24 września 2020 | Danuta Kaszlej
74. rocznica komunistycznej zbrodni
 

Minęły 74 lata od wykonania hańbiącego wyroku kary śmierci na sześciu dowódcach i żołnierzach niepodległościowego, antykomunistycznego podziemia. 
Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Białymstoku, któremu przewodniczył mjr Włodzimierz Ostapowicz, w procesie pokazowym 24 działaczy Inspektoratu Augustowsko-Suwalskiego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, przeprowadzonym 20.07.1946 r. w białostockim kinie „Ton”, skazani zostali na karę śmierci:

  1. ppor. cz.w. Burdyn Leon, ps. „Cichy”, „Doman”, Łomian” (6.04.1908 r. – 11.09.1946r. r.),
  2. plut. rez. Konikowski Witalis, ps. „Dąb” (17.01.1914 r. – 11.09.1946 r.),
  3. plut. Parafianowicz Stanisław, ps. Zarzecki”, „Żabin” (16.01.1908 r. – 11.09.1946 r.),
  4. strz. Piekarski Marian, ps. „Ryś” (8.01.1927 r. – 11.09.1946 r.),
  5. ppłk Rybnik Aleksander, ps. „Aleksy”, „Dzik”, „Dziki”, „Jerzy”, „Maciej Kropidło”, „Maciej Rózga”, „Popławski”, „Rózga”, „Zając” (13.12.1906 r. – 11.09.1946 r.),
  6. plut/sierż. rez. Sowulewski Franciszek, ps. „Bąk”, „Twardowski” (14.12.1915 r. – 11.09.1946 r.)

 

Wyrok wykonano 11.09.1946 r. w więzieniu w Białymstoku.

O miejscu pochówku zamordowanych żołnierzy antykomunistycznego podziemia nie poinformowano rodzin. Nie mają swych mogił. Być może ich szczątki zostaną zidentyfikowane wśród wydobytych pięć lat temu z białostockiego „pola śmierci” na terenie przywięziennego ogrodu.

Po odzyskaniu niepodległości rodziny rozpoczęły starania o odzyskanie dobrego imienia swych bliskich – ofiar komunistycznej zbrodni.
Sąd Wojewódzki w Białymstoku postanowieniem z dnia 9.12.1991 r. uznał za nieważny wyrok Wojskowego Sądu Rejonowego w Białymstoku w stosunku do Leona Burdyna i Stanisława Parafianowicza. Pół roku później – 29.06.1992 r. – takie samo postanowienie zapadło  w stosunku do Witalisa Konikowskiego, Mariana Piekarskiego, Aleksandra Rybnika i Franciszka Sowulewskiego.
Wspominamy Ich w 74. rocznicę śmierci. Walczyli o niepodległy byt państwa polskiego.

Cześć Ich Pamięci!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *