chwili. Ordery przyznane pośmiertnie żołnierzom konspiracji walczącym o niepodległą ojczyznę na ziemi augustowskiej i suwalskiej odebrali członkowie ich rodzin.

„Dzisiaj Polska spłaca swój dług wobec żołnierzy AK, AKO i WiN, którzy walczyli przeciwko dwóm wrogom. Wiem, że dzieje się to zbyt późno. W wyniku tragicznych wyroków historii, zniewolenia komunistycznego, ale także zaniedbań władz suwerennej Polski dokonuje się to dopiero dzisiaj, gdy niemal wszyscy odeszli już do Pana. Wierzę jednak głęboko, że polegli, pomordowani i zmarli bohaterowie, którzy pełnią wieczną wartę u stóp Najwyższego spoglądają dziś na nas i mówią: „Z krwi naszej wylanej i z mogił naszych powstała Niepodległa”, która pamięta o swoich dzieciach. Dzisiejszy dzień jest tego niezbitym dowodem” – powiedział podczas uroczystości Dariusz Gwizdała – zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który wręczył odznaczenia w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Zbyt późno ….

Radości z należnego docenienia żołnierzy Armii Krajowej i poakowskiego, antykomunistycznego podziemia towarzyszyła bolesna świadomość, że aż dwunastu patriotów  otrzymuje ordery pośmiertnie. Dlaczego?

Część z nich poległa w walce bądź została zamordowana. Prezentując sylwetki odznaczonych podawaliśmy kolejno: zamordowany w Obławie Augustowskiej, zastrzelony w czerwcu 1946 r., skazany na karę śmierci -wyrok wykonano we wrześniu 1946 r., zabity w czerwcu 1951 r., rozerwał się granatem w kwietniu 1952 r. osaczony przez grupę operacyjną Urzędu Bezpieczeństwa i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Sześcioro uhonorowanych, pomimo więzienia i innych represji, doczekało wolnej Polski, ale już odeszli na wieczną wartę – w ich przypadku państwo polskie spóźniło się.

Jednak uroczystość w dniu 15 czerwca br. była ważnym momentem satysfakcji dla rodzin odznaczonych, które również płaciły wysoką cenę za wolnościową postawę swych bliskich. Przedstawiciele rodzin przybyli na ceremonię do Augustowa z różnych stron Polski. Zadbaliśmy o przedstawienie zasług ich bliskich w imię sprawiedliwości oddanej Niezłomnym i ku nauce dla młodszych pokoleń.

Polska spłaca swój dług wobec żołnierzy AK, AKO i WiN

Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, otrzymał  Jan Kulesza, ps. „Czarny”, „Junak”, który jako jedyny odebrał odznaczenie osobiście. Pan Jan, mający dziś 97 lat żołnierz Obwodu Suwałki AK, w 1951 r. otrzymał wyrok 8 lat więzienia za wspieranie oddziałów antykomunistycznego podziemia. Wręczając order minister Gwizdała powiedział: „W imieniu własnym, ale przede wszystkim Prezydenta RP i zwierzchnika sił zbrojnych oddaję hołd i chylę czoło przed Janem Kuleszą. Pański patriotyzm, ofiarna walka i męstwo są i niezmiennie pozostaną dla nas najpiękniejszym wzorem, z którego młodsi będą czerpać siły w służbie niepodległej Ojczyźnie”

Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, odznaczono pośmiertnie mjr. Stanisława Malesińskiego i sierż. Władysława Stefanowskiego. Obydwaj bronili Polski w wojnie 1939 r. a po powrocie w rodzinne strony zaangażowali się w konspirację, walcząc z obydwoma wrogami – Niemcami i Sowietami i zapłacili za to cenę najwyższą. Łączy ich też to, że byli otoczeni szacunkiem podkomendnych i miejscowej ludności. Przywołajmy choć najistotniejsze informacje o nich:

