21 stycznia 2020 | Danuta Kaszlej
Zawieźliśmy Polakom na Litwie „Paczki pamięci”
 

Rankiem 17 stycznia 2020 r. 25 – osobową grupą udaliśmy się na Litwę z „Paczkami pamięci” dla Polaków. Wśród 143 paczek, które doręczyliśmy w ciągu trzech dni do rąk własnych, 42 przygotowaliśmy sami, reszta pochodziła od Stowarzyszenia „Odra-Niemen”.

To wrocławskie stowarzyszenie od 2010 r. organizuje akcję wspierania kombatantów i innych polskich środowisk na Kresach II RP. Akcja „Rodacy Bohaterom” jest doskonale przemyślana, a jej atutem jest fakt, że paczki mogliśmy sami dostarczyć, razem z najlepszymi życzeniami, podczas spotkań z naszymi rodakami z rejonu solecznickiego na Litwie. 

Klub Historyczny im. Armii Krajowej w Augustowie współpracuje ze Stowarzyszeniem Odra Niemen od kilku lat.
Zrealizowaliśmy razem kilka projektów edukacyjnych z udziałem uczniów II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie. Prezes klubu Danuta Kaszlej koordynuje zbiórkę darów dla kombatantów, polskich szkół i rodzin na Litwie i Białorusi.

W tym roku włączyli się w nią uczniowie, rodzice, nauczyciele i dyrekcje następujących szkół: II Liceum Ogólnokształcące w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie, Szkoła Podstawowa nr 4 im. Marii Konopnickiej w Augustowie (nad zbiórką czuwała Elżbieta Puczyłowska) oraz Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Płaskiej (akcję koordynowała Ewa Pużyńska). Szkoły te wzięły udział w akcji paczkowej również w ubiegłym roku – dziękujemy.  

Na terenach dzisiejszej Łotwy, Litwy, Białorusi, Ukrainy żyje już tylko garstka żołnierzy Armii Krajowej i innych organizacji niepodległościowych. Razem ze swoimi rodzinami, Sybirakami i pomagającymi im polskimi środowiskami, tworzą wciąż silną patriotyczną wspólnotę.
Poprzez zbieg różnorodnych losów historycznych, przez przebywanie do późnych lat pięćdziesiątych w łagrach stalinowskich, pozostali po wojnie na swoich ojcowiznach, ale już poza granicami ojczyzny, które przesunęły się
w 1945 r. na zachód. Do dziś dumnie pielęgnują pamięć o swoich dowódcach, poległych kolegach, uczą młode pokolenia patriotyzmu, wzmacniają tożsamość polską i narodową kulturę.

Zorganizowaliśmy zbiórkę i wyjazd z „Paczką pamięci”, by pokazać Polakom na Kresach, że tu, w ojczyźnie, pamiętamy o nich. Młodzież spotkała się z Polakami na Litwie, poznała ich sytuację, doświadczyła tego, jak ważne jest dla naszych rodaków to, że Polska pamięta. Wszyscy mogliśmy poczuć, że jesteśmy jedną narodową wspólnotą ponad podziałami.  
Miejscem naszego zakwaterowania był internat Szkoły Specjalnej w Solecznikach. Mieści się on w tym samym budynku, co Dom Dziecka. Obie placówki otrzymały od nas paczki.   

W piątek i sobotę odwiedziliśmy polskie społeczności. Pozostanie nam w pamięci pełne serdeczności spotkanie z panią Reginą Markiewicz, kierowniczką Wydziału Oświaty i Sportu rejonu solecznickiego, z panem Antonim Jankowskim, prezesem Polskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Solecznikach a nade wszystko ze stuosobową  grupą Polaków z różnych miejscowości rejonu solecznickiego. Doświadczyliśmy ich gościnności i przeżyliśmy wiele wzruszeń.

Nasza wyprawa miała też ogromny walor poznawczy. Przewodnikiem i organizatorem spotkań na Litwie był Eugeniusz Gosiewski – wiceprezes Stowarzyszenia Odra Niemen. Pokazał nam rozsiane po całym rejonie, ważne dla Polaków miejsca pamięci i groby żołnierzy Armii Krajowej i poakowskiej II konspiracji, mogiły z wojny polsko-bolszewickiej 1919 – 1920 r. oraz powstańców styczniowych.

Na cmentarzach i przy leśnych mogiłach wysłuchaliśmy opowieści o ludziach i zdarzeniach, które uzmysławiają, jak wiele wycierpieli Polacy tu mieszkający. Modlitwa, zapalony znicz i nasza pamięć – tyle mogliśmy …
Byliśmy w miejscach o bardzo ciekawej historii: Dubiczach, Kowalkach, Koleśnikach, Ejszyszkach, Solecznikach, Koniuchach, Sangiełowszczyźnie, Republice Pawłowskiej, Turgielach, Jaszunach, Starych Macelach, Niewoniancach. Zwiedziliśmy też Wilno, gdzie byliśmy na cmentarzach na Rossie oraz na Antokolu, pokłoniliśmy się Matce Bożej Ostrobramskiej, od Ostrej Bramy przeszliśmy starym miastem do wileńskiej katedry. Ostatnim miejscem na trasie wyprawy był memoriał w Ponarach.

Uczestnikami wyjazdu byli uczniowie klas pierwszych II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie pod opieką nauczycieli: Jolanty Kołakowskiej oraz Danuty Kaszlej. Wspierał nas Zbigniew Kaszlej – Prezes augustowskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz wice-prezes Klubu Historycznego im. Armii Krajowej. Klub Historyczny współorganizował przedsięwzięcie wraz ze Stowarzyszeniem „Odra-Niemen”, które nasz wyjazd w całości sfinansowało.

Na początku lutego rodaków na Litwie odwiedzi kolejna grupa uczniów II LO w Augustowie pod opieką dyrektor szkoły – Pani Barbary Koronkiewicz. Jest to piękna forma realizacji misji szkoły i wprowadzenie uczniów klas pierwszych w wiedzę o patronie szkoły i działania na rzecz Polaków na Wschodzie.

Danuta Kaszlej

Fotoreportaż z wyjazdu autorstwa Angeliki Markowskiej

Fotoreportaż z wyjazdu autorstwa Zbigniewa Kaszleja

Augustów, 17.01.2020 r.

Dubicze, 17.01.2020 r.

Kowalki, 17.01.2020 r.

Koleśniki, 17.01.2020 r.

Ejszyszki, 17.01.2020 r.

Soleczniki, 18.01.2020 r.

Koniuchy, 18.01.2020 r.

Sangiełowszczyzna, 18.01.2020 r.

Turgiele, 18.01.2020 r.

Republika Pawłowska, 18.01.2020 r.

Jaszuny, 18.01.2020 r.

Stare Macele, 18.01.2020 r.

Niewoniance, 18.01.2020 r.

Wilno, cmentarz na Rossie, 19.01.2020 r.

Wilno, kościół pw. Piotra i Pawła, 19.01.2020 r.

Wilno, cmentarz na Antokolu, 19.01.2020 r.

Wilno, Ostra Brama i stare miasto, 19.01.2020 r.

Wilno, Ponary, 19.01.2020 r.

 

W związku 80-tą rocznicą wybuchu II wojny światowej kontynuujemy ogłoszony przez Klub Historyczny im Armii Krajowej w Augustowie projekt przywrócenia zbiorowej pamięci ofiar niemieckiej okupacji. Z imienia i nazwiska nazwaliśmy już pochodzących z powiatu augustowskiego więźniów obozów koncentracyjnych a także żołnierzy września 1939 r., wziętych do niewoli niemieckiej i osadzonych w obozach jenieckich.
Poniżej zamieszczamy opracowaną przez Zbigniewa Kaszleja listę osób związanych z powiatem augustowskim, którzy zostali żołnierzami Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

Na początek prezentujemy 73 nazwiska. Mamy świadomość, że lista ta jest niepełna. Będziemy ją uzupełniać.
Wykaz nasz zawiera podstawowe, znane nam dane osobowe, (imię i nazwisko, data urodzenia, imiona rodziców, miejsce zamieszkania), szczątkowe dane dotyczące działalności oraz służby wojskowej oraz przyznane odznaczenia.

Wykaz Żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, powstał na podstawie ustaleń własnych Zbigniewa Kaszleja, materiałów znajdujących się w archiwum augustowskich struktur Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych, a także wykazu zamieszczonego w publikacji Augustowskiego Centrum Edukacyjnego Z ziemi augustowskiej do włoskiej. Bohaterowie walk o Monte Cassino.

  1. Arkawik Ignacy, ur. 1.02.1919 r., s. Hilarego i Emilii, zam. Augustów, ul. Waryńskiego.
  2. Bakinowski Stefan.
  3. Białozor Zygmunt.
  4. Bobran Witold, ur. 18.10.1925 r. w Biernatkach, s. Bronisława i Anny, kierowca, zam. Augustów, ul. Wrzosowa i Sztabin, ul. Młodości, zmarł 26.12.1993 r.
    Odznaczenia: Krzyż Monte Cassino, Krzyż Zasługi z Mieczami, Gwiazda Italii, Medal Angielski, Gwiazda Afryki, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
  5. Borkowski Antoni z Jaziewa. Za „pierwszego Sowieta” powołamy do Armii Czerwonej. Przeżył wojnę, dostał się do Anglii. W 1964 r. odwiedził rodzinne Jaziewo.
  6. Brodowski Bolesław, zam. Augustów, ul. Turystyczna.
  7. Budziński Mieczysław.
  8. Chróścielewski Antoni.
  9. Cymkus Jan.
  10. Czech Bronisław.
  11. Czech Jerzy.
  12. Daszko Eugeniusz.
  13. Drucis Józef.
  14. Dobecki Józef.
  15. Elert Czesław.
  16. Góra Władysław.
  17. Grochowski Marceli.
  18. Gudanowski Wincenty, ur. 28.01.1912 r. w Żarnowie, s. Wincentego i Aleksandry, zam. Żarnowo II, rolnik.

