Prawie siedem lat temu – w czerwcu 2011 r. – napisałam tekst obwieszczający zakończenie batalii o wpis w rejestr zabytków augustowskiej siedziby Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego (a wcześniej NKWD), tzw „Domu Turka”, czyli kamienicy przy ul. 3 Maja 16.
Trwające ponad dwa lata starania, dziesiątki pism, zwieńczone postępowaniem przed NSA, pozwoliły w połowie 2011 r. ocalić miejsce kaźni żołnierzy niepodległościowego podziemia: AK – AKO – WiN i ludzi udzielających im wsparcia.
Ocalić przed czym? Przed rozbiórką obiektu (pozostać miała tylko ściana z tablicą upamiętniającą ofiary) i zabudową posesji galerią handlową.
„Handel na ludzkich szczątkach” – tak określili plan właściciela ludzie, którzy byli w „Domu Turka” przesłuchiwani, torturowani i pamiętali swych kolegów, których ostatni raz widzieli w areszcie mieszczącym się w piwnicach tego budynku, potem już nigdy. Rodziny dostały informacje o śmierci, ale ciał nie.

Minie już dziesięć lat od kiedy augustowianie dowiedzieli się ze zdziwieniem, że kamienicę przy 3 Maja 16 zakupił właściciel miejscowej agencji nieruchomości a nie Miasto Augustów. Opinia publiczna była informowana, że finalizowane są rozmowy prowadzone w imieniu władz miasta ze spadkobiercami przedwojennych właścicieli i że ten tożsamościowy obiekt przeznaczony będzie po zakupie na muzeum. Wiedzę tę mieli augustowscy inwestorzy i część z nich twierdzi, że świadomie odstąpiła od zainteresowania tą posesją, by nie utrudniać negocjacji miastu.
Jednak nie wszyscy i zamiast muzeum okazało się, że w miejscu kaźni ma być galeria handlowa.
Wpis w rejestr zabytków w 2011 r. udaremnił ten plan, nałożył na właściciela wymóg dbałości o obiekt, wymóg przekazywania wiedzy na temat wydarzeń z nim związanych i zagospodarowanie go z zachowaniem szacunku dla przeszłości tego miejsca.  Właściciel nie wywiązuje się z obowiązków, jednak nie zgodził się na propozycje ze strony władz miasta odkupienia lub zamiany posesji po cenach rynkowych. Wcześniej prasa podawała astronomiczne kwoty 6 – 8 milionów złotych, jako wycenę satysfakcjonującą właściciela.
„Dom Turka” niszczeje. Warto to zmienić, może dobrze służyć augustowskiej społeczności, ale obowiązywać muszą ceny rynkowe.

Poniżej tekst sprzed siedmiu lat, podający najważniejsze fakty z historii budynku w czasie II wojny światowej i po niej. Było siedem lat chudych – może już czas na zmianę?

„Dom Turka” zabytkiem!

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego utrzymał decyzję Podlaskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z 1 kwietnia 2011 r. o wpisie w rejestr zabytków augustowskiej siedziby NKWD i PUBP – tzw. „Domu Turka”, uznając za zasadną i potrzebną ochronę prawną budynku przy ul. 3 Maja 16 w Augustowie ze względu na jego wartości artystyczne i historyczne. Ochroną konserwatorską objęty został cały obiekt. Datowany 16 czerwca 2011 r. dokument jest decyzją ostateczną w administracyjnym toku postępowania. Odtąd pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków wymaga prowadzenie jakichkolwiek prac konserwatorskich, restauratorskich lub robót budowlanych przy zabytku. Prace takie są możliwe i wręcz pożądane, wymagają jednak uzgodnień z konserwatorem, by nie naruszały szacunku dla wydarzeń ważnych dla lokalnej społeczności, które ten obiekt w materialny sposób symbolizuje. Właściciel odpowiada za stan jego zachowania.

O uznanie „Domu Turka” za zabytek i zapewnienie mu ochrony prawnej poprzez wpis w rejestr zabytków zwróciły się do PWKZ w czerwcu 2009 r. cztery augustowskie organizacje: Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Związek Sybiraków, Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej i Klub Historyczny im. Armii Krajowej.