Stanisław Malesiński, ps. „Lew”, „Tadeusz” od 1941 r. pełnił funkcje dowódcze w strukturach ZWZ – AK – AKO Okręgu Białystok a  od stycznia 1946 r. objął obowiązki prezesa Obwodu Suwalsko-Augustowskiego WiN. Przywrócił on dyscyplinę i na nowo zorganizował struktury podziemia, rozbitego na tym terenie w lipcu 1945 r. w wyniku sowieckiej pacyfikacji, nazwanej Obławą Augustowską. Został skrytobójczo zamordowany w czerwcu 1946 r., gdy próbował nawiązać łączność z okręgiem, zerwaną wiosną 1946 r. na skutek aresztowań  i rozbicia w ich wyniku Komendy Obwodu Augustowsko-Suwalskiego WiN.

Władysław Stefanowski, ps. „Grom” był od marca 1942 r. żołnierzem Obwodu Augustów AK, za co jesienią 1943 r. aresztowali go Niemcy. Zdołał uciec i dołączył do oddziału partyzanckiego. Został dwukrotnie raniony w akcji odwetowej na niemiecką żandarmerię. W  kwietniu 1945 r. mianowano go dowódcą najliczniejszego oddziału Obwodu Augustów AKO. W czasie Obławy Augustowskiej, zagrożony okrążeniem przez wojska sowieckie, podjął nieudaną próbę przebicia się w rejonie jeziora Brożane. 15 lipca 1945 r. został ujęty razem z 57. partyzantami i podzielił los innych ofiar Obławy Augustowskiej, zamordowanych przez kontrwywiad wojskowy ZSRS „Smiersz” w do dziś nieznanym miejscu.

Za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski pośmiertnie odznaczeni zostali: Piotr Burdyn, Eugeniusz Gołębiowski, Marian Piekarski, Jan Sadowski, Stanisław Siedlecki i Edward Wawiórko.

Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski pośmiertnie odznaczeni zostali: Czesław Ignacy Cudnowski, Jan Kotarski, Zofia Wysocka i Leonarda Żabicka. Biogram każdej z uhonorowanych osób zasługuje na uwagę, niektóre są gotowym scenariuszem na powieść czy film.

Realizowali akowski etos po rozwiązaniu Armii Krajowej

W grupie odznaczonych znajdujemy dowódców, żołnierzy i łączników oddziałów partyzanckich walczących z Niemcami i ZSRS, a po 1945 r. – z komunistycznym aparatem represji w grupach samoobrony, trwających w Puszczy Augustowskiej aż do jesieni 1954 r.

Poza Piotrem Burdynem (żołnierzem WiN, dowódcą oddziału rozbitego w 1952 r.) każdy z nich walkę o wolną Polskę rozpoczynał w szeregach AK, wszyscy prowadzili ją nadal w AKO i WiN, które na ziemi augustowsko – suwalskiej były ideową i personalną kontynuacją AK. Wszyscy doświadczyli więzienia lub innych form represji połączonych z uporczywym zmuszaniem do współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa. Jeśli jej nie podjęli, bo nie godzili się na donoszenie na swych przyjaciół, współtowarzyszy walki o niepodległość, to w komunistycznej Polsce nie było dla nich miejsca. W ubeckich katowniach i w więzieniach tracili życie lub zdrowie. Ci, którzy chcieli tego uniknąć zostali zepchnięci do podziemia, „skazana na las”. To często było jedyne wyjście a nie wybór – w leśnych oddziałach bardziej mogli liczyć na godną śmierć w walce niż na przetrwanie. Niektórzy próbowali ukryć się zmieniając nazwisko i wyjeżdżając w strony odległe od rodzinnych. Udało się to nielicznym.

Prześledzenie losów żołnierzy AK-AKO-WiN ziemi augustowskiej i suwalskiej pokazuje dobitnie, jakim nieporozumieniem jest – zdarzające się niestety – oddzielanie i przeciwstawianie AK-owców i żołnierzy określanych „Wyklętymi”. Zdecydowana większość „Wyklętych” to AK-owcy i nie wolno odcinać działaczy antykomunistycznego podziemia od ich akowskich korzeni. Oddając hołd „Żołnierzom Wyklętym” oddajemy hołd żołnierzom AK.         

Za wierność ideałom wyrażonym w akowskiej przysiędze, za walkę o ocalenia godności, oni i ich rodziny zapłacili cenę, którą młodszym pokoleniom trudno pojąć, ale obowiązkiem jest znać i szanować.     

By etos Armii Krajowej był dziś kontynuowany

Podczas uroczystości wręczenia Orderów Odrodzenia Polski obok siebie stanęły sztandary augustowskiego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz sztandar II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie, czyli szkoły, która jest bazą działań Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Augustowie. Współpraca tych trzech środowisk trwa od kilkunastu lat, owocując szeregiem wspólnych przedsięwzięć i – co najważniejsze – autentyczną więzią. W ostatnich latach, na prośbę AK-owców, również asystę sztandaru koła ŚZŻAK stanowią dumni z tego licealiści.

Klamrą spinającą całość uroczystości był występ młodzieży: część oficjalną poprzedziło brawurowe wykonanie utworu „Panie generale” (z albumu „Panny Wyklęte) przez kwartet utalentowanych uczennic II LO a zwieńczyło ceremonię „Przesłanie Pana Cogito” Zbigniewa Herberta. Młodzież wzięła udział w przygotowaniu wydarzenia oraz wypełniła aulę augustowskiego II LO wsłuchując się w to, kogo i dlaczego honoruje państwo polskie.
Taki był zamysł organizatorów, bowiem to Ci młodzi ludzie tworzą teraz zmianę w sztafecie pokoleń zabiegających o dobro ojczyzny. Rozumienie wartości składających się na polskie dziedzictwo będzie warunkowało ich postawy i wybory, a więc przyszłość Polski.

Z tych powodów Klub Historyczny im. Armii Krajowej w Augustowie od 12 lat dba o to, by młodzież poznawała etos Armii Krajowej i trudne losy mieszkańców tej ziemi poprzez bezpośredni kontakt z uczestnikami niepodległościowej konspiracji, ich rodzinami i z liczną na Augustowszczyźnie społecznością Sybiraków. To odchodzące już pokolenie, które swój patriotyzm sprawdzało pracując, walcząc i ginąc dla Polski jest wiarygodne dla młodych, bardzo wyczulonych na prawdę. Wspólne staramy się, by poznać, zrozumieć i utrwalić ich dokonania a poprzez to również ważną część najnowszej historii Polski. Takie działania mają moc łączenia pokoleń i dają nadzieję na budowania polskiej wspólnoty, opartej na służbie ojczyźnie i uniwersalnych wartościach wpisanych w etos AK.

Na uroczystość, poza bohaterami wydarzenia odbierającymi ordery Odrodzenia Polski,  przybyli reprezentanci środowiska kombatanckiego, duchowieństwa i władz samorządowych z burmistrzem, wicestarostą i radnymi.

Wnioski o odznaczenia zostały napisane w oparciu o biogramy opracowane przez Zbigniewa Kaszleja, historyka, prezesa koła Augustów Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, który prowadził uroczystość oraz przez Bartłomieja Rychlewskiego, badacza antykomunistycznego podziemia, pracownika Kancelarii Prezydenta RP. Dziękuję za współpracę przy organizacji uroczystości pracownikowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego  Michałowi Wołłejce.

Organizatorem uroczystości było Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, ŚZŻAK koło w Augustowie, Klub Historyczny im. Armii Krajowej w Augustowie przy współpracy z II Liceum Ogólnokształcącym w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie.