Najstarszy z sześciorga rodzeństwa. W 1926 r. ukończył czteroklasową szkołę powszechną. W 1938 r. ożenił się z sąsiadką Stanisławą Rusiłowską. Po wybuchu wojny aresztowany przez Rosjan i wywieziony w głąb ZSRR. Zesłanie zamienił na służbę w polskim wojsku. Przeszedł cały szlak bojowy żołnierzy gen. Andersa. Wg książeczki wojskowej z 1949 r.:
– 20.09.1941 r. wcielony do 5 Dywizji 15 p.p. w Saratowie,
– 20.08.1942 r. wyjazd 2 Korpusu przez Iran, Irak, Palestynę, Syrię, Egipt,
– celowniczy R.K.M., w 1944 r. przydzielony na kurs minerów,
– 12.02.1944 r. wyjazd do Włoch, udział w kampanii włoskiej przed Monte Cassino,
– 17.05.1944 r. został ranny w głowę,
– 22.10.1944 r. zostaje ciężko ranny w głowę i skierowany do szpitala,
– 2.02.1945 r. wyjazd do Anglii,
– 20.09.1948 r. awans na kaprala,
– 22.09.1948 r. powrót do kraju,
– 4.11.1948 r. zdemobilizowany na podstawie rozkazu Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego – Nr 0181 z dnia 18.08.1945 r.
Po powrocie do Żarnowa odbudował dom dla całej rodziny. Zmarł 23.07.1992 r.
Odznaczenia: Gwiazda za wojnę 1939, Krzyż Monte Cassino, Krzyż Walecznych, Odznaka za rany – dwukrotna, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
19. Halicki Honoriusz.
20. Huszcza Paweł.
21. Jagłowski Piotr, ur. 27.11.1907 r. w Grajewie, s. Jana i Wiktorii z d. Jagłowska, malarz, zam. Augustów, ul. 1 Maja, zmarł 11.01.1992 r. Odznaczony m.in. Krzyżem Monte Cassino.
22. Janicki Stanisław, zam. Białobrzegi.
23. Jarmakowicz Bronisław (w 1999 r. sądownie zmieniono nazwisko całej rodzinie Jarmakowiczów na Jermakowicz), ur. 2.02.1895 r. w Lipsku. W 1905 r. poszedł do rosyjskiej szkoły. W 1914 r., gdy wybuchła wojna spłonął dom rodzinny, a rodzina musiała zamieszkać u żydowskiej rodziny w ciężkich warunkach. Po I wojnie światowej dom został odbudowany. W 1920 r. trafił do wojska, brał udział w zdobywaniu Wilna, Kowna, Grodna. Jesienią 1921 r. został zdemobilizowany i wrócił do Lipska. W 1922 r. ożenił się z Rozalią, dwa lata później urodziła się córka Wanda, w 1926 r. syn Michał. W 1932 r. Bronisław zostaje wybrany na wójta Lipska. Dzięki jego pracy miasto bogaciło się i rozwijało. W 1935 r. przestał być wójtem. Po przekazaniu urzędowania pracował na gospodarstwie. W październiku 1939 r. został aresztowany i wywieziony do Grodna a stamtąd w głąb Rosji, gdzie miał odbyć wyrok. Po ogłoszeniu amnestii rozpoczął 6-letni powrót do Lipska poprzez Kaukaz, góry Uralskie, Świerdłowsk, Czelabińsk, Aktubińsk, Aralsk, Taszkient, Samarkanda, Krasnowodżsk, Morze Kaspijskie, Irak, Iran, Transjordanię, Syrię, Liban, Palestynę, Egipt, Afrykę, Włochy i Polskę. 18 lutego 1948 r. wrócił do rodziny. W 1973 r. był jednym z założycieli Towarzystwa Przyjaciół Lipska i jego pierwszym skarbnikiem.  Zmarł 20 października 1975 r., pochowany na cmentarzu w Lipsku. W 1986 r. uchwałą Rady Narodowej Miasta i Gminy w Lipsku radni nadali nazwę Bronisława Jermakowicza ulicy biegnącej od ulicy Batorego do szosy augustowskiej.
24. Jasiński Jan, ur. 11.08.1921 r. w Bargłowie Dwornym, s. Aleksandra i Bronisławy, rolnik, zam. Bargłów Dworny. Po ukończeniu Szkoły Powszechnej rozpoczął naukę krawiectwa u mistrza Mroza w Augustowie. W 1940 r. został deportowany do ZSRR jako więzień polityczny. Jego bracia brali udział w konspiracji, a ojciec „rozbrajał Niemców w I wojnie światowej”. Przebywał w więzieniach w Grodnie, Mińsku i Ukcie nad Peczorą. Razem ze współwięźniami ciężko pracował przy karczowaniu tajgi i budowie fabryki cementu. Na wieść o organizowanym Wojsku Polskim zgłosił się do Tockoje. Razem z armią gen. Andersa przeszedł cały szlak od Persji poprzez Palestynę i Egipt do Włoch. Uczestniczył w bitwie pod Monte Cassino. W latach 1946-47 przebywał w Anglii, skąd w sierpniu 1947 r. wrócił do Polski, do rodzinnego domu. W 1950 r. zawarł związek małżeński. Źródłem jego utrzymania było gospodarstwo rolne i zawód krawca. Zmarł w grudniu 2005 r.
Za męstwo i odwagę odznaczony m.in. Krzyżem Walecznych, brytyjskim Medalem Zwycięstwa, Gwiazdą Italii i Orderem Króla Jerzego IV, Krzyżem Monte Cassino.
25. Jurewicz Antoni.
26. Kamiński Antoni, ur. 12.03.1906 r. w Gliniskach, s. Antoniego i Marianny, zam. Gliniski, zmarł 15.08.1991 r.
27. Kirklo Izydor, ur. w 1907 r. Rodzice, po powrocie z USA zamieszkali na ul. Nowomiejskiej w Augustowie. Walczył w kampanii wrześniowej jako saper. Aresztowany przez Armię Czerwoną, jesienią 1939 r. został zwolniony i powrócił do Augustowa. Zakwalifikowany jako „wróg ludu” został wywieziony w roku 1940 w głąb ZSRR i pracował w łagrze, w kopalni złota na Kołymie. Po podpisaniu układu Sikorski – Majski został wcielony do tworzącej się Armii Polskiej w ZSRR. W 1943 r. został sierżantem 5 Kresowej Dywizji Piechoty. Przeszedł szlak bojowy od Monte Cassino, po Ankonę i Bolonię. Po zakończeniu wojny wyjechał do Anglii, a w 1947 r. powrócił do Polski. Po kilku tygodniach pobytu w Polsce aresztowany przez PUBP w Augustowie, przewieziony został do więzienia w Suwałkach, a następnie do Białegostoku. Rodzina „wykupiła” Izydora z więzienia. Był wielokrotnie przesłuchiwany i często aresztowany w obawie, by nie zakłócał np. wyborów lub uroczystości państwowych. Zmarł 24.10.1980 r.
Odznaczony: Krzyżem Virtuti Militari oraz czternastokrotnie medalami i krzyżami alianckimi oraz polskimi za odwagę w kampanii włoskiej gen. Andersa.
28. Klatt Eugeniusz, s. Leona, ur. 16.12.1922 r., zam. Augustów, ul. Żurawia. Pełnił służbę od 02.1942 na terenie ZSRR w armii gen. Andersa. Brał udział w walkach o Monte Casino w 103 kompani saperów.
Odznaczony m.in. Krzyżem Zasługi z Mieczami, Krzyżem Monte Cassino.
29. Koncewicz Jan, zam. Janówka.
30. Konopko Piotr.
31. Krenert Zygmunt, ur. 5.04.1925 r. w Augustowie, s. Franciszka i Kazimiery, zam. Augustów, ul. Cienista, dezynfektor w Sanepidzie, zmarł 28.10.1992 r.
32. Krzywiński Bolesław, ur. 15.02.1915 r. we wsi Kunicha, s. Albina i Aleksandry. Służbę wojskową rozpoczął 15 marca 1937 r. w 41 pp. im. Józefa Piłsudskiego w Suwałkach. Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. Walczył w ramach zgrupowania armii Prusy gen. dyw. Stefana Dąb – Biernackiego. Późną jesienią 1939 r. powrócił do Kunichy. Został aresztowany przez Sowietów. Wraz z innymi znalazł się w więzieniu w Augustowie. 20 kwietnia 1940 r. został przewieziony do Mińska, gdzie przez 6 miesięcy było prowadzone przeciwko niemu śledztwo, w czasie którego poddany był torturom. W grudniu 1940 r. Trybunał Wojenny ZSRR wydał wyrok: za działalność na szkodę Związku Radzieckiego 8 lat łagrów i pozbawienie praw publicznych na 5 lat. Wywieziony został do łagrów Workuty, 12 oddział w miejscowości Inta. 26 listopada 1941 r. został wcielony do 19 pułku piechoty wchodzącego w skład 7 Dywizji Piechoty formowanej w Ośrodku Zapasowym Armii w Tockoje. 30 kwietnia 1942 r. przybył do Palestyny, a 29 maja przeniesiony został do 3 Dywizji Strzelców Karpackich, do 7 batalionu. 4 czerwca zgłosił się do obozu szkoleniowego w Masmiji. Po odbyciu szkolenia, 10 listopada 1942 r. został przeniesiony do 4 batalionu i przydzielony do 1 kompanii. 31 stycznia 1943 r. został zaprzysiężony. Podczas pobytu w Palestynie ukończył kurs w Szkole Podoficerskiej oraz kurs strzelców wyborowych przy 3 Dywizji Strzelców Karpackich. Od 2 lutego 1944 r. 3 Dywizja Strzelców Karpackich zajęła pozycje nad rzeką Sangro, wzięła udział w walkach o przełamanie Linii Gustawa. Bolesław Krzywiński zginął 17 maja 1944 r. podczas ataku  na Monte Cassino. Pośmiertnie odznaczony został Krzyżem Walecznych i Krzyżem Monte Casino. Spoczął na cmentarzu pod Monte Cassino.
33. Kucharski Jan.
34. Kuczyński Aleksander.
35. Kukuć Jan.
36. Kurpiejewski Józef.
37. Kuźmiński Stanisław, pochodził z Netty Pierwszej. Wywieziony na Syberię, znalazł się w armii Andersa. Walczył pod Monte Cassino w stopniu kaprala w 3 Dywizji Strzelców Karpackich. Po wojnie w Anglii. Do Polski powrócił w 1951 lub 1952 r.
38. Kwasieborski Zygmunt.
39. Laskowski Władysław.
40. Lotkowski Leon.
41. Łazarski Stanisław.
42. Łukjanowicz Jan.
43. Malinowski Aleksander.
44. Miszkiel Jan.
45. Mroziewski Zygmunt.
46. Mróz Lucjan.
47. Murawski Wacław, ur. 17.07.1909 r. w Promiskach, s. Antoniego i Aleksandry, zam. Promiski, Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., żołnierz armii Andersa, zmarł 23.08.1993 r.
Odznaczenia: Krzyż Monte Cassino, Gwiazda Italii, Medal za 1939, Medal Zwycięstwa i Wolności, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
48. Nowialis Romuald.
49. Oborski Antoni.
50. Oleksy Piotr z Bargłowa. Ur. 1.07.1918 r. w Brzozówce, s. Jana Stanisławy z d. Pomichter. Zaświadczenie 101635/435 z 1993 r. Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie – 03.1942 – 05.1945 r.
51. Popko Franciszek, ur. 17.04.1909 r. w Wólce Karwowskiej. Rodzice byli rolnikami. Ukończył 4 klasy szkoły powszechnej. 3 listopada 1930 r. powołany do odbycia służby wojskowej w 4 Pułku Ułanów Zaniemeńskich (w 3 szwadronie) stacjonującym w Wilnie. Brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r. Uczestniczył w bitwie pod Ostrołęką, Pruszkowem, Ostrowią Mazowiecką. Po rozbiciu pułku został internowany. Był więźniem Kozielska. Cudem ocalał. Dostał się do ostatniego transportu z likwidowanego obozu w Kozielsku. 9 września 1941 r. został wcielony do 6 dywizji kawalerii dywizyjnej pułku specjalnego w 6 Lwowskiej Dywizji Piechoty. W 1942 r. przeniesiony do 6 brygady piechoty, a potem na dwa miesiące do Ośrodka Szkoleniowego do Szkoły Samochodowej. Po jej ukończeniu otrzymał awans na starszego strzelca i został przeniesiony do 21 kompanii transportowej jako kierowca. W 1943 r. pracował jako instruktor nauki jazdy. Uczestniczył w walkach 2 Korpusu Polskiego o Monte Cassino, Ankonę i Bolonię. Po zdemobilizowaniu w 1947 r. powrócił do Polski. Pracował jako rolnik w Wólce Karwowskiej. Należał do ZBoWiDu i do Związku Inwalidów Wojennych PRL. Zmarł w 1977 r., pochowany na cmentarzu w Wólce Karwowskiej. Odznaczony m.in. Krzyżem Monte Cassino, Gwiazdą za Wojnę, Gwiazdą za Italię, Medalem Wojska Polskiego.   
52. Poważa Antoni.
53. Poważa Edward.
54. Raczkowski Stanisław, ur. 19.08.1912 r. w Netcie Folwark, s. Józefa i Stanisławy, zam. Netta Folwark, zmarł listopad 1993 r., w skorowidzu ZKRPiBWP 17.04.1996 r.
Odznaczenia: Krzyż Monte Cassino, Gwiazda Italii Gwiazda 1939,1945.
55. Samel Antoni.
56. Sawicki Stanisław.
57. Sieńko Jan. Pochodził z Polkowa. Żołnierz 2 Korpusu Polskiego. Zginął 17 maja 1944 r. podczas ataku  na Monte Cassino. W chwili śmierci miał 25 lat. Pośmiertnie odznaczony został Krzyżem Walecznych i Krzyżem Monte Casino. Spoczął na cmentarzu pod Monte Cassino.
58. Skiędzielewski (Skiendzielewski) Stanisław, ur. 3.04.1919 r. w Rutkach Nowych, s. Aleksandra i Heleny, rolnik, zam. Rutki Nowe. Został wcielony do Armii Czerwonej 21 października 1940 r. Służył w 175 pułku kawalerii. W sierpniu 1941 r. został zwolniony z wojska sowieckiego i przydzielony do przymusowych robót. W czerwcu 1942 r. wstąpił do Armii Polskiej dowodzonej przez gen. Władysława Andersa. W 1942 r. ukończył kurs pomocnika mechanika, kurs kierowcy oraz kurs ciężkich wozów pancernych. Po ewakuacji na Bliski Wschód służył w 25 Pułku Ułanów Wielkopolskich w ramach 2 Korpusu Polskiego.
Walczył we Włoszech i brał udział w bojach o Monte Cassino, Ankonę, Bolonię i przełamanie linii Gotów. W trakcie walk został ranny w rękę pod Monte Cassino.
Odznaczony m.in. Krzyżem Monte Cassino, Gwiazdą za Wojnę, Gwiazdą Italii. Zmarł w 2009 r.
59. Stankiewicz Aleksander.
60. Stankiewicz Jan, ur. 1907 r. w Augustowie. Do wybuchu wojny służył w 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich w Suwałkach, w kampanii wrześniowej 1939 r. walczył w 3 Dywizji Strzelców Karpackich. Miał młodszego brata Aleksandra. Obaj bracia dostali się do armii gen. Andersa i obaj walczyli pod Monte Casino. Po zakończeniu walk i demobilizacji Jan powrócił do Polski. Był kierownikiem sklepu MHD w Suwałkach. Był wielokrotnie przesłuchiwany przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Suwałkach, podczas przesłuchiwań bity i torturowany. Po jednym z takich przesłuchań w 1955 r. przywieziono go do domu w tak ciężkim stanie, że po niedługim czasie zmarł wskutek odniesionych obrażeń. 
61. Stankiewicz Józef.
62. Stankiewicz Piotr, ur. 27.05.1904 r. w Józefowie, s. Adama i Ludwiki z d. Kulbacka, murarz, zam. Augustów, ul. Śródmieście, saper.
Odznaczenia: Krzyż Monte Cassino, Gwiazda za wojnę, Odznaka sapera 5KDP i inne.
63. Stanulewicz Piotr.
64. Szałwiński Antoni.
65. Urbanowicz Kazimierz.
66. Wiśniewski Edward.
67. Wojciechowski Czesław, ur. 6 sierpnia 1920 r. w Augustowie. Maturę zdał w liceum (obecnie II LO w Augustowie). Redaktor naczelny szkolnego pisma „Echo szkolne”. Za działalność w nielegalnej organizacji w lipcu 1940 r. aresztowany przez NKWD, następnie więziony w Augustowie, Grodnie i Mińsku. W styczniu 1941 r. otrzymał wyrok 8 lat łagrów i został zesłany do obozów sowieckich w Republice Komi. Zwolniony na mocy traktatu Sikorski -Majski, wstąpił do 18. Lwowskiego Batalionu Strzelców 6. Dywizji Piechoty Polskich Sił Zbrojnych. Od marca 1943 r. służył na Bliskim Wschodzie w 5. Kresowej Dywizji Piechoty. Od marca 1944 r. uczestniczył w kampanii włoskiej w składzie 2. Korpusu Polskiego. Walczył pod Monte Cassino, Ankoną oraz Bolonią. Po wojnie pozostał na emigracji. W 1951 r. został zdemobilizowany i zakończył karierę w stopniu kapitana. Do 1965 r. prowadził własną restaurację, a przez następne 20 lat pracował jako asystent nauczyciela w angielskiej szkole technicznej. Zmarł 14 listopada 2018 r. w Cheltenham w Wielkiej Brytanii, prochy spoczęły na cmentarzu w Augustowie.
Ambasador Augustowa, wielki przyjaciel II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie, gdzie był patronem honorowym jednej z pracowni.
Uhonorowany Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz innymi odznaczeniami.
68. Zdancewicz Bolesław, ur. 31.01.1920 r. w Augustowie, s. Władysława i Marii z d. Witkowska, zam. Augustów, ul. 3 Maja. Po skończeniu Szkoły Powszechnej rozpoczął pracę w składzie piwa i wytwórni wód. W czasie wojny obronnej 1939 r. ochotniczo wstąpił do 117 kompanii sanitarno-kąpielowej w Grodnie. Kompania przeniosła się do Wilna na Antokol. Po kilku dniach został wzięty do niewoli przez Sowietów i wywieziony w okolice Wołogdy, do Jarewa, skąd po zwolnieniu, w połowie listopada 1940 r. wrócił do Augustowa. Wstąpił w struktury podziemia niepodległościowego (SZP). W dniu 26 marca 1940 r. został ponownie aresztowany przez Sowietów i otrzymał wyrok 8 lat, z czego odsiedział prawie rok w  więzieniu w Mińsku. Następnie przeniesiono go w okolice Workuty. Po podpisaniu umowy Sikorski – Majski zwolniony z łagrów, 28 stycznia 1942 r. wstąpił do Armii Andersa. Po ewakuacji przez Iran, Irak i po przeszkoleniu wojskowym trafił do Egiptu, a następnie w ramach 2 Korpusu Polskiego przerzucony na front włoski. Brał udział w walkach o Monte Cassino, Ankonę i Bolonię. Żonę poznał w 2 Korpusie Polskim. Ślub odbył się w 1946 r. W 1947 r. małżeństwo Zdancewiczów wróciło do Augustowa. Pracował jako kierowca do emerytury. Odznaczony m.in. Brązowym Krzyżem  z Mieczami, Krzyżem Monte Cassino, Medalem Polska Swemu Obrońcy.
69. Zdancewicz Stefania z d. Kurkarewicz, ur. 2.07.1921 r., c. Marcina i Marii, żona Bolesława Zdancewicza. Ślub wzięli 19 maj 1946 r. w Bazylice Loretańskiej. Żołnierz 2 Korpusu Polskiego. Służyła w Pomocniczej Służbie Kobiet, w 316 Kompani Transportowej. W 1947 r. małżeństwo wróciło do Augustowa.
70. Zdrodowski Tadeusz.
71. Zieliński Jan, mieszkaniec Augustowa, ul. Wojska Polskiego. Po wybuchu wojny wywieziony w głąb ZSRR. Żołnierz armii Andersa. Po powrocie do Polski w 1949 r. zawarł związek małżeński z Leokadią.  Był wielokrotnie przesłuchiwany przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Augustowie. Z powodu żołnierskiej przeszłości nie dostał stałej pracy. Imał się różnych prac, na przykład w budownictwie.
72. Żurawski Antoni.
73. Żywna Jan.

