Historyk zajmujący się dziejami II wojny światowej staje przed faktem braku źródeł dotyczących strat osobowych i materialnych. Jest to zarówno problem ogólnopolski, jak i z zakresu historii lokalnej. Dlatego ważne są nawet szczątkowe informacje opisujące okupacyjną rzeczywistość – można je weryfikować, interpretować, uzupełniać.

To już ostatnie momenty, kiedy jeszcze można sporządzić listy tych mieszkańcach naszych rodzinnych miejscowości, którzy zginęli w czasie II wojny na skutek działań obu okupantów. Jeszcze istnieje pamięć zbiorowa o ofiarach wojny, którą warto utrwalić: najstarsi opowiadają o tym, co sami zapamiętali z okupacji sowieckiej i niemieckiej, a młodsi potrafią przywołać przekaz rodziny, sąsiadów.
Apeluję, by dokonywać zapisu tej pamięci.
Poniżej przedstawiam fragment relacji Tadeusza Skokowskiego – mieszkańca wsi Krasne.

Według Tadeusza Skokowskiego, w czasie II wojny światowej w Krasnem zginęło 6 osób. Byli to:

  1. Samarecki – który zabił bez pozwolenia świniaka, za to został zastrzelony przez żandarmów niemieckich w okolicach swego gospodarstwa.
  2. Skokowska Marianna – zginęła w czerwcu 1941 r. podczas ostrzału wsi Krasne przez Niemców. Mieszkańcy ukryli się w lasku, w dołach po przechowywanych ziemniakach. Pani Marianna, babcia Tadeusza Skokowskiego, nie chciała załatwiać potrzeb fizjologicznych w dole, więc wyszła z niego. Wtedy snajper niemiecki strzelił jej prosto w czoło.
  3. Skok Wiktor – zginął podczas ostrzału w czerwcu 1941 r.
  4. Krysiuk Stanisław – ojciec żołnierza AK-AKO-WiN Edmunda Krysiuka. W czerwcu 1941 r. został raniony odłamkiem w szyję, wkrótce zmarł.
    Gdy front niemiecko – sowiecki przeszedł dalej, wszystkich ww. przeniesiono na cmentarz do Lipska.
  5. Bartoszewicz Bolesław – zginął w czasie wojny.
  6. Dziemianowicz Wacław – został zabity bagnetem przez Niemca w czasie II wojny światowej. Inna wersja:. Niemcy kazali mu wejść do bunkra, gdzie siedział sowiecki żołnierz i to on dźgnął go bagnetem.

Jeśli ktoś z czytelników posiada informacje inne niż podane w artykule lub uzupełniające wiedzę o stratach osobowych poniesionych w Krasnym lub innych miejscowościach powiatu augustowskiego – proszę o kontakt: tel. 501 298 534.

Zbigniew Kaszlej

 

Zabudowania Szyców (obecnie Lotkowskich), zlokalizowane przy ulicy Rybackiej w Sztabinie, są jednym z najważniejszych „niemych” świadków historii związanej z Obławą Augustowską. Nieliczne relacje przekazane przez osoby tam przetrzymywane i ocalone oraz relacje rodzin osób zamordowanych przez sowietów w lipcu 1945 r. budziły i nadal budzą grozę. Te niepozorne zabudowania, drewniany dom mieszkalny i dwa budynki gospodarcze, skrywają mroczną tajemnicę.

Dom Szyców
Dzisiaj „Dom Szyców” traktujemy, jako kolejny punkt filtracyjny osób zatrzymanych w Obławie. Tu trafiali ludzie przetrzymywani w okolicznych stodołach, chlewach, piwnicach, których nazwiska znalazły się na przygotowanych wcześniej przez konfidentów i UB listach osób należących do Armii Krajowej lub im pomagających. Trafiały tu także osoby, które przy wstępnej selekcji w pierwszych punktach filtracji, nieopatrznie przyznały się do kontaktów z niepodległościowym podziemiem lub zostały wskazane przez osoby już zatrzymane w Obławie.
Zabudowania znajdują się na końcu ulicy Rybackiej, dalej są tylko łąki i rzeka Biebrza. Miejsce to łatwiej było pilnować, ucieczka była praktycznie niemożliwa. Takie oddalenie od centrum wsi powodowało także większą bezkarność przesłuchujących, odgłosy bicia, krzyki, nie były słyszane we wsi.Tak też i tu było, przesłuchiwania były tu bardzo brutalne, przetrzymywane tam osoby były bite, utrwalił się przekaz o wyrzucaniu przesłuchiwanych na zewnątrz budynku, na trawę dla otrzeźwienia. Z zabudowań tych wywożono Ofiary Obławy Augustowskiej do miejsc, gdzie byli pozbawiani życia.
Zabudowania te zapisane zostały w dziejach Obławy Augustowskiej jako „Dom Szyców”. Obecny mieszkaniec tej  posesji  Pan Janusz Lotkowski  dodał więcej informacji  o tym miejscu i mieszkających tu wcześniej przodkach.