Danuta Kaszlej
Prezes Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Augustowie

Krótkie biografie odznaczonych (poza kawalerami Krzyża Komandorskiego OOP o których informuje artykuł)

Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski odznaczeni zostali:

Piotr Burdyn (ps. „Edward”, „Kabel”, „Mroźny”, „Poręba”) – żołnierz Obwodu Augustowsko-Suwalskiego Zrzeszenia WiN. Ujawnił swoją działalność w kwietniu 1947 r., jednak zamiast amnestii spotkały go prześladowania i zmuszanie do współpracy z UB. W maju 1949 r. wraz z Janem Sadowskim stworzył oddział, przez który do momentu rozbicia w 1952 r. przewinęło się ok. 40 osób. Zginął rozrywając się granatem 10 kwietnia 1952 r. osaczony przez grupę operacyjną UB i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Eugeniusz Gołębiowski (ps. „Gabryś”, „Gołąbek”) – żołnierz AK, AKO i WiN. Członek oddziałów partyzanckich operujących w Puszczy Augustowskiej. Ujawnił się w 1947 r., lecz zagrożony aresztowaniem ukrywał się od 1949 r. Aresztowany w grudniu 1952 r. wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Białymstoku skazany na karę śmierci złagodzoną do 10 lat pozbawienia wolności.

Jan Sadowski  (ps. „Blady”, „Jędrycki”, „Komar”) – żołnierz Obwodu Suwałki AK, następnie Obwodu Augustowsko-Suwalskiego Zrzeszenia WiN. Ujawnił swoją działalność w kwietniu 1947 r. By uniknąć aresztowania w maju 1949 r. stworzył z Piotrem Burdynem oddział, którego został dowódcą. Oddział ten przez trzy lata wiązał siły UB powiatów augustowskiego, suwalskiego, oleckiego, gołdapskiego i węgorzewskiego. Zginął zastrzelony najprawdopodobniej 21 czerwca 1951 r. we wsi Surminy w powiecie węgorzewskim.

Stanisław Siedlecki (ps. „Wierny”, „Klon”) – żołnierz Obwodu Augustów AK, AKO i WiN. Dowódca oddziału partyzanckiego, który działał na terenie powiatu augustowskiego do zbiorowego ujawnienia 25 kwietnia 1947 r. Po ujawnieniu wyjechał na ziemie odzyskane w okolice Kętrzyna, gdzie mieszkał do śmierci.

Edward Wawiórko (ps. „Lemiesz”, „Skiba”) – w wojnie 1939 r. walczył w obronie Lwowa. Żołnierz Obwodu Augustów AK. Dowódca kompanii, a jednocześnie od maja 1945 r. dowódca oddziału partyzanckiego AKO. W lipcu 1945 r. wyprowadził wraz z komendą obwodu oddział z terenu zagrożonego Obławą Augustowską. Pomimo ujawnienia się na mocy amnestii z 1947 r. był represjonowany.

Marian Piekarski (ps. „Ryś”) – rodzina odbierze order w innym miejscu i czasie.

Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski odznaczeni zostali:

Jan Kulesza (ps. „Czarny”, „Junak”) – żołnierz Obwodu Suwałki AK, następnie współpracownik WiN. Wielokrotnie udzielał pomocy partyzantom antykomunistycznego podziemia w postaci wyżywienia, informacji o ruchach aparatu represji w terenie i o osobach podejrzanych o współpracę z UB. Aresztowany we wrześniu 1951 r. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Białymstoku skazany na 8 lat więzienia. Zwolniony w lipcu 1954 r.

Czesław Ignacy Cudnowski (ps. „Konar”) – żołnierz Obwodu Augustów AK. Był łącznikiem rejonu Bargłów. Jego cała rodzina należała do AK,  z tego powodu zamordowano jego ojca i brata.