Jeśli ktoś z czytelników posiada informacje o osobach, które w czasie II wojny światowej były żołnierzami Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, bądź posiada dane uzupełniające bądź weryfikujące zamieszczone powyżej biogramy proszę o kontakt: tel. 501 298 534, bądź informację meilową wysłaną na: kaszlej@wp.pl.
Zbigniew Kaszlej

8 stycznia 2020 | Zbigniew Kaszlej
Opłatkowe spotkanie AK-owców i Sybiraków
 

W poniedziałek, 6 stycznia 2020 r., w święto Trzech Króli, AK-owcy z Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Augustowie i Sybiracy z augustowskiego Koła Związku Sybiraków oraz zaproszeni przez nich goście spotkali się w licznym gronie, by podzielić się opłatkiem i złożyć noworoczne życzenia.
Uroczystość rozpoczęła się w Bazylice Mniejszej NSJ mszą świętą w intencji poległych i zmarłych oraz o zdrowie dla żyjących AK-owców i Sybiraków, której przewodniczył ksiądz proboszcz Wojciech Jabłoński.
Ciąg dalszy miał miejsce w restauracji „Albatros”, gdzie oprócz Sybiraków i członków augustowskiego koła ŚZŻ AK przybyli: Jarosław Szlaszyński – Starosta, Dariusz Szkiłądź – Wicestarosta, Mirosław Karolczuk – Burmistrz Miasta Augustowa, Michał Kotarski – radny Powiatu Augustowskiego, dyrektorzy i nauczyciele szkół oraz przedstawiciele środowisk współpracujących z kombatantami wśród nich: Henryka Mołodziejko, Barbara Koronkiewicz, Agnieszka Milanowska, Katarzyna Bernatowicz, Henryka Rzepecka, Anna Jakucewicz, Danuta Gregorowicz – Prezes Stowarzyszenia Pamięci Zesłańców Sybiru, Danuta Kaszlej – Prezes Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Augustowie. 
W klimat świąteczny wprowadzili zebranych uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 im. Zygmunta Augusta i II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie, pięknie wykonanym koncertem kolęd i pastorałek.
Tradycyjne przełamanie się opłatkiem i noworoczne życzenia poprzedziła modlitwa za Sybiraków i AK-owców, którą poprowadził ksiądz Władysław Podeszwik. Podzielił się on też wzruszającymi refleksjami historycznymi, korespondowały one z wspomnieniami o tych, którzy odeszli w ubiegłym roku na wieczną wartę. Nie zabrakło też akowsko-sybirackich wspomnień i rozmów.
Gospodarzami i organizatorami tego spotkania byli: Zbigniew Kaszlej – prezes augustowskiego koła ŚZŻ AK i Henryka Rzepecka  – wiceprezes Stowarzyszenia Pamięci Zesłańców Sybiru.
Spotkanie opłatkowe AK-owców i Sybiraków dofinansowali: Starosta Augustowski Jarosław Szlaszyński i Burmistrz Augustowa Mirosław Karolczuk.

Fotoreportaż Danuty Gregorowicz

Fotoreportaż Zbigniewa Kaszleja

28 grudnia 2019 | Zbigniew Kaszlej
Wspomnienia Henryka Suchockiego z Netty
 

Otrzymaliśmy z Białegostoku przesyłkę zawierającą spisane przez Henryka Suchockiego wspomnienia dotyczące wsi Netta. Wspomnienia ciekawe, warte upublicznienia. Pan Henryk dołączył swoją biografię i kilka fotografii dokumentujących wizytę w Szkole Podstawowej w Netcie, którą ukończył w 1953 r.
Zapraszamy do lektury.   
                         

