12.01.2018 r. na promocji najnowszej książki dwojga historyków: T. Radziwonowicza i B. Bojaryn – Kazberuk gościliśmy rodziny Ofiar lipcowej obławy 1945 r. i wiele osób zainteresowanych tym tematem. Zorganizowaliśmy spotkanie wielopokoleniowe, bo ważne jest, by przekazywać wiedzę i pałeczkę pamięci o Polakach zamordowanych przez sowietów w lipcu 1945 r.
Tadeusz Radziwonowicz, dyrektor Archiwum Państwowego w Suwałkach, mówił o Obławie Augustowskiej wieloaspektowo i niezmiernie ciekawie.
Dziękujemy utalentowanym uczniom II LO za oprawę artystyczną spotkania.
Wielu uczestników wyszło z podpisaną przez autora książką – wypada życzyć, by jej lektura przedłużyła klimat wspólnej troski o wyjaśnienie tej sowieckiej zbrodni.
Mamy dobrą wiadomość dla osób, którym książek nie wystarczyło i dla wszystkich zainteresowanych publikacją opartą na dokumentach 50. Armii 3 Frontu Białoruskiego ZSRS i na zasobie Archiwum Państwowego w Suwałkach. Książka dostępna jest pod tym adresem:
T. Radziwonowicz, B. Bojaryn – Kazberuk, Obława Augustowska 1945 okoliczności i ofiary w źródłach archiwalnych

Organizatorzy: Klub Historyczny im. Armii Krajowej w Augustowie, Archiwum Państwowe w Suwałkach, II LO w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie

 

W Archiwum Państwowym w Suwałkach 5 grudnia 2017 r. miała miejsce promocja książki „Obława augustowska 1945 okoliczności i ofiary w dokumentach archiwalnych” autorstwa Tadeusza Radziwonowicza i Barbary Bojaryn-Kazberuk. Jej wydawcą jest Archiwum Państwowe w Suwałkach; ukazała się dzięki wsparciu finansowemu Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych a także Dyrektora Instytutu Pamięci Narodowej Oddziału w Białymstoku.
Walorem opracowania jest prezentacja archiwalnych dokumentów z suwalskiego archiwum, które mówią o Obławie Augustowskiej oraz fakt, że przebieg pacyfikacji zrelacjonowany został w oparciu o dokumenty 50. Armii III Frontu Białoruskiego.

Dobrą wiadomością dla zainteresowanych jest to, że książka Tadeusza Radziwonowicza i Barbary Bojaryn – Kazberuk jest do pobrania w formie elektronicznej na stronie internetowej Archiwum Państwowego w Suwałkach:

http://www.suwalki.ap.gov.pl/download/Oblawa%20augustowska%201945.%20Okolicznosci%20i%20ofiary%20w%20dokumentach%20archiwalnych.pdf

fot. Grzegorz Łapszys

Więcej o promocji książki:
http://www.suwalki.ap.gov.pl/art,50,promocja-ksiazki-oblawa-augustowska-1945-okolicznosci-i-ofiary-w-dokumentach-archiwalnych

3 grudnia 2017 | Zbigniew Kaszlej
Okruchy Obławy Augustowskiej (6) – Skieblewo
 

Położona w Puszczy Augustowskiej wieś Skieblewo, podobnie jak inne puszczańskie wsie, przeszła w lipcu 1945 r. gehennę Obławy Augustowskiej.
Wieś okrążono, wszyscy mężczyźni zostali zatrzymani przez Sowietów. Początkowo przetrzymywano ich w stodole Krzywickiego na koloniach w Starożyńcach, ze Starożyńc 105 osób przegnano do Skieblewa do stodoły Czesława Myśliwskiego.