Jan Kotarski – żołnierz Obwodu Augustów AK w drużynie Pruska Mała, placówka Biernatki. Był członkiem oddziału partyzanckiego komendanta obwodu – Bronisława Jasińskiego. W czasie akcji „Burza” w lipcu 1944 r. uczestniczył m.in. w potyczce z Niemcami koło Balinki na trasie Augustów-Grodno, podczas której spalono kilka samochodów niemieckich.

Zofia Wysocka (ps. „Zosieńka) – żołnierz Obwodu Augustów AK, placówka Netta. Już w 1940 r. pracowała jako sanitariuszka lecząc rany partyzantom z pierwszych grup samoobrony przed Sowietami. W październiku 1940 r. aresztowana przez NKWD. Do 22 czerwca 1941 r. przebywała w więzieniu śledczym w Augustowie. Podczas okupacji niemieckiej w zabudowaniach Z. Wysockiej wybudowano schron, w którym przebywał sztab Obwodu Augustów AK. Od 1943 r. pełniła funkcję sekretarza komendanta Obwodu AK Augustów. W 1945 r. ze względu na prześladowania ze strony UB rodzina Wysockich zmuszona była opuścić Nettę. Do 1957 r. ukrywali się w województwie krakowskim.

Leonarda Żabicka (ps. „Jaskółka”, „Cicha”) – żołnierz Obwodu Grodno Lewy Niemen AK, drużyna Bartniki, placówka Hołynka. Jej rodzinne gospodarstwo wykorzystywane było, jako punkt kontaktowy dla oddziałów leśnych i siatki terenowej. Była łączniczką w grupie organizującej przerzuty żołnierzy podziemia. W grudniu 1945 r. została aresztowana przez UB w Augustowie. Do kwietnia 1946 r. była więziona i poddana niezwykle brutalnemu śledztwu w augustowskiej siedzibie PUBP – tzw. Domu Turka.

Dziękujemy regionalnym mediom za towarzyszenie wydarzeniu:

Zapowiedź wydarzenia w Radio Białystok

Relacja z wręczenia Orderów Odrodzenia Polski – Radio Białystok

 

Izydor Rogalski, według Listy osób zaginionych podczas „Obławy Augustowskiej” Prokuratury OKŚZpNP w Białymstoku, był synem Piotra i Michaliny, urodzonym w 1901 roku. Mieszkał z żoną i dwiema córkami we wsi Sajenek. Miał braci: Wincentego i Romana.
Więcej informacji o sąsiedzie zza miedzy, opowiedział mi mieszkaniec Sajenka Wincenty Rozmysłowicz.
Izydor Rogalski pracował jako gajowy, był żołnierzem Armii Krajowej, posługiwał się pseudonimem „Dzik”. Według W. Rozmysłowicza nie można mieć wątpliwości co do przynależności  Rogalskiego do AK, ponieważ w jego leśnym rewirze, za który odpowiadał, usytuowany był obóz partyzancki. Nie mógł on istnieć bez jego wiedzy i wzajemnego zaufania.
Izydor aresztowany został 15 lipca 1945 r. przez Sowietów w domu, w Sajenku. Przetrzymywany był na Lipowcu w Augustowie. Miał być bardzo mocno bity podczas śledztwa.
W. Rozmysłowicz wspomina także o znalezionej przez Sowietów u Rogalskiego krowie, mającej pochodzić ze stada konwojowanego przez czerwonoarmistów a rozpędzonego przez oddział „Groma” na szosie Augustów – Lipsk.