B I O G R A F I A

Nazywam się Henryk Suchocki. Urodziłem się 14 marca 1939 roku we wsi Netta Pierwsza. Rodzice Stanisław i Feliksa z domu Bujnowska. Moje dzieciństwo przypadło na lata wojny. Szczególnie dotkliwy był okres ok. sześciu miesięcy od lipca 1944 r. do stycznia 1945 r. W tym czasie linia frontu zatrzymała się na Kanale Augustowskim i rzece Netta. Byliśmy w tym czasie ewakuowani ze wsi i wraz z rodzicami i starszym bratem Zygmuntem przebywałem u życzliwych gospodarzy kolejno w Bargłowie Dwornym, Nowinach Bargłowskich, Pomianach i Łabętniku.
Po wojnie w 1946 roku rozpocząłem naukę w Szkole Podstawowej w Netcie. Ukończyłem pierwszą klasę i rodzice przeprowadzili się na tzw. Ziemie Odzyskane do wsi Piętki, w powiecie Ełk. Tata obawiał się aresztowania z powodu, że przed wojną, podczas okupacji sowieckiej, a potem niemieckiej był w Netcie zastępcą sołtysa. Brał udział w kampanii wrześniowej i był w niewoli sowieckiej, a później przez pewien czas się ukrywał. Kontynuowałem naukę w Szkole Podstawowej w Kalinowie, a pod koniec kwietnia 1951 roku wróciliśmy do Netty. W 1953 roku ukończyłem naukę w Szkole Podstawowej w Netcie, a następnie w 1955 roku Zasadniczą Szkołę Metalowo – Drzewną w Augustowie – kierunek tokarstwo, a w 1959 roku Technikum Mechaniczne w Suwałkach – kierunek obróbka skrawaniem. Pracę podjąłem 28 sierpnia 1959 roku w Wytwórni Wyrobów Precyzyjnych w Czarnej Wsi. W 1962 roku miejscowość otrzymała prawa miejskie i nazwa Czarna Białostocka. W międzyczasie zakład zmienił nazwę na ,,Agromet” Fabryka Maszyn Rolniczych. Pracowałem na różnych stanowiskach, począwszy od tokarza na Wydziale Remontowym, archiwisty, technologa do kierownika Sekcji Obróbki Skrawaniem w Dziale Głównego Technologa. W międzyczasie ukończyłem specjalistyczne kursy: Programowanie obrabiarek sterowanych numerycznie w Centralnym Biurze Konstrukcji  Obrabiarek w Pruszkowie i kurs  dla technologów: Projektowanie  Procesów Technologicznych na automatach tokarskich w Fabryce Automatów Tokarskich w Bydgoszczy.
W 1964 roku zawarłem związek małżeński z Anną. Urodziły się dwie córki. Na koniec grudnia 1983 roku po 24 latach nienagannej pracy w fabryce otrzymałem wypowiedzenie umowy o pracę. Przyczyną prawdopodobnie była moja wcześniejsza działalność w NSZZ „Solidarność”. Byłem  nieetatowym  drugim  wiceprzewodniczącym Komisji Zakładowej. Wkrótce doczekałem się własnego mieszkania spółdzielczego w Białymstoku i również udało się znaleźć pracę w pobliskiej Fabryce Urządzeń Grzewczych ,,Biawar”. Następnie w czasie przemian gospodarczych pracowałem w swoim zawodzie jeszcze w czterech innych zakładach. Dwa z tych zakładów upadły, więc przez kilka miesięcy byłem na zasiłku dla bezrobotnych. W grudniu 1997 roku przeszedłem na wcześniejszą emeryturę. Będąc na emeryturze jeszcze przez trzy lata pracowałem na pół etatu w ,,Monrolu” w Mońkach na stanowisku technologa. W lipcu 2017 roku zmarła ukochana małżonka i zostałem w smutku sam. Jestem działkowiczem, więc wiele dni w roku spędzam na świeżym powietrzu i z zamiłowaniem uprawiam kwiaty i trochę warzyw. Interesuję się historią drugiej wojny światowej, a szczególnie jej przebiegiem na bliskich mi  rodzinnych stronach – ziemi augustowskiej.                                                                                       

P O W R Ó T  S Y B I R A K Ó W – wspomnienia

Pod koniec kwietnia 1946 roku, ja siedmioletni chłopiec, bawiłem się na podwórku w mojej rodzinnej wsi Netcie Pierwszej, gdy nagle usłyszałem warkot silnika. Było to zaskoczenie, bo w tamtym czasie pojazdów mechanicznych było mało. Pobiegłem do drogi i zobaczyłem samochód ciężarowy mijający naszą posesję. Był to skrzyniowy samochód, na którym siedziało kilka osób i wystawały z nad bort jakieś tobołki i meble. Samochód nagle zatrzymał się na przeciw posesji sąsiadów Państwa Kuźmińskich. Pobiegłem do mamy, do naszej małej chatynki pobudowanej może kilka tygodni wcześniej z informacją, że samochód zatrzymał się za nami. Po pewnym czasie, na skróty przez sad obok głębokiego wykopu pod stanowisko artyleryjskie dotarli do nas Pan Stanisław Kuźmiński wraz z żoną Marianną, czy Marią (nie jestem pewien imienia). Po serdecznym powitaniu Pan Stanisław mówił, że nie mogli poznać miejsca ich zamieszkania ponieważ kilka kolejnych zabudowań w końcówce wojny zostało spalonych. Z opowiadania moich rodziców wynikało, że pożar powstał w wyniku wybuchu pocisku zapalającego, który trafił w stodołę Państwa Tylendów. Spaliły się kolejno zabudowania Tylendów, Kuźmińskich, nasze i jeszcze jedne zabudowania (nie pamiętam nazwiska). U Państwa Kuźmińskich ocalała z pożaru suszarnia ogniowa tytoniu znajdująca się w sadzie i duża suszarnia napowietrzna tytoniu, która stała daleko od innych zabudowań i o dziwo istnieje do chwili obecnej. Ocalała również u nas napowietrzna suszarnia tytoniu stojąca po drugiej stronie drogi. 
Pan Kuźmiński powiedział, że ich starszy syn Stanisław nie wrócił razem z nimi, bo na Syberii dostał się do wojska polskiego i z armią gen. Andersa opuścił Związek Sowiecki. W internecie wyszukałem, ze walczył w bitwie pod Monte Cassino w stopniu kaprala w 3 Dywizji Strzelców Karpackich. Potem dotarł do Anglii skąd powrócił w 1951, lub 1952 roku. Powrót ten pamiętam, bo utkwił mi w pamięci jego wojskowy mundur i gramofon, który przywiózł. Z tego sprzętu kilka razy korzystałem i z płyt gramofonowych. Były piękne nagrania i często trzeba było nakręcać sprężynę gramofonu.
Pan Kuźmiński pytał o los młodszego ich syna Eugeniusza, który był poza domem w chwili wywózki 10 lutego 1940 roku. Moi rodzice odpowiedzieli, ze istnieje niepotwierdzona wersja, że ich syna i jego kolegę Eugeniusza Harasima ktoś widział jak NKWD wiozło furmanką do Augustowa i ślad po nich zaginął. Prawdopodobnie zostali zamordowani.
Mama przy pomocy córek Państwa Kuźmińskich szybko zrobiła z mąki makaron, ugotowała z dodatkiem mleka i podała na stół. Przybysze z wielkim apetytem zjedli i mówili, ze przez sześć lat marzyli o takim jedzeniu. Oczywiście gotowano jeszcze jeden garnek makaronu, ale już bez mleka, bo go zabrakło.
Doskonale pamiętam, że sąsiedzi przywieźli z Syberii koszyk ziemniaków – taka dziwna odmiana w kształcie klinowatym, koloru czerwonego z lekko złuszczającą się skórką. Nie zjedli tych ziemniaków, tylko wkrótce w maju je posadzili. W latach jeszcze sześćdziesiątych tą odmianę uprawiała prawie cała wieś. Była to smaczna odmiana ziemniaków i bardzo urodzajna.
Sąsiedzi zamieszkali w ocalałej suszarni ogniowej wstawiając płytę kuchenną i mieszkali w tym skromnym pomieszczeniu kilka lat. Później pobudowali drewnianą oborę z częścią mieszkalną. Budynek ten jeszcze istnieje.
My wiosną 1947 roku wyjechaliśmy na tzw. Ziemie Odzyskane do wsi Piętki w pow. Ełk (ok. 20 km od Netty). Tata obawiał się aresztowania, ponieważ tuż przed wojną i w czasie okupacji sowieckiej i później niemieckiej był w Netcie zastępcą sołtysa. Nowej władzy to się nie podobało, bo jak mógł w czasie okupacji niemieckiej być zastępcą sołtysa. Z tego co mi tata mówił, to wtedy na wsi nie było nowych wyborów i obowiązkowo musiał pełnić dotychczasowe obowiązki. Gdy się trochę uspokoiło, pod koniec kwietnia 1951 roku wróciliśmy do rodzinnej wsi.
Sąsiad Kuźmiński często przychodził do nas i szczególnie długimi zimowymi wieczorami wspominali lata wojny i wywózkę sąsiadów na Syberię. Utkwiła mi w pamięci opowieść Kuźmińskiego, o tym jaka straszna bieda panowała na Syberii, że podczas żniw nie wolno było z pola zabrać nawet kłosa zboża, ale mówił, że jego córki poszyły w nogawkach spodni wewnętrzne kieszenie i trochę zboża udało się zdobyć. Zdobyte zboże rozgniatali kamieniami i piekli placki. W piecu palili zeschniętym krowim łajnem. Moja mama wspominała, jak po nocy w przydomowym ogródku znalazła dwa duże karabiny. Mama bardzo się wystraszyła i podjęła szybką decyzję, aby je natychmiast ukryć jak najdalej od domu. Owinęła karabiny w płachtę, włożyła na plecy, mnie wzięła za rękę i zaniosła pakunek na pole za pagórek i na łące wstawiła je do wody w torfowniku. Ja jak przez mgłę pamiętam tą sytuację. Później była awantura, że mama zniszczyła karabiny, które były właśnie syna sąsiada Eugeniusza i jego kolegi Eugeniusza Harasima, którzy byli w partyzantce i prawdopodobnie dlatego te obie rodziny trafiły na listę do wywozu na Syberię.
Dzisiaj trudno odtworzyć czasy wojny i trudne również lata powojenne, ale trochę wspomnień pozostało w mojej pamięci i tym dzielę się z obecnymi mieszkańcami, a szczególnie z wnuczkami i wnukami moich dawnych koleżanek i kolegów.