Argumentowaliśmy, że budynek ten, jako miejsce męczeństwa polskich patriotów w czasie II wojny światowej i w okresie powojennym, stanowi świadectwo minionej epoki i zdarzeń , których zachowanie leży w interesie społecznym, a więc spełnia wymogi ustawowej definicji zabytku. Przytoczę najbardziej podstawowe fakty to potwierdzające. Tą augustowską kamienicę na początku 1940 r. przejął Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych ZSRR (NKWD). Tam właśnie do czerwca 1941 r. (gdy Rosjanie zostali wyparci z Augustowa przez Niemców), więziono przeciwników okupacyjnej sowieckiej władzy, stamtąd też NKWD kierowało trzema kolejnymi deportacjami mieszkańców ziemi augustowskiej w głąb Rosji.

NKWD powróciło do obiektu jesienią 1944 r., a w styczniu 1945 r. usytuowało w nim tworzony według sowieckich wzorców Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, przejmujący stopniowo od Rosjan odpowiedzialność za zwalczanie ruchu niepodległościowego. W lipcu 1945 r. funkcjonariusze PUBP udzielili pomocy służbom sowieckim w realizacji Obławy Augustowskiej, pacyfikacji mającej na celu likwidację polskiego podziemia. „Dom Turka” był wówczas jednym z miejsc przetrzymywania podejrzanych o przynależność bądź wspieranie Armii Krajowej. Ci jej żołnierze, którzy przetrwali lipcową obławę sowiecką byli nadal (aż do jesieni 1954 r.) bezwzględnie ścigani przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego
w Augustowie przy współpracy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Milicji Obywatelskiej. W operacjach (obławach) realizowanych przeciwko antykomunistycznemu podziemiu zabijani byli, a także zatrzymywani, mieszkańcy powiatu augustowskiego i powiatów ościennych. Zwłoki zabitych oraz osoby zatrzymane przewożono do „Domu Turka”, gdzie ujęci poddawani byli brutalnemu śledztwu. Były przypadki zakatowania w czasie przesłuchań w siedzibie UB i pochówków na terenie otaczającym budynek. Istnieje uzasadnione podejrzenie, że nadal mogą znajdować się tam szczątki ludzkie. Liczymy na to, że poprzez ziemną odkrywkę archeologiczną sprawdzą to prokuratorzy Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku. Każdy, kto posiada informację na temat przestępstw funkcjonariuszy PUBP w Augustowie proszony jest o ich zgłoszenie do białostockiego IPN – tel. 85 6645790.

Augustowski „Dom Turka” to miejsce zbrodni komunistycznych o wyjątkowo wyrazistej symbolice: w jednym i tym samym miejscu Polacy doświadczyli represji najpierw sowieckiego, a od 1945 r. polskiego aparatu bezpieczeństwa – represji porażających co do okrucieństwa i liczby. Takie miejsce powinniśmy zachować dla potomnych jako przestrogę, ale i wyraz hołdu dla tych Niezłomnych, którzy za wolną Polskę płacili życiem i zdrowiem a jeszcze do niedawna byli określani nie patriotami, a bandytami. Przypadek „Domu Turka” wykazał, że miejsca zbrodni komunistycznych nie doczekały się ciągle jeszcze w naszym państwie należnej ochrony i nie są traktowane na równi z miejscami zbrodni hitlerowskich. Pomysł zabudowy galerią handlową warszawskiego Pawiaka wydaje się obrazoburczy, a czy równie oburza taki sam projekt odnośnie augustowskiej siedziby NKWD i PUBP ? Augustowski „Dom Turka” jest lokalnym odpowiednikiem Pawiaka (dobrze rozumieją to rodziny ofiar represji komunistycznego aparatu władzy) i dobrze, że nareszcie jest chroniony ustawą o zabytkach. Jestem przekonana, że PWKZ zadba o zachowanie właściwej powagi i godności tego miejsca.

Dziękuję PWKZ i wszystkim, którzy przyczynili się do podjęcia decyzji o wpisie „Domu Turka” w rejestr zabytków , szczególnie augustowianom i mieszkańcom regionu, którzy nie zapomnieli o ofierze swych przodków.

Danuta Kaszlej, Prezes Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Augustowie.