Zgoła odmienne informacje podaje Alicja Maciejowska w książce „Przerwane życiorysy – Obława Augustowska, lipiec 1945 r.” Powołując się na rozmowę z bratem Izydora – Wincentym napisała, że po wyzwoleniu bracia byli aresztowani, trzymani na UB w Augustowie. Wincenty Rogalski twierdził, że on ani bracia nie byli związani z AK ani żadną inną organizacją. Romanowi Rogalskiemu udało się uciec i w ukryciu przetrwać czas Obławy.
Zadać trzeba sobie pytanie, czy brat Wincenty mógł nic nie wiedzieć o konspiracyjnej pracy Izydora? Może nie powiedział całej prawdy Alicji Maciejowskiej. Sam zresztą był oskarżany o współpracę z Niemcami (był sołtysem) i przewieziony do więzienia w Białymstoku. Do domu wrócił na Boże Narodzenie 1945 r, kiedy po Izydorze już śladu nie było.

A może ktoś z czytelników potrafi uzupełnić lub zweryfikować powyższe dane dotyczące Ofiar Obławy Augustowskiej, w tym Izydora Rogalskiego? Może dysponuje ktoś jego zdjęciem? Będę wdzięczny za kontakt.
Zbigniew Kaszlej

 

 

Wiedza, pamięć, modlitwa – tyle możemy ofiarować Żołnierzom Wyklętym przez komunistów za ich niezgodę na odebranie Polakom i Polsce wolności.
Wokół tej triady zbudowaliśmy program dwudniowych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Augustowie.
1 marca 2018 r. wiedzę o  „Wyklętych” Augustowszczyzny zaprezentowali uczestnikom sesji Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Augustowie Danuta i Zbigniew Kaszlejowie.
Wzruszający dowód pamięci i wiedzy o żołnierzach Polski Podziemnej poległych w walce z Sowietami na kresach II RP w latach 1944 – 1954 dali  uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego  w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie.
Przygotowani przez wicedyrektora szkoły Tomasza Choroszewskiego, poezją (też śpiewaną) i prozą uczcili Kresowych Straceńców pod Ich pomnikiem. Udaliśmy się tam po sesji Klubu Historycznego ze społecznością II LO za sztandarem szkoły oraz sztandarem augustowskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Zdjęcia pokazują, że młodym artystom nie było łatwo – śnieg i mróz nie oszczędzał ich, ale poezja Herberta, dramat losów Kresowych Straceńców i talent uczniów II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie czyniły atmosferę godną ludzi, których komuniści wyklęli, za ich walkę o Wolność, o Niepodległą, przeciw sowieckiemu zniewoleniu.
Razem z rodzinami Wyklętych, Burmistrzem Augustowa – Wojciechem Walulikiem,
Prezesem koła Augustów ŚZŻAK – Zbigniewem Kaszlejem,  Dyrektor augustowskiego II LO – Barbarą Koronkiewicz i  młodzieżą złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze pod pomnikiem Kresowych Straceńców a następnie na grobach „Wyklętych” na augustowskim cmentarzu.

Augustów, 1.03.2018 r.

Dziękujemy wolontariuszom z II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie pod opieką Zbigniewa Ryniewicza i pracownikom Centrum Sportu i Rekreacji w Augustowie z Adamem Wysockim i Łukaszem Bućko za przygotowanie i wydawanie pakietów uczestnikom „Tropem wilczym. Bieg pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Jest to szósta edycja fantastycznego projektu Fundacji Wolność i Demokracja, którą realizujemy już po raz czwarty w Augustowie. W tym roku bieg w hołdzie Wyklętym odbył się 4 marca br. w 330 miejscowościach w Polsce i poza jej granicami.

Augustów, 3.03.2018 r.

4 marca 2018 r. otoczyliśmy modlitwą Żołnierzy Wyklętych na mszy świętej w augustowskiej bazylice oraz przed tzw. „Domem Turka” – w miejscu kaźni żołnierzy AK – AKO – WiN i osób udzielających im wsparcia.
Dziękujemy ks. Wojciechowi Jabłońskiemu, pocztom sztandarowym, władzom miasta i powiatu, delegacjom szkół, instytucji i stowarzyszeń, wszystkim uczestnikom uroczystości.

Augustów, 4.03.2018 r.