Białystok, marzec 2018 r.                           Henryk  Suchocki


W S P O M N I E N I A  Z  C Z A S Ó W  W O J N Y

Była może połowa lipca 1944 roku, gdy nagle w nocy zbudził mnie warkot samolotów i huk odległych wybuchów. Na niebie w oddali pojawiły się lampiony na spadochronach świecące jasno niebieskawym światłem. Początkowo nie wiadomo było co tak silnie świeci, że stało się widno jak w dzień. Ludzie w popłochu opuszczali domostwa. Ja ze starszym bratem i rodzicami pobiegliśmy na pole i skryliśmy się w zbożu. Mama zdążyła zabrać z domu koc i poduszkę. Siedzieliśmy rozdygotani – jak się później okazało, to lotnictwo sowieckie bombardowało Augustów. Pisząc niniejsze wspomnienia  zacząłem szukać w internecie materiałów o bitwie o Augustów na przełomie 1944/1945 roku. Dosyć szczegółowy opis tych walk znalazłem we wspomnieniach Pana Stanisława Dzieniszewskiego mieszkańca Augustowa. Powyższe wydarzenie miało miejsce w nocy 20 lipca 1944 roku.
Po  kilku dniach wojsko niemieckie kazało mieszkańcom Netty opuścić swoje domostwa. Najpierw zatrzymaliśmy się na swoich polach, w rowie przykrytym drzwiami od stodoły. Przebywaliśmy w tym miejscu krótko. W pobliżu „koczowały” w podobnych warunkach sąsiedzi. Spotkałem tam kolegę Jurka, który mi powiedział, że w zabudowaniach we wsi została jego zabawka – drewniany drabiniasty wózek. Wymknęliśmy się z opieki rodziców i wyruszyliśmy po wózek. Przeszliśmy przez wiejską piaszczystą drogę i weszliśmy w wąską drogę prowadzącą na podwórze. Nagle jak z pod ziemi stanął przed nami niemiecki żołnierz w czarnym mundurze, a na piersi miał zawieszoną półkolistą blachę. Prawdopodobnie był to żołnierz żandarmerii polowej. Stanęliśmy jak wryci z przestraszenia. Ten młody żołnierz niemiecki zapytał nas po polsku: „Co my tu robimy, gdzie wasi rodzice”? Trzęsąc się ze strachu odpowiedzieliśmy, że przyszliśmy po wózek – zabawkę kolegi, a rodzice są za pagórkiem na polu. Powiedział nam: „Chłopcy jest wojna, wracajcie dołem łąką, bo snajper może was zobaczyć jak będziecie na pagórku i może strzelać”. Następnie żołnierz wyjął z kieszeni tabliczkę czekolady, rozłamał na połowę i chce nam dać do rąk, a my rączki do tyłu, bo rodzice nam wcześniej powiedzieli, aby od Niemców nigdy nic nie brać. Żołnierz wetknął nam do kieszonek w koszulach czekoladki i udaliśmy się w drogę powrotną łąką. Czekoladę zjedliśmy w drodze i nic nie powiedzieliśmy rodzicom o naszej wyprawie do wsi. Dzisiaj z perspektywy lat tamte zdarzenie może wydawać się wprost niewiarygodne. Może spotkaliśmy Niemca, który lubił małe dzieci, a może własne dzieci zostawił w domu, gdy wyruszył na wojnę, a my jakby przypomnieliśmy jemu o tym pożegnaniu?
Potem przenieśliśmy się kilkaset metrów dalej – bliżej Bargłowa Dwornego na pole Państwa  Kruczyńskich. Tam przebywaliśmy w wykopanej w ziemi kryjówce, również przykrytej drzwiami i darniną z pobliskiej łąki. Było późne popołudnie, słońce zmierzało ku zachodowi. W kryjówce było kilkanaście osób. Były rodziny sąsiadów Malinowskich, Karczewskich, Stanisława Harasima i jeszcze kilka osób i ja z mamą i bratem. Tata był w tym czasie u Państwa Wyszymirskich w piwnicy (w prostej linii może niecały km od naszej kryjówki). Nad nami krążyły różne samoloty, a gościńcem z Bargłowa do Netty przemieszczały się małe zmotoryzowane grupy wojsk niemieckich. Pamiętam, że w kryjówce było dwóch, a może trzech chłopców w wieku ok. 15 lat, których interesowało jakie i czyje samoloty krążą po niebie? Podnosili kilka razy klapę włazu i widocznie pilot prawdopodobnie rosyjskiego samolotu zauważył może odbicie światła i zrzucił na nas dwie bomby. Jedna bomba wybuchła ok. 8 m od kryjówki, a druga nieco dalej. Ja siedziałem na kolanach mamy, to podmuch powietrza przeniósł mnie do drugiej ściany wykopu, a twarz została zasklepiona ziemią. Zrobił się straszny tumult, płacz i panika. Ludzie zaczęli się wygrzebywać z ziemi i uciekać na oślep w różne strony. Ja z mamą i bratem dobiegliśmy do bagna w pobliżu Państwa Wyszymirskich, gdzie było trochę krzaków i kępy traw. Zapadł zmrok, a ludzie byli w takim szoku, że chyba odebrało im mowę. Dopiero nad ranem, gdy chłód zaczął doskwierać, słychać było głosy i pytania: „Kto tam, czy wszyscy żyją”. To było straszne przeżycie. Potworny huk i uderzenie ziemi z olbrzymim impetem czuję do dzisiaj – jakby to było wczoraj, a nie 74 lata temu.
Zmuszeni zostaliśmy do opuszczenia pól Netty Pierwszej i kolejno przebywaliśmy kątem u gospodarzy w Bargłowie Dwornym, Nowinach Bargłowskich, Pomianach i na koniec działań wojennych w styczniu 1945 roku w Łabętniku – w odległości mniej niż 2 km od granicy Prus Wschodnich, a do najbliższej miejscowości za tamtą granicą Borzymy (niemiecka nazwa Borschymmen) ok.4,5 km.
Koniec działań wojennych na tym terenie zapamiętałem doskonale. W styczniowy wieczór nastąpił silny ostrzał artylerii rosyjskiej, a szczególnie katiusz, które ostrzeliwały ze zdwojoną siłą. Na niebie leciały jakby roje meteorytów i słychać było ich syczenie. Dzieci trudno było przywołać do domu. Potem ucichło, a nad ranem zbudziły nas okrzyki „hurra, hurra”. Mężczyźni i młodzież pobiegła za pagórek, gdzie stacjonowało kilku niemieckich żołnierzy i była polowa kuchnia, aby zdobyć może co do jedzenia. Znaleźli kilka konserw i czerstwy chleb. W tamtych czasach takie znalezisko było rarytasem.
Moim rodzicom udało się utrzymać przez okres ewakuacji klacz ze źrebakiem, krówkę – naszą żywicielkę i wóz, którym się przemieszczaliśmy do kolejnych miejsc. Zmiana miejsc pobytu była wymuszona decyzjami wojska niemieckiego. Gdy przebywaliśmy chyba w Nowinach Bargłowskich, to na podwórzu leżała hałda gałęzi świerkowych. Tata z bratem zbudowali z tych gałęzi szałas i tam umieszczono naszą krasulę. Klacz ze źrebakiem była w stajni. Klacz miała mocno skaleczoną pęcinę tylnej nogi. Tata przykładał jakieś mazidła i owijał nogę szmatami, ale to się nie goiło, a noga bardzo spuchła. Pewnego ranka na podwórku pojawili się na koniach dwaj kozacy. Służyli oni w wojsku niemieckim, a pełnili rolę zaopatrzenia wojska niemieckiego w żywność. Przybysze nie mieli broni palnej, tylko przypięte do pasa szable. Zabierali co się dało od ludności cywilnej. Mój brat dyskretnie wcisnął się do szałasu z krówką, aby głodne zwierzę nie wydało głosu i nie zdradziło miejsca pobytu głaskał zwierzę po szyi. Kozacy weszli do stajni, ale tata pokazał, że klacz ma chorą nogę i to mogą być objawy końskiej choroby nazywanej ZOŁZY. Gdy to powiedział, kozacy szybko opuścili stajnię. Krówka jak mówił mój brat cicho zamruczała, ale na szczęście kozacy nie usłyszeli. Mieliśmy to szczęście, że po zakończeniu wojny mieliśmy krówkę i klacz z dorastającym źrebakiem. Noga klaczy później się zagoiła, ale pęcina była bardzo gruba. W gospodarstwie była wiele lat i urodziła jeszcze kilka źrebaków.
Wróciliśmy do Netty okrężnymi polnymi drogami, ponieważ w Bargłowie Dwornym przy wyjeździe ze wsi, w miejscu gdzie po obu stronach drogi było zarośnięte olchą bagno, droga była zaminowana. We wsi zastaliśmy zgliszcza. Nasze zabudowania spalone, jedynie ocalała napowietrzna suszarnia tytoniu po drugiej stronie drogi. Na polach nie zebrane zboża, nie wykopane ziemniaki i warzywa. Przygarnęli nas pod swój dach sąsiedzi – Państwo Malinowscy, u których ocalał dom i stodoła. Oborę rozebrano podczas wojny, a drzewo wykorzystano do obudowy stanowisk artyleryjskich. Ze zmarzniętych główek kapusty wycinaliśmy środek tzw. kaczan i jedliśmy. Znaleźliśmy suche badyle malin, więc je cięto na kawałki i z nich gotowano herbatę. Słodzono zdobytą wcześniej od Niemców sacharyną. Smak sacharyny był okropny. Ja z kolegą Jurkiem w sadzie po drugiej stronie drogi znaleźliśmy w liściach kilka zmarzniętych jabłek. Och jak one nam smakowały. Po pewnym czasie, gdy drogę do Białobrzegów rozminowano, dotarł do nas z pomocą żywnościową wujek z Ponizia. Oni byli w czasie działań wojennych po drugiej stronie frontu, który na kilka miesięcy zatrzymał się na Kanale Augustowskim i udało się im zebrać z pola trochę zbóż i ziemniaków. Takie to było moje dzieciństwo.           

Białystok, marzec 2018 r.                        Suchocki Henryk

25 grudnia 2019 | Zbigniew Kaszlej
Wigilia AK-owców i Sybiraków z Augustowa i Sokółki
 

„Gdzie jest nasze Betlejem? Nasze polskie Betlejem?” to pytanie wyśpiewane przez utalentowaną młodzież w najzacniejszym gronie – AK-owców i Sybiraków – na spotkaniu opłatkowym 16 grudnia 2019 r. w II Liceum Ogólnokształcącym w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie. Była modlitwa, pastorałki i kolędy, wspomnienia, życzenia, wzruszenia i wdzięczność pokoleniu, które pamięta wojenne i zesłańcze wigilie.
Miło było nam gościć dwudziestoosobową reprezentację naszych kochanych kombatantów z Augustowa i Sokółki oraz przyjaciół ze Stowarzyszenia Historycznego im. Bohaterów Ziemi Sokólskiej. Z Wrocławia przybyła godna reprezentacja Zarządu Stowarzyszenie Odra – Niemen, dzięki któremu mogliśmy zorganizować spotkanie w klimacie wigilijnej, rodzinnej wieczerzy z oprawą muzyczną.
„My” to Klub Historyczny im. Armii Krajowej w Augustowie.
Nasze zaproszenie przyjął ks. dziekan Wojciech Jabłoński, przyjaciele ze Stowarzyszenie Pamięci Zesłańców Sybiru w Augustowie, Wspólnota Wnuków Sybiraków.
Bohaterowie naszego spotkania: AK-owcy i Sybiracy otrzymali „paczki pamięci” przygotowane w ramach projektu Stowarzyszenia Odra – Niemen RODACY-BOHATEROM, ze środków Ministerstwa Obrony Narodowej.
Dziękujemy naszym gościom i każdemu, kto wspomógł nas w organizacji: Małgorzata Suszyńska, Kamila Gosiewska, Eugeniusz Gosiewski, Barbara Koronkiewicz, Lena Anna Olechowska, Maria Kisielewska, Krzysztof Oszer, Krzysztof Promiński, Zbigniew Kaszlej, Wojtek Kaszlej, Restauracja „Ta Beata” (przepyszne dania – polecamy).
Dziękujemy młodym artystom z II LO – sami zobaczcie, cóż to był za koncert! Spisali się śpiewająco.
Brawo: Weronika Ewa Piekarska, Patrycja Bożewicz, Błażej Czarniecki, Monika Sturgulewska, Ewelina Dadura, Agnieszka Daniłowicz, Magda Bućko, Weronika Rozmysłowicz, Krzysztof Pużyński, Wiktoria Dębska, Zuzanna Drejer, Martyna Prawdzik, Klaudia Kapla, Weronika Świątkowska, Weronika Żółtek, Bartosz Kuryło, Julia Marynicz, Michał Milanowski. Szczególne podziękowania składamy braciom Milewskim z Płaskiej.
Perfekcyjnie o obsługę techniczną zadbali: Szymon Ewko, Sebastian Szyperek, Michał Wasilewski, a o dekorację sali: Marcelina Bogdańska, Natalia Pieńczykowska, Wiktoria Głowacka, Wiktoria Szeląg.
Dziękuję i do zobaczenia za rok – oby w równie licznym gronie!
Danuta Kaszlej