Nazwisko Szyc jest znane w Sztabinie, rodzin o takim nazwisku było w trakcie trwania Obławy Augustowskiej trzy. Jedna rodzina mieszkała w centrum Sztabina, dom drugiej zlokalizowany był przy skrzyżowaniu ulic Młodości i Rybackiej. Trzecia, interesująca nas rodzina, mieszkała w gospodarstwie na końcu ulicy Rybackiej.
Mieszkali tu Aleksander i Stanisława Szycowie – pradziadkowie ze strony ojca Janusza Lotkowskiego.  Na początku XX wieku wyjechali oni do USA. Tam urodziły im się dwie córki Melania i Helena. Jeszcze przed I wojną światową  Stanisława z córkami powróciła do kraju i zamieszkała tymczasowo w rodzinnym domu w Jaminach u Tomaszewskich, natomiast Aleksander pozostał jeszcze przez kilka lat w Ameryce. Do Polski powrócił już po odzyskaniu niepodległości. Wtedy też rodzina Szyców  założyła swoje siedlisko na końcu ulicy Rybackiej, wybudowali dom, a także zabudowania gospodarcze.
Na stodole widnieje data budowy – rok 1920.  Aleksander Szyc był kowalem, we wsi nazywany był „Pszczółka”.  W 1924 roku  urodził się im syn Kazimierz nazywany potocznie Dzidek. W  trakcie II wojny Dzidek został aresztowany i wywieziony do obozu pracy w Niemczech.
Po wyzwoleniu obozu nie powrócił już niestety do rodzinnego domu. Znając sytuację polityczną w Polsce postanowił wyemigrować do Australii. Na płynącym statku poznał swoją przyszłą żonę i osiedlił się na stałe na południu Australii. Dopiero w latach 70–tych XX wieku odwiedził po raz pierwszy rodzinny dom.
Po aresztowaniu syna, w domu na ulicy Rybackiej pozostali tylko rodzice, ponieważ obie córki po wyjściu za mąż wyprowadziły się. Po II wojnie światowej  w „Domu Szyców” mieszkali nie tylko Szycowie. Dom był przedzielony na połowę. Jedna część wynajmowana była różnym ludziom do lipca 1966 roku, kiedy to zamieszkał tu ze swoją rodziną Józef Lotkowski – najstarszy syn Melanii, wnuczek Aleksandra i Stanisławy, a jednocześnie ojciec Janusz Lotkowskiego. Aleksander zmarł w 1966 roku, a Stanisława w 1973 roku. Po ich śmierci w rodzinnym domu  zamieszkała ponownie ich córka Melania z mężem Kazimierzem Lotkowskim, żołnierzem wojska polskiego w trakcie  wojny polsko – bolszewickiej w 1920 r.
Nie mamy wystarczających informacji na temat okoliczności w jakich doszło do przetrzymywania osób zatrzymanych w czasie Obławy Augustowskiej w gospodarstwie Szyców. To co się działo w zabudowaniach Szyców podczas Obławy Augustowskiej nie było przekazywane następnym pokoleniom. Janusz Lotkowski o mrocznej historii jego gospodarstwa dowiedział się nie od członków rodziny. Jego rodzice najprawdopodobniej nie mieli także o niej wiedzy, gdyż nie mieszkali wówczas w tym domu.
Aleksander i Stanisława Szycowie, najprawdopodobniej z obawy przed UB i  sowieckimi represjami, nie przekazali tej historii  swoim potomkom.

 

10 listopada 2017 r. uczestniczyłem w odsłonięciu w Orłowie (gmina Wydminy) Panteonu Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych, upamiętniającego żołnierzy 3 Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Mszy świętej przewodniczył ksiądz biskup Jerzy Mazur – ordynariusz diecezji ełckiej, po mszy miał miejsce przemarsz na cmentarz parafialny, gdzie zlokalizowany jest Panteon. Spoczywa tu dziewięciu żołnierzy 3 Brygady Wileńskiej NZW.
W Gajrowskich nieopodal Orłowa w lutym 1946 roku żołnierze 3 Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego stoczyli potyczkę z siłami NKWD, UB i MO.
Było to największe starcie zbrojne na Mazurach po formalnym zakończeniu działań wojennych. W walce zginęło – według różnych źródeł – od kilkunastu do 22 żołnierzy NZW.
Polegli żołnierzy zostali przez miejscową ludność pochowani pod Gajrowskimi. W grudniu 2014 roku ekshumowano ich i pochowano w mogile na cmentarzu w Orłowie.