Gratulujemy wszystkim, którzy oddali hołd Żołnierzom Wyklętym biorąc udział w VI edycji „Tropem wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” na dystansie 1963 m bądź 5 km. Brawa dla biegnących, truchtających, idących dla pamięci o Wyklętych.
Pomysłodawcą i organizatorem ogólnopolskim biegu była Fundacja Wolność i Demokracja, bieg w Augustowie zorganizowali: Burmistrz Miasta Augustowa, Starosta Augustowski, Klub Historyczny im. Armii Krajowej oraz Centrum Sportu i Rekreacji w Augustowie.
Za współtworzenie dobrej atmosfery wydarzenia dziękujemy biegnącym i wszystkim, którzy włożyli dużo serca i wysiłku w oprawę biegu – dziękujemy dyrekcji, nauczycielom i młodzieży z II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świcie za quiz wiedzowy, wspólne tworzenie znaku Polski Walczącej, malowanie twarzy, pyszne wypieki rozdawane uczestnikom wydarzenia, dokumentowanie uczestnictwa podpisami, przygotowanie własnoręcznie wykonanych nagród m.in. za stylizacje ubioru. Dziękujemy 14. Suwalskiemu Dywizjonowi Artylerii Przeciwpancernej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, Ochotniczej Straży Pożarnej Augustów – Lipowiec, Augustowskim Placówkom Kultury, Kids Club Augustów za zorganizowanie zabaw dla najmłodszych, Joannie Denert i tym uczniom Zespół Szkół Społecznych STO, którzy wsparli młodzież z II LO w częstowaniu własnymi wypiekami uczestników wydarzenia i Tadeuszowi Jermakowi, który  komentował wszystko, co działo się 4 marca br. przy augustowskim amfiteatrze, dbając o zrelacjonowanie całego spektrum działań.
Poszukajcie na fotografiach siebie i znajomych

Fot. Wojciech Kaszlej
Tekst: Danuta Kaszlej, Prezes Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Augustowie

 

Pamięć, modlitwa, wysiłek fizyczny w hołdzie Żołnierzom Wyklętym, bo Niezłomnym.

Zapraszamy w imieniu wszystkich organizatorów i współorganizatorów na dwudniowe obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Augustowie.

1 marca 2018 r. (czwartek) na sesji Klubu Historycznego im. Armii Krajowej Danuta i Zbigniew Kaszlejowie wprowadzą w tematykę Żołnierzy Wyklętych z akcentem na nasz region. Uczestnicy sesji, wraz ze sztandarem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej koło Augustów, sztandarem i społecznością II LO w Augustowie, udadzą się pod pomnik Kresowych Straceńców, gdzie około 13.30 uczniowie tej szkoły przedstawią dramatyczne losy Wyklętych poległych w latach 1944-54 na utraconych ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej.
Spod pomnika na ul. Portowej przejdziemy na augustowski cmentarz, by pomodlić się i zapalić znicze na znajdujących się tam grobach Wyklętych.
Zapraszamy
plakat1

W niedzielę 4 marca br. o godz. 10.15 zapraszamy poczty sztandarowe i zainteresowanych przed augustowską siedzibę PUBP – tzw. Dom Turka (ul. 3 Maja 16), skąd po złożeniu kwiatów udamy się do Bazyliki NSJ na mszę świętą o godz. 10.30 za Żołnierzy Wyklętych i osoby udzielające Im wsparcia.

O godz. 12.00 przy amfiteatrze nad jez. Necko „Tropem wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych”

Informacje o wydarzeniach towarzyszących niedzielnemu biegowi: http://akklub.pl/aktualnosci/pobiegnij-tropem-wilczym-w-holdzie-wykletym-w-augustowie/ i na wydarzeniu FB: https://www.facebook.com/events/968110886670530/

Jeśli nie możesz pobiec – przyjdź, by kibicować!
Młodzież z II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie, wspierana przez uczniów szkół STO w Augustowie zadba o to, by nikt nie nudził się. Przygotowujemy quizy z nagrodami, malowanie „buziek” i inne atrakcje dla dzieci i wszystkich obecnych 4 marca,  w samo południe, przy augustowskim amfiteatrze.