Fotoreportaż Wojciecha Kaszleja

Fotoreportaż Danuty Gregorowicz

Fotoreportaż Zbigniewa Kaszleja

 

Osoby z powiatu augustowskiego, które podczas II wojny światowej zostały aresztowane przez Niemców, były więzione, zginęły w więzieniach i obozach koncentracyjnych bądź  zaginęły. Informacje pochodzą z archiwum Zbigniewa Kaszleja, dostępnej literatury, a także ustaleń historyków. Informacje zostały uzupełnione o dane znajdujące się na portalu www.straty.pl.:

 

W lipcu 2020 r. będą miały miejsce obchody kolejnej 75. już rocznicy przeprowadzenia przez Sowietów Obławy Augustowskiej. To jest bardzo bolesna rocznica. Podczas lipcowych uroczystości przywoływane będą te tragiczne wydarzenia, od lat podobnie przedstawiane, czyli czas trwania Obławy, zasięg, podawana w sposób kontrowersyjny liczba Ofiar.

Mam wielką nadzieję, że w sposobie narracji nastąpi zmiana w opisie zasięgu, jaki objęła Obława Augustowska. Od kilku lat mamy wgląd w publikowane na rosyjskiej stronie internetowej www.pamyat-naroda.ru dokumenty 50 Armii wchodzącej w skład 3 Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej, która przeprowadziła w lipcu 1945 r. pacyfikację kompleksu leśnego Puszczy Augustowskiej i obszarów do niej przylegających. Ujawniane na tym portalu dokumenty co rusz wprowadzały nowe, sensacyjne ustalenia, np. rzuciły nowe światło na bitwę zgrupowania Armii Krajowej Obywateli Obwodów Augustów i Suwałki nad jeziorem Brożane. Rosjanie ujawnili także oryginalne mapy, szkice rysowane przez sztabowców 50 Armii, obrazujące rzeczywiste zamierzenia i poczynania Sowietów podczas trwania Obławy.

Jedną z takich map zamieścili Tadeusz Radziwonowicz i Barbara Bojaryn-Kazberuk w wydanej w 2017 r. pracy Obława augustowska 1945 okoliczności i ofiary w dokumentach archiwalnych.
Prezentuje ona mapę, obrazującą rozkaz dowódcy wojsk 50 Armii o przeprowadzeniu operacji przeczesywania terenu objętego Obławą. Pokazuje dyslokację wojsk, określając poszczególnym oddziałom zasięg oraz ich daty dzienne przeprowadzanej pacyfikacji. Przesuwa ona teren objęty zasięgiem działań 50 Armii o powiaty: ełcki, olecki i gołdapski.  Analizując tą mapę warto skupić się na działaniach Armii Czerwonej przeprowadzonych po zakończeniu znanego wszystkim tzw. pierwszego etapu przeczesywania Puszczy Augustowskiej.

Obszar działań 50 Armii w czasie OA też po 18.07.45Według planu, pierwszy etap operacji przeczesywania Puszczy Augustowskiej przez żołnierzy 50. Armii 3 Frontu Białoruskiego umiejscowiony został w czasie 12 lipiec 1945  – 19 lipiec 1945 r. (2 Gwardyjski Korpus Pancerny rozpoczął operację wcześniej – 11 lipca).

Obszar Augustowszczyzny i Suwalszczyzny objęty był działaniem 124 Korpusu Strzeleckiego (z siedzibą sztabu w Augustowie) i 69 Korpusu Strzeleckiego (z siedzibą sztabu w Suwałkach) działających w ramach 50 Armii. Na północ od korpusów 124 i 69, działał 81 Korpus Strzelecki, który ubezpieczał przebieg Obławy z tego kierunku.

Po pacyfikacji Puszczy Augustowskiej oba Korpusy Strzeleckie przesunięte zostały na zachód i kontynuowały przeczesywanie lasów na terenie powiatów ełckiego, oleckiego i gołdapskiego:
1)  22.07.1945 r. – 51, 208 i 216 dywizje wchodzące w skład 124 Korpusu Strzeleckiego przeczesywały lasy w okolicach wsi Puchówka, Dorsze, Kleszczewo, Wysokie, Skomentno, Wiśniewo, Kucze – czyli dość duży teren, w którym są kompleksy leśne.
– 153 dywizja  wchodząca w skład 69 Korpusu Strzeleckiego przeczesywała lasy w okolicach wsi Markowskie, Wieliczki, Wilkasy, Wężewo, Cichy, Duły, Możne, Dubeninki – czyli kilka kompleksów leśnych w okolicach Olecka i na terenie obecnego powiatu gołdapskiego.
– 2, 307 i 343 dywizje wchodzące w skład 81 Korpusu Strzeleckiego przeczesywała okolice wsi Dubeninki, Łoje, dworu Rakówko, Jurkiszek, Mieruniszek i okolic Filipowa.
Przez cały dzień przy przeszukiwaniach terenu jednostki armii zatrzymały 4 „bandytów”. 

2) 23.07.1945 r. „50 Armia stacjonując w dotychczasowych rejonach, poprzez system patroli i wart terenowych kontynuowała wyławianie poszczególnych bandytów z resztek rozgromionych grup bandyckich w augustowskim masywie leśnym”. Tak podaje sowieckie źródło. Dodać tu należy, że nie wszyscy żołnierze operujących w okolicach Olecka, Ełku i Gołdapi korpusów strzeleckich zostali tu dyslokowani. Tego dnia pozostałe dywizje tych korpusów przeprowadzały np. powtórne przeczesywanie Puszczy Augustowskiej.

2) 24.07.1945 żołnierze 51 dywizji 124 Korpusu Strzeleckiego ponownie przeczesywali lasy w okolicach wsi Puchówka, Dorsze, żołnierze 208 dywizji przeczesywali okolice wsi Golubka, Wysokie, Skomentno.
Tego dnia żołnierze 110 dywizji 69 Korpusu Strzeleckiego ponownie przeczesywali lasy w okolicach wsi Wężewo, Cichy, Duły, 324 dywizja przeczesywała okolice wsi Możne, Monety, Golubki, Babki, Lenarty.

3) 25.07.1945 r. przeczesywane były lasy w okolicach wsi Dorsze.

Tak więc operacja wojskowa na terenie obecnych powiatów ełckiego, oleckiego i gołdapskiego trwała kilka dni. Najprawdopodobniej Sowieci uzyskali podczas prowadzonych przesłuchań osób zatrzymanych w Obławie informację o wyprowadzeniu przez dowództwo Obwodu AKO Augustów oddziałów  leśnych na teren Ziem Odzyskanych. Przeczesywane były duże kompleksy leśne, w których Sowieci najwidoczniej spodziewali się spotkać żołnierzy niepodległościowego podziemia. Przeczesywania tych leśnych kompleksów dały mierne wyniki, choć dokumenty 50 Armii informują o zatrzymywaniu osób, jednak skala tych zatrzymań była zapewne niewspółmierna z oczekiwaniami.

Drugim, koniecznym punktem wyjaśnień dotyczącym drugiego etapu przeprowadzenia przez Sowietów Obławy Augustowskiej jest rola i znaczenie miasta Olecko, pojawiającego się w sposób dla większości niezrozumiały  w  szyfrogramach skierowanych do W. Berii. Analiza dostępnych dokumentów, umiejscowienie Olecka w centrum wydarzeń, uzasadnia takie postępowanie Sowietów.
20 lipca 1945 r. generał major Gorgonow i generał lejtnant Zielenin pojawił się w Olecku  wraz z grupą doświadczonych funkcjonariuszy kontrwywiadu w celu przeprowadzenia likwidacji bandytów aresztowanych w lasach augustowskich. Wybór miasta Olecko na miejsce przylotu wysokich funkcjonariuszy Smiersza nie był wyborem przypadkowym. Olecko kilka tygodni wcześniej było już siedzibą sztabu 50 Armii, kiedy wracając z Prus Wschodnich kierowała się do Augustowa i Suwałk, by rozpocząć pacyfikację Puszczy Augustowskiej. Część wojsk dowództwa 50 Armii pozostawała w Olecku, którego dowództwo 21.07.1945 r. i  sztab 50 Armii zmienił swoją siedzibę z Suwałk na Olecko.

Tak więc dowództwo Sztabu 50 Armii zainstalowało się ponownie w Olecku 21 lipca, już w dniach następnych na terenach powiatów: ełckiego, oleckiego i gołdapskiego kontynuowane było przeczesywanie lasów w poszukiwaniu żołnierzy zbrojnego podziemia.
Historycy przytaczają ważny fakt, że w Olecku, w tym czasie wymienione zostało dowództwo 50 Armii. Armii, która od kilku tygodni dokonywała przeczesywania Puszczy Augustowskiej a następnie kontynuowała je w kompleksach leśnych w powiatach: ełckim, oleckim i gołdapskim. 

Znamy przynajmniej wstępne założenia przeprowadzenia pacyfikacji Puszczy Augustowskiej i wyniki ich realizacji. Znamy także marne efekty dogrywki, czyli ponownego przeczesywania kompleksów Puszczy i kompleksów leśnych w powiatach ełckim, oleckim i gołdapskich. Zatem tu nasuwa się pytanie, czy odwołanie dowództwa 50 Armii mogło być wynikiem osiągnięcia przez tą armię niezadawalających wyników pacyfikacji podziemia niepodległościowego w Puszczy Augustowskiej czy było efektem normalnych personalnych przesunięć w strukturze Armii Czerwonej?

24 listopada 2019 | Zbigniew Kaszlej
Święto Patrona Sybiraków
 

W środę, 20 listopada, uroczyście obchodzono w Augustowie Święto Sybiraków i ich patrona – Św. Rafała Kalinowskiego.

Mszę Świętą w intencji zmarłych i żyjących Sybiraków oraz ich rodzin celebrowali: ks. kan. Dariusz Brozio – proboszcz parafii pw. Św. Jana Chrzciciela, kapelan Sybiraków diecezji ełckiej, ks. dziekan Marek Janowski – proboszcz parafii Św. Rodziny oraz ks. Waldemar Brodziak – proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego.