WP_20171110_13_58_07_Pro[1]

Tekst i fot. Zbigniew Kaszlej
Więcej: Odsłonięcie Panteonu Niezłomnych Żołnierzy Wyklętych w Orłowie – Giżycko http://gizycko.wm.pl/477043,Odsloniecie-Panteonu-Niezlomnych-Zolnierzy-Wykletych-w-Orlowie.html#ixzz4yJ7zAcjA

14 listopada 2017 | Zbigniew Kaszlej
Rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości
 

Uroczystość na Rynku Zygmunta Augusta 11 listopada 2017 r. w 99. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości rozpoczął występ Orkiestry Dętej OSP Augustów – Lipowiec i Polonez w wykonaniu Zespołu Tańca Ludowego „Bystry”. Przybyły poczty sztandarowe kombatantów, m.in. augustowskiego Koła ŚZŻAK (w poczcie uczniowie II liceum Ogólnokształcącego w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie: Grzegorz Denert, Kamil Miezio i Damian Wiśniewski), szkół, służb, straży, obecna była reprezentacja Batalionu Czołgów Ułanów Krechowieckich z Orzysza z repliką sztandaru 1 Pułku Ułanów Krechowieckich im. płk. Bolesława Mościckiego, uroczyście wręczonym Batalionowi w lipcu br. przez społeczeństwo Powiatu Augustowskiego. Przemówienia okolicznościowe wygłosili: Burmistrz Miasta Augustowa, Wojciech Walulik i Starosta Augustowski Jarosław Szlaszyński. List okolicznościowy sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, Jarosława Zielińskiego odczytał Maciej Borzyszkowski. Pod pomnikiem „Tym, którzy oddali swe życie za wolną i sprawiedliwą Ojczyznę” złożone zostały kwiaty. Następnie uczestnicy uroczystości przemaszerowali do Bazyliki Mniejszej p.w. Najświętszego Serca Jezusowego, gdzie miała miejsce uroczysta msza święta koncelebrowana w intencji Ojczyzny, której przewodniczył ksiądz infułat Antoni Kochański.
Obchodom 99. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości towarzyszyły: VIII Turniej Piłki Nożnej z Okazji Dnia Niepodległości o Puchar Starosty Augustowskiego, na Orliku przy Augustowskim Centrum Edukacyjnym i koncert „Ojczyzna – piękne słowo” w Miejskim Domu Kultury.

WP_20171111_11_33_20_Pro[1]

WP_20171111_11_33_04_Pro WP_20171111_11_48_17_Pro

fot. Zbigniew Kaszlej

 

1 listopada 2017 | Zbigniew Kaszlej
Zmarł Witold Żurawski ps. „Ryżak”
 

Ze smutkiem zawiadamiamy, że na wieczną wartę odszedł Witold Żurawski ps. „Ryżak”, członek augustowskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Niech odpoczywa w Panu.

IMG_0232                                             Witold Żurawski ps. „Ryżak”
                                                       1926 – 2017

Żurawski Witold ps. ,,Ryżak”  – syn Ignacego i Julianny z domu Szymborska, ur. 15.02.1926 roku we wsi Jastrzębna Pierwsza.
W szeregi Armii Krajowej został przyjęty w 1942 roku i mimo młodego wieku pełnił funkcję łącznika, gdyż w gospodarstwie jego rodziców ukrywał się dowódca plutonu st. sierż. Stanisław Trochimowicz ps. ,,Mszarski”.
Od września 1945 roku był członkiem drużyny rezerwy dowodzonej przez kpr. Bronisława Szymborskiego ps. ,,Tłok”. Aresztowany 16.12.1945 roku, został osadzony w areszcie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Augustowie. Wojskowy Sąd Rejonowy w Białymstoku 14.10.1946 roku skazał go na 10 lat pozbawienia wolności z utratą praw publicznych i  obywatelskich praw honorowych na lat 5. Na mocy amnestii  z 1947 roku karę złagodzono o połowę. Wyrok odbywał w więzieniu w Białymstoku i Wronkach. Zwolniony został 16.12.1951 roku.
Po wyjściu z więzienia prowadził własne gospodarstwo rolne w Jastrzębnej Pierwszej.
Od początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku aktywnie pracował w augustowskim kole Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Był wieloletnim chorążym sztandaru augustowskiego koła; brał udział w uroczystościach państwowych i kombatanckich.