Rejestracja do 1 marca br. http://zapisy.domtel-sport.pl/bieg-tropem-wilczym-2018-augustow-v2054.pl.html

Piękne pakiety startowe (wraz z numerem startowym) wydawać będą nasi wolontariusze w sobotę 3 marca br. w godz. 12:00 – 17:00 w biurze zawodów na miejskiej pływalni CSiR, przy ul. Sucharskiego 15, oraz w dniu zawodów br. w godz. 9:00-11:00 w biurze zawodów w Amfiteatrze. Konieczne jest posiadanie aktualnego dowodu tożsamości w celu weryfikacji uczestników
Na miejscu przy Biurze Zawodów uczestnicy biegu będą mogli pozostawić swoje rzeczy w depozycie.
Na starcie symbolicznego dystansu 1963 m. mogą stanąć wszyscy (też niezarejestrowani na bieg), którzy chcą biegnąc bądź idąc (można też z kijkami) oddać swym wysiłkiem hołd Wyklętym.
Bądźcie z nami!

 

Już po raz czwarty w Augustowie współorganizujemy „Tropem wilczym. Bieg pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Jest to VI edycja projektu Fundacji „Wolność i Demokracja”, który od czterech lat realizowany jest w całej Polsce, a w ostatnich latach również poza jej granicami. Ty również możesz go współtworzyć poprzez udział w biegu, kibicowanie, uczestnictwo w wydarzeniach towarzyszących bądź pomagając w organizacji tegorocznej edycji. Zapraszamy!
Wojtka zdjęcie na 20184 marca 2018 r., w samo południe, zapraszamy do uczczenia w Augustowie Żołnierzy Niezłomnych – Wyklętych poprzez udział w biegu „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” oraz w wydarzeniach towarzyszących.
Pobiec w hołdzie Niezłomnym – Wyklętym można na dwóch dystansach: 5000 m (ukończone 16 lat do 04.03.2018r.) oraz 1963 m (rocznik 2004 i starsi, bieg lub marsz nordic walking). Drugi dystans symbolizuje datę zastrzelenia w czasie obławy Józefa Franczaka „Lalka”, ostatniego z Wyklętych.
ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ

 

10 listopada 2017 r. uczestniczyłem w odsłonięciu w Orłowie (gmina Wydminy) Panteonu Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych, upamiętniającego żołnierzy 3 Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Mszy świętej przewodniczył ksiądz biskup Jerzy Mazur – ordynariusz diecezji ełckiej, po mszy miał miejsce przemarsz na cmentarz parafialny, gdzie zlokalizowany jest Panteon. Spoczywa tu dziewięciu żołnierzy 3 Brygady Wileńskiej NZW.
W Gajrowskich nieopodal Orłowa w lutym 1946 roku żołnierze 3 Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego stoczyli potyczkę z siłami NKWD, UB i MO.
Było to największe starcie zbrojne na Mazurach po formalnym zakończeniu działań wojennych. W walce zginęło – według różnych źródeł – od kilkunastu do 22 żołnierzy NZW.
Polegli żołnierzy zostali przez miejscową ludność pochowani pod Gajrowskimi. W grudniu 2014 roku ekshumowano ich i pochowano w mogile na cmentarzu w Orłowie.

WP_20171110_13_58_07_Pro[1]

Tekst i fot. Zbigniew Kaszlej
Więcej: Odsłonięcie Panteonu Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych w Orłowie – Giżycko http://gizycko.wm.pl/477043,Odsloniecie-Panteonu-Niezlomnych-Zolnierzy-Wykletych-w-Orlowie.html#ixzz4yJ7zAcjA