24 września 2017 | Zbigniew Kaszlej
Msza święta w intencji śp. Piotra Kurka w Radzyminie
 

DSC_4379-1170x500W piątek, 22 września 2017 r. w radzymińskiej Kolegiacie p.w. Przemienienia Pańskiego uczestniczyliśmy we mszy świętej za zmarłych: ppłk. Edmunda Muszyńskiego ps. „Krzemień” – żołnierza Armii Krajowej, prezesa Okręgu Warszawa – Wschód Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i dr. Piotra Kurka – przewodniczącego Komisji ds. Młodzieży ŚZŻAK, twórcę ogólnopolskiej sieci Klubów Historycznych im. Armii Krajowej. Pierwszy klub o tej nazwie powstał w listopadzie 2006 r. w Augustowie i od tej pory mieliśmy honor cieszyć się przyjaźnią śp. Piotra Kurka, tak jak i klubowicze w wielu miejscach w Polsce. Dziękujemy opiekunom i młodzieży z Międzyszkolnego Klubu Historycznego im. Armii Krajowej Ziemi Radzymińskiej za zaproszenie na wspólną modlitwę i za wzruszające spotkanie z udziałem rodzin zmarłych i młodzieży w gościnnej Szkole Podstawowej nr 1 im. ppłka pil. Mariana Pisarka w Radzyminie.
Poniżej artykuł Władysława Kolatorskiego, Prezesa Międzyszkolnego Klubu Historycznego im. Armii Krajowej Ziemi Radzymińskiej ze zdjęciami z uroczystości autorstwa Grzegorza Jelenia.
http://klubakradzymin.pl/msza-swieta-intencji-pplk-edmunda-muszynskiego-dr-piotra-kurka/

 

W Obławie Augustowskiej zginęły także osoby, które nie pochodziły z terenu objętego obławą. Jednym z nich był  Jan Wydrycki, ps. „Dymitr”, „Sroka”, „Rymwid”, ur. w 1921 r. w Turcu, pow. stołpecki, s. Adama i Olgi z domu Świryd. Album AK tom V 241
Skąd osoba pochodząca z powiatu stołpeckiego znalazła się wśród ofiar Obławy Augustowskiej?
Do Armii Krajowej na Nowogródczyźnie należało trzech braci Wydryckich: Jan, ps. „Dymitr”, „Sroka”, „Rymwid”, Włodzimierz,  ps. „Żbik” i Aleksander, ps. „Cyceron”, „Felek”, „Granit”. Byli żołnierzami Obwodu AK Grodno Prawy Niemen. Według dokumentacji znajdującej się w zasobach augustowskiego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej bracia po zajęciu rodzinnych terenów przez wojska sowieckie, poszukiwani przez NKWD, przedostali się przez nowo powstałą granicę do Polski. Znaleźli się w oddziałach leśnych stacjonujących w Puszczy Augustowskiej. Jan Wydrycki był dowódcą plutonu leśnego w oddziale ppor. Wacława Sobolewskiego „Sęka”, „Skały”. Miał stopień sierżanta.
Wcześniej Jan, przez pewien czas przebywał w obozie ppor. Stefana Okulicza, ps.  „Góra” w okolicach wsi Gruszki. Oddział ten należący do Obwodu Grodno Lewy Niemen AK stacjonował w Puszczy Augustowskiej.
Jan Wydrycki został aresztowany w lipcu 1945 r., przez Sowietów, jest Ofiarą Obławy Augustowskiej.
Świadczy o tym relacja jaką o spotkaniu z Janem Wydryckim we Frąckach w trakcie trwania obławy zamieścił Józef Pawluczyk w swojej książce: Cierniowa droga do wolności. Wspomnienia żołnierza AK z okresu okupacji niemieckiej, sowieckiej i z czasów PRL-u (Białystok 2005, s. 112 i 114).
„Wychodząc z Frącek, tuż prawie na moście, spotkałem dwóch żołnierzy sowieckich prowadzących młodego człowieka. Był boso, bez czapki, w zielonych spodniach, z mundurem w ręku. Na widok ten znieruchomiałem. Opuściłem głowę, lekko zwracając w drugą stronę, niby do pani Heleny w obawie, aby ten młody człowiek nie powiedział przypadkiem: „Cześć Palma!”, jak to zwykł był czynić przy spotkaniach. Był to kolega „Rymwid” – Jan Wydrycki z Okręgu Nowogródzkiego, którego razem z bratem Aleksandrem Wydryckim „Granitem” przerzuciliśmy do oddziałów leśnych Okręgu Augustowskiego. Było to ostatnie spotkanie z „Rymwidem”. Do dnia dzisiejszego nikt ze znajomych i z rodziny nigdy go nie widział.
[…]
Według naszych przypuszczeń, w oparciu o moją relację z tego, w jakiej sytuacji widziałem ostatni raz Jana Wydryckiego, został on zatrzymany podczas obławy i doprowadzony na punkt śledczy NKWD we Frąckach. Potwierdza się, że stał się jeszcze jedną ofiarą obławy i należy go zaliczyć do straconych mieszkańców Suwalszczyzny. Na liście ofiar Komitetu Poszukiwanych nie ujęto jego nazwiska”.
Jakie były losy braci Wydryckich?
Jan najprawdopodobniej zginął w Obławie Augustowskiej. Najmłodszy brat Włodzimierz ps. „Żbik”, po rozwiązaniu organizacji kilkakrotnie nielegalnie przekraczał granicę PRL, pracował m.in. w Białymstoku. W końcu wrócił do Turca (obecnie Białoruś), gdzie zmarł 12 września 1997 r. Jego rodzina mieszka w Mińsku na Białorusi i w okolicach.