W 2010 r. Klub Historyczny im. Armii Krajowej zaprosił nauczycieli i młodzież do realizacji projektu, opracowanego przez Danutę i Zbigniewa Kaszlejów, „Obława Augustowska – lipiec 1945. Gdy nie ma grobów ocalmy pamięć…”. W ramach tego projektu Dorota Burakiewicz uczennica Gimnazjum w Lipsku przekazała relację Jana Myśliwskiego (wtedy 79 lat), syna Czesława oraz dołączyła 6 fotografii stodoły i świronka. Praca powstała pod opieką Krystyny Żabickiej.
Oto fragment relacji i dokumentacja zdjęciowa:
Stąd nikt nie zginął, wszyscy zostali zwolnieni. Byli tu ludzie ze Starożyńc, z Lipska. Przetrzymywali byli u nas w stodole, w świronku. Aresztowali Rosjanie, dowódcą był kapitan Sinusik. Jak ich wszystkich złapali, to zapędzili do Starożyńc. Potem się z powrotem cofnęli się do Skieblewa, do naszej stodoły wszystkich zagnali. Tam tylko ich zapędzili, trzymali przez noc i powrotem wrócili wszyscy. Zatrzymani byli przetrzymywani przez okres około miesiąca. W tej stodole było około setki ludzi. Przesłuchiwali Rosjanie, nie było tłumaczy, wszyscy rozumieli rosyjską mowę. Rodziny miały dostęp, dostarczały jedzenie. Nosiły żony dla mężów, przynosiły też dzieci.
ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ

 

Zabudowania Szyców (obecnie Lotkowskich), zlokalizowane przy ulicy Rybackiej w Sztabinie, są jednym z najważniejszych „niemych” świadków historii związanej z Obławą Augustowską. Nieliczne relacje przekazane przez osoby tam przetrzymywane i ocalone oraz relacje rodzin osób zamordowanych przez sowietów w lipcu 1945 r. budziły i nadal budzą grozę. Te niepozorne zabudowania, drewniany dom mieszkalny i dwa budynki gospodarcze, skrywają mroczną tajemnicę.

Dom Szyców
Dzisiaj „Dom Szyców” traktujemy, jako kolejny punkt filtracyjny osób zatrzymanych w Obławie. Tu trafiali ludzie przetrzymywani w okolicznych stodołach, chlewach, piwnicach, których nazwiska znalazły się na przygotowanych wcześniej przez konfidentów i UB listach osób należących do Armii Krajowej lub im pomagających. Trafiały tu także osoby, które przy wstępnej selekcji w pierwszych punktach filtracji, nieopatrznie przyznały się do kontaktów z niepodległościowym podziemiem lub zostały wskazane przez osoby już zatrzymane w Obławie.
Zabudowania znajdują się na końcu ulicy Rybackiej, dalej są tylko łąki i rzeka Biebrza. Miejsce to łatwiej było pilnować, ucieczka była praktycznie niemożliwa. Takie oddalenie od centrum wsi powodowało także większą bezkarność przesłuchujących, odgłosy bicia, krzyki, nie były słyszane we wsi.Tak też i tu było, przesłuchiwania były tu bardzo brutalne, przetrzymywane tam osoby były bite, utrwalił się przekaz o wyrzucaniu przesłuchiwanych na zewnątrz budynku, na trawę dla otrzeźwienia. Z zabudowań tych wywożono Ofiary Obławy Augustowskiej do miejsc, gdzie byli pozbawiani życia.
Zabudowania te zapisane zostały w dziejach Obławy Augustowskiej jako „Dom Szyców”. Obecny mieszkaniec tej  posesji  Pan Janusz Lotkowski  dodał więcej informacji  o tym miejscu i mieszkających tu wcześniej przodkach.