 

Kto upomni się o zamordowanych w lipcu 1945 r. mieszkańców tej ziemi, jeśli nie my tu mieszkający?
Tutaj znajdziesz podstawowe informacje o Obławie Augustowskiej z lipca 1945 r.
Przybywajcie, zabierzcie rodziny, przyjaciół znajomych.
Program kończy publiczne odczytywanie imion i nazwisk Ofiar Obławy Augustowskiej, bo – jak napominał Z. Herbert
” jesteśmy mimo wszystko
stróżami naszych braci (…)
musimy zatem wiedzieć
policzyć dokładnie
zawołać po imieniu
opatrzyć na drogę”
Masowa zbrodnia ma indywidualne twarze – Przywróćmy Im twarze i imiona!
Augustów, w środę ,12 lipca 2017 r.
Będziesz?

obława 2017 plakat

 

17 i 18 września br. były w Augustowie dniami przesyconymi historią. Wydarzenia o których trzeba pamiętać – napaść Związku Sowieckiego na Polskę i obchodzony 17 września Dzień Sybiraka pozwoliły wprowadzić w klubową działalność nowy rocznik licealistów.
Mieliśmy też ciekawą możliwość poznania młodych Polaków z Wileńszczyzny i ich opiekunów. Podjęliśmy wspólne działania z trzydziestoosobową grupą młodzieży z Wileńszczyzny, która wraz z uczniami II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie oraz Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Sejnach brała udział w projekcie edukacyjnym Stowarzyszenia Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej. Zaproponowaliśmy takie formy, by aktywność młodych ludzi służyła zarówno poznaniu siebie, jak i dziejów przodków. Była i radość z bycia razem, i wspólny wysiłek odkrywania przeszłości,  i pełne skupienia chwile refleksji, modlitwy i oddania hołdu polskim patriotom.

Rozpoczęliśmy dzień od  wspólnego rejsu statkiem Żeglugi Augustowskiej po Netcie i naszych jeziorach do Studzienicznej.
rejs-1
ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ

 

17 września 2016 r. (już po raz drugi) Zespół Najlepsza kawa tylko „U Turka” zaprosił na grę miejską, której celem jest przybliżenie jej uczestnikom informacji dotyczących
„Domu Turka” – augustowskiej siedziby NKWD i PUBP, miejsca represji komunistycznych.

Współpracowaliśmy przy tworzeniu scenariusza gry oraz zgłosiliśmy udział w niej 10 zespołów. A były to zespoły nietypowe – młodzież z II LO w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie była w nich nie tylko uczestnikami gry, ale też przewodnikami po naszym mieście dla polskiej młodzieży z Wileńszczyzny.

Gratulujemy zajęcia drugiego i trzeciego miejsca na podium augustowsko – wileńskim drużynom a wyrazy uznania skaładamy zwycięskiej drużyny harcerek :)

Wszystko na zdjęciach – prezentujemy fotoreportaż  Zbigniewa Kaszleja

 

 

27 października 2015 r. w augustowskim II Liceum Ogólnokształcącym miały miejsce dwa ważne i dopełniające się wydarzenia, których organizatorem był Klub Historyczny im. Armii Krajowej: pobranie materiału do badań DNA od krewnych ofiar totalitaryzmów oraz wystąpienie dr. Marcina Zwolskiego „Ofiary terroru totalitarnego w więzieniu w Białymstoku”.

fot. Zbigniew Kaszlej

fot. Karolina Jatkowska

ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ

 

27 października 2015 r. o godz. 11.00 w II LO w Augustowie przy Alei Kardynała Wyszyńskiego 1 dr Marcin Zwolski wygłosi referat: Ofiary terroru totalitarnego w więzieniu w Białymstoku.
Dr. Marcin Zwolski jest historykiem białostockiego OBEP IPN, autorem monografii Więzienie w Białymstoku 1944 – 1956. Jego badania naukowe prowadzone od z górą dziesięciu lat, stały się podstawą rozpoczęcia ekshumacji przy białostockim areszcie.

Na godzinę przed klubowym spotkaniem, od godz. 10. 00, pracownicy białostockiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej będą pobierać materiał do badań DNA od rodzin ofiar totalitaryzmów, których miejsce pochówku nie jest znane. Przekazanie materiału biologicznego daje nadzieję na zidentyfikowanie bezimiennych szczątków ludzkich już odnalezionych na terenie białostockiego więzienia i tych, które gdziekolwiek uda się odnaleźć w przyszłości.


Kliknij na obrazek aby powiększyć

Warto, by materiał biologiczny przekazali krewni ofiar II wojny światowej i okresu powojennego, którzy nie wiedzą, gdzie są szczątki ich bliskich.

Dotyczy to rodzin osób, ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