Po uroczystej Mszy Świętej, którą zakończyło odśpiewanie Marszu Sybiraków, miało miejsce wręczenie legitymacji Wnuka Sybiraka bezpośrednim potomkom Sybiraków, będących uczniami Szkoły Podstawowej nr 2 im. Zygmunta Augusta. Jedenaście  nowych osób otrzymało legitymacje z rąk Tadeusza Chwiedzia i Barbary Czartoszewskiej.

Następnie wszyscy udali się pod pomnik przy kościele – Golgota Wschodu. W obecności sztandarów, Sybiraków, gości oraz młodzieży szkolnej zostały nadane odznaczenia Pro Bono Poloniae i Pro Patria.

W uznaniu szczególnych zasług w upowszechnianiu wiedzy o historii walk niepodległościowych, krzewienie idei patriotyzmu i zachowywania pamięci o losach Niepodległej, Medalem Pro Bono Poloniae, przyznanym decyzją nr 92 z dnia 08 listopada 2019 r. przez Jana Kasprzyka – Szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie, na wniosek Kordiana Borejki – Prezesa Zarządu Głównego Związku Sybiraków, uhonorowano  następujące osoby: Jerzego Sienkiewicza, Jarosława Szlaszyńskiego,  Henrykę Rzepecką, Danutę Kaszlej, Zbigniewa Kaszleja, Henrykę Mołodziejko.

Medalem Pro Patria – decyzją nr 1628 z dnia 8  listopada 2019 r. Szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych – odznaczono: Danutę Jolantę Gregorowicz, Annę Jakucewicz, Barbarę Koronkiewicz, Mirosława Karolczuka, Agnieszkę Renatę Milanowską. Dekoracji dokonali płk Mirosław Demediuk i Tadeusz Chwiedź.

Na zakończenie uroczystości delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem i zapalone zostały znicze.

Za: www.augustowski.home.pl

fot. Kamil Batus

 

Osoby pochodzące z powiatu augustowskiego przebywające w niemieckich obozach jenieckich (wykaz sporządzony na podstawie informacji własnych, archiwum augustowskich struktur Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych, uzupełniony danymi uzyskanymi ze strony www.straty.pl) :

  1. Bołbot, żona Halina, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., obóz jeniecki, służba w wojsku polskim.
  2. Bujnowski Józef, ur. 26.01.1906 r. w Mogilnicach, s. Józefa i Anny, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obozy jenieckie, zmarł 2.09.1992 r.
  3. Bujnowski Józef, ur. 27.02.1908 r. w Kolnicy, s. Ignacego.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., w 41 pp. Wzięty do niewoli w Drzewicy. Obozy jenieckie: Stalag VIII – A, nr 441, 15.02.1943 r. przekazany do Stalagu VI – D. Rodzina: Stefania, zam. Kolnica.
  4. Bukrejewski Bolesław, ur. 15.10.1910 r. w Biernatkach, s. Andrzeja i Anny z d. Chojnicka, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obozy jenieckie, zmarł 8.01.1994 r.
  5. Burakiewicz Bolesław, ur. 3.05.1909 r. w Nowosiółkach, s. Pawła i Serafiny, zam. Skieblewo.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., wcielony do Armii Czerwonej, wzięty do niewoli 1.08.1941 r., obóz jeniecki (sierpień 1941 – maj 1945 r.) Stalag VII A, zmarł 4.08.2005 r.
  6. Chmielewski Stanisław, żołnierz 1 Pułku Ułanów w Augustowie. W kampanii wrześniowej 1939 r. walczył pod Łomżą, Ostrołęką, Bielskiem Podlaskim, Wysokiem Mazowieckiem, Łukowem. Wzięty do niewoli niemieckiej przebywał w obozie jeńców w Brandenburgu.
  7. Dadura Jan, ur. 6.09.1901 r., Bohatery Leśne. Żołnierz 76 pp. 1 plut. kol. walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. Wzięty do niewoli w Kozienicach 9.09.1939 r. Obozy jenieckie: Stalag III-A, III-B ( nr 2748) Furstenberg, nr 5299. Wg www.straty.pl zwolniony 8.08.1940 r. do pracy.
  8. Dadura Józef, ur. 14.02.1915 r., Bohatery Leśne, s. Józefa i Walerii. Żołnierz 76 pp 1 MGK, strzelec. Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. Do niewoli wzięty w Piotrkowie 6.09.1939 r. Obóz jeniecki Stalag III-A, nr 3407. Wg www.straty.pl 10.07.1940 r. zwolniony do Bayersdorf, pow. Gorzów Wlkp. do pracy.
  9. Dadura Stanisław, ur. 5.04.1911 r., Bohatery Leśne. Służył w artylerii, kanonier. Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. Wzięty do niewoli niemieckiej. Obóz jeniecki Stalag I-A, nr 7635. Wg www.straty.pl 18.04.1940 r. uciekł z Freuburga. 23.04.1941 ponownie w Stalagu I-A.
  10. Haraburda Antoni, ur. 26.06.1908, s. Ignacego i Antoniny z d. Szocianuk, zam. Podostrówek, następnie Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. w 41 pp. w obronie Warszawy, wzięty tam do niewoli 27.09.1939 r. Obozy jenieckie: Stalag I-A nr jeńca 37815, w maju 1941 r, zwolniony do urzędu pracy ANGERAPP, zmarł 13.08.1991 r.
  11. Jacewicz Piotr, s. Teofila i Józefy, ur. 5.12.1913 r. w Augustowie, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. w 41 pp. i obozy jenieckie (1939-1945): m.in. Stalag V-E, V-D, I-A, I-B, zmarł 5.02.1992 r.
  12. Jaroń Wacław, ur. 4.09.1913 r., Warszawa. Kapral 1 Pułku Ułanów Krechowieckich, brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r., jeniec wojenny, Stalag VII-A, nr jeńca 1823. W dniu 7.03.1941 r. przeniesiony ze Stalagu VII-A do Oflagu VII-A.
  13. Jarosz, żona Leokadia, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obozy jenieckie.
  14. Jatkowski Stanisław, s. Antoniego, ur. 2.07.1909 r., zam. Augustów.
    Strzelec piechoty. W 1930 r. powołany do służby czynnej do 41 pp., w 1931 r. zwolniony do rezerwy. W 1935 r. powołany na ćwiczenia rezerwy na 4 tygodnie. W kampanii wrześniowej 1939 r. zmobilizowany do 41 pp., brał udział w walkach o Warszawę. Dostał się do niewoli niemieckiej, gdzie przebywał do 1945 r. 9.04.1945 r. wcielony do Armii Czerwonej 1903 p.p. komp. automat. 25.11.1945 r. zdemobilizowany z Armii Czerwonej na podst. Rozkazu Gł. Zarz. ZSRR z dnia 25.09.1945 jako rocznik 1909.
  15. Jewszyk Wincenty, ur. 22.01.1917 r. w Starożyńcach, s. Józefa i Julianny, zam. Bartniki.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. w 81 pp. Wzięty do niewoli 16.09.1939 r. w Siedlcach. Obozy jenieckie (październik 1939 – maj 1945): Stalag VI – J, nr 76686, Stalag VI – K. Zmarł 27.02.2002 r.
  16. Karasewicz Witold, ur. 22.06.1912 r. w Tarusiczach, s. Antoniego i Bronisławy.
    Żołnierz 29 pal, walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. w obronie Warszawy do 28.09.1939 r., potem był więziony w obozie wojskowym w Królewcu, Stalag I A do 1.01.1945 r. Zmarł 10.01.2000 r.
  17. Kozłowski Władysław, ur. 19.04.1914 r. w Chorużowcach, s. Wincentego, zam. Bartniki
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. w 41 pp. jako strzelec. Obóz jeniecki (październik 1939 r. – listopad 1941 r.): Stalag IV – A, nr 5871, Stalag IX – C, do 26.05.1941 r. Stalag X – A.
    7.11.1941 r. jako Białorusin zwolniony do Kommanda Kiel 1092, Urząd Pracy Kiel.
    Wojsko polskie (kwiecień 1945 r. – maj 1945 r.).
  18. Kruczyński, żona Sabina, zam. Netta Pierwsza.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obóz jeniecki.
  19. Krysztopa Adam, ur. 29.07.1912 r., Kopytkowo, kapral, piechota. Brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r., jeniec wojenny Stalag II – D, nr jeńca 20385, dnia 9.09.1940 r. zwolniony ze stalagu II – D do m. Massow.
  20. Krzywiński Mieczysław, ur. 14.10.1909 r. Kunicha. Ułan 1 Pułku Ułanów Krechowieckich, brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r., jeniec wojenny , Stalag III – A, nr jeńca 13872, na karcie jeńca stempel z datą 16.05.1940 r.
  21. Kuźmiński, żona Sabina.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obóz jeniecki.
  22. Lasota, żona Stanisława.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obozy jenieckie.
  23. Makowski Jan, ur. 13.11.1918, s. Józefa, zam. Jaczniki.
    Wojsko polskie (lipiec 1943 – październik 1943 r.), obóz jeniecki (październik 1943 – maj 1945 r.).
  24. Milanowski, żona Jadwiga, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obozy jenieckie.
  25. Mickiewicz Czesław, 19.05.1907 r. w Rogożynie Nowym, s. Stanisława i Zofii.
    W wojsku polskim służył w latach 1928-29 w 41pp. Związek małżeński zawarł 25.04.1939 r. z Bronisławą Sztukowską. Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. w 41 pp. Wzięty do niewoli 15.09.1939 r. pod Częstochową. Jeniec wojenny Stalag VI A Hemer w okolicach Dortmundu. Nr jeńca 2247. Powrócił do Polski w 1945 r. Zmarł 9.09.1977 r.
  26. Milewski Bolesław, s. Konstantego i Marianny z Dmuchowskich, ur. 10.09.1912 r. w Płaskiej, zam. Gorczyca.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., obóz jeniecki (od 28.09.1939 r. do stycznia 1945 r.).
  27. Miszkiel, żona Halina.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obóz jeniecki.
  28. Mróz, żona Wacława, zam. Kolnica.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obóz jeniecki.
  29. Ołdak, żona Janina, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obozy jenieckie.
  30. Ostaszewski, żona Marianna, ur. 22.07.1925 r. w Brzozówce, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obozy jenieckie.
  31. Ostrowski Wincenty, s. Zygmunta, ur. 2.01.1916 r., w Turówce, s. Zygmunta i Bronisławy, zam. Turówka.
    Strzelec piechoty, 2.11.1938 r. wcielony do 1 Pułku Ułanów w Augustowie na stanowisko ułana. Brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r. i dostał się do niewoli, gdzie przebywał do 1945 r. 10.01.1945 r. zmobilizowany i wcielony do 13 pułku gwardii Armii Czerwonej na stanowisko strzelca. 2.02.1945 r. został ranny w rękę. 20.12.1945 r. zwolniony z Armii Czerwonej. 9.01.1946 r. zdemobilizowany na podstawie rozkazu Dowództwa Wojska Polskiego nr 0181.
    Wg www. straty.pl zwolniony z obozu jenieckiego, pracował jako robotnik przymusowy w okresie styczeń 1940 – październik 1942 r. Żona Leokadia, zam. Augustów. Zmarł 15.04.2003 r.
  32. Paszkiewicz Bronisław, ur. 7.10.1902 r., s. Juliana i Pelagii, zam. Skieblewo.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., obóz jeniecki Stalag VIII –B (październik 1939 r. –  wrzesień 1940 r.). 
  33. Pietraszewski Piotr, ur. 25.01.1912 r., s. Antoniego i Anieli, zam. Augustów, Lipowiec.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obóz jeniecki, więzienie Suwałki (1941), więzienie Królewiec, więzienie Białystok (gestapo – 29.06.1943-15.10.1943), obóz koncentracyjny Bergen – Belsen (1943-45). Zmarł 14.01.1998 r.
  34. Puchlik Józef
    Żołnierz 81 pp. W 1939 r. uczestniczył w kampanii wrześniowej, walczył pod Łodzią, Radomiem.
    Był więziony w obozach Kajzestrambruch i Ludwigshafen.
  35. Rudziewicz Edward ps. ,,Lew”, ,,Pocisk” – s. Jana i Pelagii, ur. 1913 we wsi Krasnoborki, gm. Sztabin, pow. Augustów.
    Żołnierz zawodowy. Do 1939 mieszkał w Suwałkach, gdzie w stopniu plutonowego służył w 4 DAK. Uczestnik wojny obronnej 1939 r. Walczył pod Łomżą i Zambrowem, a następnie pod Kockiem, gdzie dostał się do niewoli niemieckiej. W 1941 powrócił do Krasnoborek. Wg Księgi poległych i pomordowanych żołnierzy Batalionów Chłopskich członek Komendy Obwodu BCH w Augustowie. Żołnierz AK i AKO. Od lata 1944 ukrywał się po aresztowaniu przez NKWD dwóch braci Kazimierza i Zygmunta. Po pewnym czasie zamieszkał w Augustowie, gdzie pracował w RKU lub w Prezydium PRN. Zatrzymany przez Sowietów 17.07.1945 podczas Obławy Augustowskiej. Zaginął bez wieści.
  36. Rusiecki Jan, ur. 1.11.1911 r., w Rogożynie Starym, s. Adama i Zofii.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. w 41 pp. Wzięty do niewoli 15.09.1939 r. pod Częstochową (inna wersja pod Warszawą). Jeniec wojenny Stalag VI A Hemer w okolicach Dortmundu, nr 2248, VI D od 10.12.1942 r. Powrócił do Polski w 1945 r. Zmarł 26.02.2002 r.
  37. Rzepecki Edward
    W kampanii wrześniowej 1939 r. jako podporucznik był dowódcą plutonu 41 pp. Od 3 do 30.09.1939 r. brał udział w obronie Warszawy pod dowództwem gen. Czumy. Od 1.10.1939 r. do 1.01.1945 r. więziony w obozach jenieckich w Nieuburgu, Spitlalu i Waldenburgu. Wg www.straty.pl więziony w Oflagu II C Woldenberg stopień wojskowy Ltn. Obóz jeniecki XVIII C, nr jeniecki 656.
  38. Samborski Konstanty, s. Jana i Kazimiery, ur. 3.05.1917 r. w Serwach, zam. Dalny Las.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., nastepnie obóz jeniecki, zmarł 15.04.1995 r.
  39. Sentkowski, żona Kazimiera, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obozy jenieckie.
  40. Semborski, żona Genowefa.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obóz jeniecki.
  41. Sieńko, żona Józefa.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obóz jeniecki.
  42. Staniszewski, żona Maria, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obozy jenieckie.
  43. Sujata Franciszek, 18.01.1916 r. w Rutkach Nowych, s. Pawła i Michaliny, żona Leokadia, zam. Rutki Nowe.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. w 1 Pułku Ułanów Krechowieckich. Wzięty do niewoli 5 października 1939 r. pod Wolą Gułowską. Stalag VII A, V A, V C – nr 2051. Zwolniony 22.05.1940 r. Zatrudniony w rolnictwie u Alfreda Strygiel, Ludwigsburg do 5 maja 1945 r. Zmarł 27.01.2008 r.
  44. Szamatowicz Michał, ur. 24.05.1906 r., Pobule? s. Kajetana i Leokadii z d. Tursewicz. Kampania wrześniowa 1939 r. walczył w 5 Pułku Lotniczym w Lidzie. Żołnierze jednostki przekroczyli granicę polsko – rumuńską 17.09.1939 r. Szamatowicz został internowany w Rumunii 17.09.1939 r. Przebywał początkowo w wojskowym obozie w Comisani, a gdy Niemcy wkroczyli do Rumunii w 1941 r. przewieźli go jako jeńca wojennego do Bawarii w Niemczech. Obóz jeniecki Stalag VD Strasburg nr 42320. 24.11.1941 r. przeniesiony do Stalagu VB. Tam wyzwolili go Amerykanie w kwietniu 1945 r.
  45. Szczęsny, żona Sabina, zam. Szczebra.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obóz jeniecki.
  46. Tomaszewski Czesław, ur. 15.02.1915 r., w Krasnoborkach, s. Stanisława i Anny. W 1938 r. żołnierz II Batalionu Morskich Strzelców w Gdyni. W kampanii wrześniowej 1939 r. walczył w Orłowie, Radłowie, Małym Kocku, Dużym Kocku, Kolibkach pod dowództwem płk. Dąbka. Pomagał wspierając walczące Westerplatte. Dostał się 19 września 1939 r. do niewoli niemieckiej, przebywał w obozie jenieckim IIA Neubrandenburg, skąd został zwolniony po 9.05.1945 r. przez wojska alianckie. W maju 1946 r. wrócił do Krasnoborek. Zajmował się rolnictwem. Członek ZSL. Był jednym z założycieli Kółka Rolniczego w Krasnoborkach. Wybrany do Rady Narodowej w Augustowie a następnie do Rady Wojewódzkiej w Białymstoku i Suwałkach. Odznaczony KKOOP, Złotym Krzyżem Zasługi. Zmarł 11 stycznia 2004 r. 
  47. Twardowski Jan, ur. 19.02.1916 r. w Janówce, s. Józefa i Weroniki, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obozy jenieckie – Stalag IX A Philippsthal (Hersfeld) do 1941 r. Zmarł 19.08.1995 r.
  48. Waluś.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obóz jeniecki.
  49. Węglicki Stanisław, ur. 1.12.1901 r., s. Jana, zam. Kurianka.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obóz jeniecki (październik 1939 – kwiecień 1945 r.).
  50. Wierzbicki, żona Maria, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obóz jeniecki.
  51. Zarzecki, żona Jadwiga, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obozy jenieckie.
  52. Zawistowski Jakub, ur. 21.07.1904 r., Krasnoborki, s. Wincentego i Anny. Rodzina rolnicza. Ojciec prowadził zakład olejarski i czesania wełny. Został wcielony do Szkoły Samochodowej przy Jednostce Wojskowej w Grodnie. Szkołę ukończył w 1924 lub 1925 r. Został zawodowym kierowcą, prowadził mechanizmy wałowe przy budowie drogi Suchowola – Augustów. Znalazł zatrudnienie jako kierowca TAXI u inżyniera Świackiego. Zmobilizowany w sierpniu 1939 r. jako kierowca samochodowy przy Artylerii Przeciwlotniczej w Grodnie. Wybuch wojny zastał go w Wilnie. Jednostka tamowała pochód Niemców na Warszawę od strony Częstochowy. Zajęli stanowiska na obrzeżach Tomaszowa Mazowieckiego. Cofali się aż do Warszawy, następnie cofali się na wschód w kierunku Lublina ku Rumunii. Jednostka przekroczyła granicę polsko – rumuńską 17.09.1939 r. Przebywał początkowo w wojskowym obozie w Comisani, a gdy Niemcy wkroczyli do Rumunii w 1941 r. przewieźli go jako jeńca wojennego do Bawarii w Niemczech. Obóz jeniecki Stalag XVIIA, (1943 r.) i Stalag VB, XIIA (1944 r.).  Tam wyzwolili go Amerykanie w kwietniu 1945 r. Wrócił do Sztabina 20. 10.1945 r.  Zajął się rolnictwem. Został kierowcą Ochotniczej Straży Pożarnej w Sztabinie. Na tym stanowisku służył do emerytury.
  53. Ziarko Jan, żona Bronisława, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obóz jeniecki i Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie.
  54. Zienkiewicz, żona Hermina, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obozy jenieckie.
  55. Zieziulewicz Kazimierz, ps. „Żubr”, ur. 28.02.1919 r. w Serskim Lesie, s. Antoniego i Teofili, zam. Augustów.
    Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r., następnie obóz jeniecki, Armia Krajowa i obóz koncentracyjny.
    Odznaczony: KW, SKZ z Mieczami, Krzyż Partyzancki, zmarł 12.1994 r.