Nazwisko Szyc jest znane w Sztabinie, rodzin o takim nazwisku było w trakcie trwania Obławy Augustowskiej trzy. Jedna rodzina mieszkała w centrum Sztabina, dom drugiej zlokalizowany był przy skrzyżowaniu ulic Młodości i Rybackiej. Trzecia, interesująca nas rodzina, mieszkała w gospodarstwie na końcu ulicy Rybackiej.
Mieszkali tu Aleksander i Stanisława Szycowie – pradziadkowie ze strony ojca Janusza Lotkowskiego.  Na początku XX wieku wyjechali oni do USA. Tam urodziły im się dwie córki Melania i Helena. Jeszcze przed I wojną światową  Stanisława z córkami powróciła do kraju i zamieszkała tymczasowo w rodzinnym domu w Jaminach u Tomaszewskich, natomiast Aleksander pozostał jeszcze przez kilka lat w Ameryce. Do Polski powrócił już po odzyskaniu niepodległości. Wtedy też rodzina Szyców  założyła swoje siedlisko na końcu ulicy Rybackiej, wybudowali dom, a także zabudowania gospodarcze.
Na stodole widnieje data budowy – rok 1920.  Aleksander Szyc był kowalem, we wsi nazywany był „Pszczółka”.  W 1924 roku  urodził się im syn Kazimierz nazywany potocznie Dzidek. W  trakcie II wojny Dzidek został aresztowany i wywieziony do obozu pracy w Niemczech.
Po wyzwoleniu obozu nie powrócił już niestety do rodzinnego domu. Znając sytuację polityczną w Polsce postanowił wyemigrować do Australii. Na płynącym statku poznał swoją przyszłą żonę i osiedlił się na stałe na południu Australii. Dopiero w latach 70–tych XX wieku odwiedził po raz pierwszy rodzinny dom.
Po aresztowaniu syna, w domu na ulicy Rybackiej pozostali tylko rodzice, ponieważ obie córki po wyjściu za mąż wyprowadziły się. Po II wojnie światowej  w „Domu Szyców” mieszkali nie tylko Szycowie. Dom był przedzielony na połowę. Jedna część wynajmowana była różnym ludziom do lipca 1966 roku, kiedy to zamieszkał tu ze swoją rodziną Józef Lotkowski – najstarszy syn Melanii, wnuczek Aleksandra i Stanisławy, a jednocześnie ojciec Janusz Lotkowskiego. Aleksander zmarł w 1966 roku, a Stanisława w 1973 roku. Po ich śmierci w rodzinnym domu  zamieszkała ponownie ich córka Melania z mężem Kazimierzem Lotkowskim, żołnierzem wojska polskiego w trakcie  wojny polsko – bolszewickiej w 1920 r.
Nie mamy wystarczających informacji na temat okoliczności w jakich doszło do przetrzymywania osób zatrzymanych w czasie Obławy Augustowskiej w gospodarstwie Szyców. To co się działo w zabudowaniach Szyców podczas Obławy Augustowskiej nie było przekazywane następnym pokoleniom. Janusz Lotkowski o mrocznej historii jego gospodarstwa dowiedział się nie od członków rodziny. Jego rodzice najprawdopodobniej nie mieli także o niej wiedzy, gdyż nie mieszkali wówczas w tym domu.
Aleksander i Stanisława Szycowie, najprawdopodobniej z obawy przed UB i  sowieckimi represjami, nie przekazali tej historii  swoim potomkom.

 

W Obławie Augustowskiej zginęły także osoby, które nie pochodziły z terenu objętego obławą. Jednym z nich był  Jan Wydrycki, ps. „Dymitr”, „Sroka”, „Rymwid”, ur. w 1921 r. w Turcu, pow. stołpecki, s. Adama i Olgi z domu Świryd. Album AK tom V 241
Skąd osoba pochodząca z powiatu stołpeckiego znalazła się wśród ofiar Obławy Augustowskiej?
Do Armii Krajowej na Nowogródczyźnie należało trzech braci Wydryckich: Jan, ps. „Dymitr”, „Sroka”, „Rymwid”, Włodzimierz,  ps. „Żbik” i Aleksander, ps. „Cyceron”, „Felek”, „Granit”. Byli żołnierzami Obwodu AK Grodno Prawy Niemen. Według dokumentacji znajdującej się w zasobach augustowskiego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej bracia po zajęciu rodzinnych terenów przez wojska sowieckie, poszukiwani przez NKWD, przedostali się przez nowo powstałą granicę do Polski. Znaleźli się w oddziałach leśnych stacjonujących w Puszczy Augustowskiej. Jan Wydrycki był dowódcą plutonu leśnego w oddziale ppor. Wacława Sobolewskiego „Sęka”, „Skały”. Miał stopień sierżanta.
Wcześniej Jan, przez pewien czas przebywał w obozie ppor. Stefana Okulicza, ps.  „Góra” w okolicach wsi Gruszki. Oddział ten należący do Obwodu Grodno Lewy Niemen AK stacjonował w Puszczy Augustowskiej.
Jan Wydrycki został aresztowany w lipcu 1945 r., przez Sowietów, jest Ofiarą Obławy Augustowskiej.
Świadczy o tym relacja jaką o spotkaniu z Janem Wydryckim we Frąckach w trakcie trwania obławy zamieścił Józef Pawluczyk w swojej książce: Cierniowa droga do wolności. Wspomnienia żołnierza AK z okresu okupacji niemieckiej, sowieckiej i z czasów PRL-u (Białystok 2005, s. 112 i 114).
„Wychodząc z Frącek, tuż prawie na moście, spotkałem dwóch żołnierzy sowieckich prowadzących młodego człowieka. Był boso, bez czapki, w zielonych spodniach, z mundurem w ręku. Na widok ten znieruchomiałem. Opuściłem głowę, lekko zwracając w drugą stronę, niby do pani Heleny w obawie, aby ten młody człowiek nie powiedział przypadkiem: „Cześć Palma!”, jak to zwykł był czynić przy spotkaniach. Był to kolega „Rymwid” – Jan Wydrycki z Okręgu Nowogródzkiego, którego razem z bratem Aleksandrem Wydryckim „Granitem” przerzuciliśmy do oddziałów leśnych Okręgu Augustowskiego. Było to ostatnie spotkanie z „Rymwidem”. Do dnia dzisiejszego nikt ze znajomych i z rodziny nigdy go nie widział.
[…]
Według naszych przypuszczeń, w oparciu o moją relację z tego, w jakiej sytuacji widziałem ostatni raz Jana Wydryckiego, został on zatrzymany podczas obławy i doprowadzony na punkt śledczy NKWD we Frąckach. Potwierdza się, że stał się jeszcze jedną ofiarą obławy i należy go zaliczyć do straconych mieszkańców Suwalszczyzny. Na liście ofiar Komitetu Poszukiwanych nie ujęto jego nazwiska”.
Jakie były losy braci Wydryckich?
Jan najprawdopodobniej zginął w Obławie Augustowskiej. Najmłodszy brat Włodzimierz ps. „Żbik”, po rozwiązaniu organizacji kilkakrotnie nielegalnie przekraczał granicę PRL, pracował m.in. w Białymstoku. W końcu wrócił do Turca (obecnie Białoruś), gdzie zmarł 12 września 1997 r. Jego rodzina mieszka w Mińsku na Białorusi i w okolicach.

WP_20170913_13_35_50_Pro                                    Włodzimierz Wydrycki ps. „Żbik”

Aleksander po zakończeniu działań wojennych, z pomocą Józefa Pawluczyka ps. ,,Palma” zamieszkał we wsi Bartniki, gm. Lipsk, gdzie pracował jako nauczyciel, a następnie w Lipsku, gdzie został kierownikiem szkoły powszechnej. Był współpracownikiem Józefa Pawluczyka ps. ,,Palma”, na którego rozkaz redagował i pisał ulotki i odezwy. Został zatrzymany  przez PUBP w Augustowie 12 stycznia 1946 r. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Białymstoku (sygn. sprawy R. 261/46) skazany został 7 maja 1946 r. na 8 lat pozbawienia wolności z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 5 lat. 5 lat przebywał w więzieniu we Wronkach. Po zwolnieniu z więzienia założył rodzinę, ukończył studia wyższe (ekonomia), pracował w Rejonowym Urzędzie Telekomunikacji oraz w Zakładzie Elektronicznej Techniki Obliczeniowej w Białymstoku, pełniąc obowiązki zastępcy dyrektora. Zmarł 20 grudnia 1983 r. w Białymstoku.
Alicja Maciejowska, autorka książki „Przerwane życiorysy – Obława Augustowska, lipiec 1945 r.”, wydanej w 2010 r. przez Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Białymstoku, podczas spotkania zorganizowanego w Oddziale IPN w Białymstoku w 2008 r. spotkała panią Annę Wydrycką, córkę Aleksandra, która przekazała jej informacje o Janie Wydryckim i o swoim ojcu.