Jeśli ktoś z czytelników posiada informacje o osobach, które w czasie II wojny światowej przebywały w obozach jenieckich, bądź posiada dane uzupełniające bądź weryfikujące zamieszczone powyżej biogramy proszę o kontakt: tel. 501 298 534.
Zbigniew Kaszlej

11 listopada 2019 | Zbigniew Kaszlej
Promocja książki o dziejach Lipska
 

10 listopada 2019 r. w Lipsku miała miejsce promocja książki „Nadbiebrzański gród. Dzieje Lipska”, przygotowanej pod redakcją Adama Czesława Dobrońskiego a wydanej przez Towarzystwo Przyjaciół Lipska.

Promocja została świetnie zaplanowana i tak samo przeprowadzona przez Prezesa i Wiceprezesa Towarzystwa Przyjaciół Lipska – Monikę Kobeldzis i Agnieszkę Boruch, Izabelę Wróbel z Miejsko – Gminnego Ośrodka Kultury oraz gospodarza miasta, Burmistrza Lipska, Lecha Łempickiego.
Wszystkie wymienione osoby wraz z prof. Dobrońskim, Konradem Skokowskim i Jarosławem Wróblem, jako zespół redakcyjny, doprowadzili do sfinalizowania prac nad nową publikacją o dziejach Lipska. Nawiązuje ona do monografii z 1980 r., którą uaktualnia i uzupełnia.
Na promocję przybyli prawie wszyscy autorzy poszczególnych rozdziałów, poza już wymienionymi – Jan Snopko, Jan Jerzy Milewski, Barbara Tarasewicz.
Podzielili się oni refleksjami o dziejach grodu nad Biebrzą przy wypełnionej do ostatniego miejsca sali lipskiego ośrodka kultury. Długa kolejka oczekujących na podpisanie książek była okazją do wymiany aktualnych informacji na temat historii Lipska i okolic. Zainteresowanych przeszłością własnej małej ojczyzny nie brakowało a książki rozchodziły się jak przysłowiowe „ciepłe bułeczki”.

Prezentację  kolejnych rozdziałów publikacji uświetnił zespół śpiewaczy „Lipsk” pod kierownictwem Barbary Tarasewicz. Oryginalne, odtworzone z pietyzmem, stroje członkiń zespołu i przede wszystkim śpiewane a’capella stare regionalne pieśni spotkały się ze zrozumiałym aplauzem publiczności.

Promocji towarzyszyła wystawa „Fotopodróże w czasie i przestrzeni”, będąca pokłosiem warsztatów fotograficznych. W ich ramach mieszkańcy Lipska odnaleźli stare fotografie a uczestnicy projektu ożywili te ujęcia, powtarzając je w realiach XXI wieku.

Organizatorom gratulujemy zwieńczenia dzieła wymagającego wiele pracy oraz udanej promocji. Dziękujemy za zaproszenie i z przyjemnością zabieramy się za lekturę nowego opracowania dziejów Lipska nad Biebrzą .


Danuta i Zbigniew Kaszlejowie