admin-ajax                       Aleksander Wydrycki, ps. „Cyceron”, „Felek”, „Granit”

A może ktoś z czytelników potrafi uzupełnić lub zweryfikować powyższe dane dotyczące Ofiar Obławy Augustowskiej, w tym Jana Wydryckiego, bądź posiada inne informacje lub fotografie dotyczące Jana, Włodzimierza i Aleksandra Wydryckich? Będę wdzięczny za kontakt.
Zbigniew Kaszlej

O ile nie jest to stwierdzone inaczej, wszystkie materiały na stronie są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Danuta Kaszlej, Zbigniew Kaszlej.


 

20 sierpnia 2017 | Zbigniew Kaszlej
Okruchy Obławy Augustowskiej (3)
 

W Obławie Augustowskiej obok żołnierzy Armii Czerwonej, funkcjonariuszy kontrwywiadu wojskowego ZSRS Smiersz, funkcjonariuszy Powiatowych Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego i Milicji Obywatelskiej oraz miejscowych konfidentów, brały udział dwie kompanie 1 Praskiego Pułku Piechoty ludowego Wojska Polskiego dowodzone przez por. Maksymiliana Sznepfa.

W zasobach Centralnego Archiwum Wojskowego znajduje się Dziennik działań bojowych 1 praskiego pułku piechoty za miesiąc lipiec 1945 r. a w nim pod datą 9 sierpnia 1945 r. wpis (cytuję zachowując język źródła) podpisany przez dowódcę pułku Bazylego Maksimczuka i szefa sztabu Zygmunta Wilkina:
W dniu 12 VII [19]45 r. grupa ludzi w sile 110 ludzi pod d[owództ]wem por[ucznika] Sznepfa wyjechała na zadanie w rej[on] Suwałki. Przeprowadziła obławę we wsi Sider, nie napotykając jednak na ślady band. Ujęty i doprowadzony został do władz bezpieczeństwa jeden z członków AK, za którym rozesłane były listy gończe. Podczas obławy w m[ieście] Suwałki przytrzymanych zostało 25 osób, z czego pewna część okazali się przynależni do AK, jeden z nich był współpracownikiem gestapo, a reszta zatrzymanych były to osoby uchylające się od służby wojskowej. W dniach od 19 do 23 lipca przeprowadzone były operacje we wioskach Wiżajny, Rowele, Mierkinie, Płaszczurek, Rutka Tartak, Kamionka i inn[ych]. W czasie tych operacji zdobyto: 1 karabin, 2 dyski do RKM, 10 granatów, około 1000 naboi do KB, oraz doprowadzono do władz bezpieczeństwa 16 ludzi, którzy należeli do bandy AK. Następnie grupa ta prowadziła działania nad granicą Republiki Litewskiej w okolicach Puńska. Przy tych operacjach zatrzymanych zostało 11 bandytów, którzy prawdopodobnie przybyli z Litwy dla prowadzenia akcji dywersyjnych na terenie Polski. Zabity został 1 bandyta, który nie chciał się poddać. Przy zatrzymanych 11 bandytach ujęto jeden karabin, reszta przez bandytów została wrzucona do topieliska. Po dwunastu dniach operacji grupa dnia 25 lipca bez żadnych strat powróciła do koszar […]

Dokument opublikowany w Obława Augustowska – lipiec 1945 r. Wybór źródeł, Białystok 2010 r., s. 111-112.

Na warszawskich wojskowych Powązkach, nieopodal upamiętnienia i grobów ofiar katastrofy smoleńskiej znajduje się nagrobek płk. dypl. Maksymiliana Sznepfa (1920 – 2003).

Zbigniew Kaszlej
WP_20170731_13_44_35_ProWP_20170731_13_44_43_Pro

WP_20170731_13_44_51_Profot. Zbigniew Kaszlej

 

logo OA Michała
Projekt logo: Klub Historyczny im. Armii Krajowej w Augustowie

Do 18 sierpnia br. trwają konsultacje publiczne dotyczące Projektu podstawy programowej z historii (MEN do konsultacji) dla czteroletniego liceum ogólnokształcącego, pięcioletniego technikum oraz branżowej szkoły II stopnia.

Od wielu lat pojawiają się postulaty, by Obława Augustowska z lipca 1945 r. znalazła się w szkolnych podręcznikach. Zapis w podstawie programowej powoduje, że autorzy programów nauczania i podręczników muszą Obławę Augustowską uwzględnić, a wtedy ma ona szanse zaistnieć w świadomości nauczycieli i młodych Polaków.
Jeżeli ktoś z czytelników tego tekstu uważa, że tak stać się powinno to teraz jest czas działania. Prosimy o wypełnienie prostego formularza przekazującego MEN opinię w tej sprawie.
ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ

 

Przedstawiamy zaktualizowaną wersję naszego artykułu sprzed roku, staramy się bowiem śledzić na bieżąco nowe dokumenty dotyczące Obławy Augustowskiej.
Pojawiają się one na stronach internetowych Centralnego Archiwum Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej, choć jednocześnie Rosja odmawia udostępnienia Polsce materiałów źródłowych o sowieckiej zbrodni z lipca 1945 r. w ramach pomocy prawnej.

Nie znajdziemy w publikowanych dokumentach raportów z wykonania zbrodni, informacji o miejscu mordu na Polakach ani o lokalizacji dołów śmierci. Dotyczą one operacji wojskowej a nie działań sowieckiego kontrwywiadu wojskowego Smiersz, któremu przekazano Polaków zatrzymanych podczas przeczesywania terenu przez Armię Czerwoną. To zadaniem Smiersza była „liwidacja bandytów w lasach augustowskich”, jak napisał 21 lipca 1945 r. w szyfrogramie do Ławrienija Berii, szefa NKWD, gen. Wiktor Abakumow, zwierzchnik Smiersza.

Zamieszczane od 2015 r. na portalach Centralnego Archiwum Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej dokumenty 50. Armii 3. Frontu Białoruskiego pozwoliły zweryfikować i doprecyzować obraz tego, co stało się nad jeziorem Brożane. A jest to miejsce o wyjątkowej randze na mapie pamięci o Obławie Augustowskiej.

Prawda i pamięć – „tylko” i „aż” o to możemy zadbać składając hołd Ofiarom Obławy Augustowskiej w kolejną rocznicę tej sowieckiej zbrodni dokonanej na Polakach. Największej po II wojnie światowej i wciąż nie w pełni wyjaśnionej.
IMG_2459fot. Wojciech Kaszlej

Obława Augustowska w lipcu 1945 r. – podstawowe informacje wprowadzające… 

W dwa miesiące po zakończeniu działań wojennych w Europie – w lipcu 1945 r. – jednostki 50. Armii 3. Frontu Białoruskiego we współpracy z kontrwywiadem wojskowym ZSRS „Smiersz”, przy współudziale polskich funkcjonariuszy i współpracowników Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, Milicji Obywatelskiej oraz dwóch kompanii 1 Praskiego Pułku Piechoty ludowego Wojska Polskiego, przeprowadziły zakrojoną na ogromną skalę pacyfikację rejonu Puszczy Augustowskiej.

Był to obszar intensywnej działalności Armii Krajowej i jej kontynuacji (od lutego 1945 r.) – Armii Krajowej Obywateli. Żołnierze AKO walczyli o wolną Polskę, przeciw jej sowietyzacji. Od wiosny 1945 r. przejęli kontrolę nad terenem – rozbijali urzędy gmin, posterunki Milicji Obywatelskiej, paraliżując przez to działanie komunistycznej administracji i aparatu represji. Akcje partyzantów były zagrożeniem nie tylko dla narzuconych Polakom przez Stalina władz lokalnych, ale i dla samych Sowietów, gdyż partyzanci atakowali konwoje łupów wojennych z Prus Wschodnich do ZSRS oraz bronili miejscową ludność przed rabunkami i gwałtami, których dopuszczali się czerwonoarmiści.
ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ

 

W dniu 16.07.2017 r. miały miejsce w Gibach uroczystości poświęcone 72. rocznicy sowieckiej zbrodni. Na początku uroczystości Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Dera wręczył przyznany przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Order Krzyża Niepodległości członkom augustowskiego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej: Annie Urbanowskiej ps. „Lalka”, Halinie Jankowskiej ps. „Wiewiórka” i Edwardowi Maksimowskiemu ps. „Gil”.
Order Krzyża Niepodległości jest piątym w kolejności polskim państwowym odznaczeniem cywilnym, nadawanym osobom, które w latach 1939–1956, jako ochotnicy lub podejmując się służby ponad wymaganą od nich miarę, położyły zasługi w obronie niepodległości Państwa Polskiego. Gratulujemy serdecznie odznaczonym.
U podnóża gibiańskiej Golgoty odprawiona została uroczysta msza święta, której przewodniczył ks. biskup Romuald Kamiński.
W uroczystościach wzięła udział liczna reprezentacja Augustowa, obecne były poczty sztandarowe kombatantów: augustowskiego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Związku Sybiraków Koło w Augustowie oraz augustowskich szkół: II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie, Augustowskiego Centrum Edukacyjnego, Zespołu Szkół Technicznych im. gen. I. Prądzyńskiego, Gimnazjum nr 2 im. Sybiraków.
Obecny był Wojciech Walulik – Burmistrz Augustowa, Katarzyna Beata Sturgulewska – wicestarosta Augustowski, delegacja augustowskiego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej z prezesem koła Zbigniewem Kaszlejem, reprezentacja Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Augustowie z prezes Danutą Kaszlej.
Po mszy świętej i okolicznościowych przemówieniach pod Krzyżem – na symbolicznym grobie Ofiar Obławy Augustowskiej złożone zostały kwiaty i wieńce.

Jeszcze w ubiegłym roku sztandar ŚZŻAK koło Augustów trzymał śp. Alfons Gorajewski, ps. „Alek” z asystą uczniów II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie. W tym roku dziękujemy uczniom tej szkoły: Arturowi Bobierowi, Michałowi Krajewskiemu i Damianowi Wiśniewskiemu za godne eksponowanie sztandaru podczas uroczystości.

Danuta i Zbigniew Kaszlejowie

fot. Zbigniew Kaszlej

fot. Bogdan Nowacki

 

W dniu 14 lipca 2017 r. do Gib na wieczornicę poświęconą bohaterom Obławy Augustowskiej zaprosiła nas społeczność Zespołu Szkół w Gibach i Stowarzyszenie Lokalna Edukacja Społeczna.
Przy pomniku – krzyżu, który od tygodnia jest otoczony już nie tylko kamieniami, lecz lasem dębowych krzyży, miał miejsce wzruszający spektakl słowno – muzyczny w wykonaniu uczniów gibiańskiego zespołu szkół.
Serdecznie gratulujemy uczniom i ich opiekunom występu, który mimo niesprzyjającej pogody zgromadził całkiem liczne audytorium i wywołał wśród słuchaczy wzruszenie.


fot. Zbigniew Kaszlej