WP_20170913_13_35_50_Pro                                    Włodzimierz Wydrycki ps. „Żbik”

Aleksander po zakończeniu działań wojennych, z pomocą Józefa Pawluczyka ps. ,,Palma” zamieszkał we wsi Bartniki, gm. Lipsk, gdzie pracował jako nauczyciel, a następnie w Lipsku, gdzie został kierownikiem szkoły powszechnej. Był współpracownikiem Józefa Pawluczyka ps. ,,Palma”, na którego rozkaz redagował i pisał ulotki i odezwy. Został zatrzymany  przez PUBP w Augustowie 12 stycznia 1946 r. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Białymstoku (sygn. sprawy R. 261/46) skazany został 7 maja 1946 r. na 8 lat pozbawienia wolności z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 5 lat. 5 lat przebywał w więzieniu we Wronkach. Po zwolnieniu z więzienia założył rodzinę, ukończył studia wyższe (ekonomia), pracował w Rejonowym Urzędzie Telekomunikacji oraz w Zakładzie Elektronicznej Techniki Obliczeniowej w Białymstoku, pełniąc obowiązki zastępcy dyrektora. Zmarł 20 grudnia 1983 r. w Białymstoku.
Alicja Maciejowska, autorka książki „Przerwane życiorysy – Obława Augustowska, lipiec 1945 r.”, wydanej w 2010 r. przez Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Białymstoku, podczas spotkania zorganizowanego w Oddziale IPN w Białymstoku w 2008 r. spotkała panią Annę Wydrycką, córkę Aleksandra, która przekazała jej informacje o Janie Wydryckim i o swoim ojcu.

admin-ajax                       Aleksander Wydrycki, ps. „Cyceron”, „Felek”, „Granit”

A może ktoś z czytelników potrafi uzupełnić lub zweryfikować powyższe dane dotyczące Ofiar Obławy Augustowskiej, w tym Jana Wydryckiego, bądź posiada inne informacje lub fotografie dotyczące Jana, Włodzimierza i Aleksandra Wydryckich? Będę wdzięczny za kontakt.
Zbigniew Kaszlej

O ile nie jest to stwierdzone inaczej, wszystkie materiały na stronie są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Pewne prawa zastrzeżone na rzecz Danuta Kaszlej, Zbigniew Kaszlej.


 

10 września 2017 | Zbigniew Kaszlej
73. rocznica bitwy na Osowych Grzędach
 

W piątek 8 września 2017 r. miały miejsce obchody rocznicy bitwy stoczonej przez 9 Pułk Strzelców Konnych AK z Niemcami w ramach Akcji „Burza”.
We mszy świętej koncelebrowanej w kościele p.w. Narodzenia NMP w Rajgrodzie, której przewodniczył ks. prałat dr. Czesław Oleksy, uczestniczyło kilkanaście pocztów sztandarowych: 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej im Zawiszy Czarnego, straży, instytucji i szkół z terenu powiatu grajewskiego, obecne były władze administracyjne i samorządowe województwa i powiatu, służby  i straże, mieszkańcy Rajgrodu. Ciąg dalszy uroczystości miał miejsce przy pomniku usytuowanym w rejonie Osowych Grzęd.
Tegoroczna uroczystość jest pierwszą, w której nie mógł uczestniczyć już żaden z AK-owców walczących w 1944 roku na Osowych Grzędach. W ostatnich latach zawsze w obchodach brał udział Alfons Gorajewski, uczestnik bitwy, którego odprowadziliśmy na ostatnią wartę w czerwcu br. Odchodzą żołnierze Armii Krajowej, pamięć pozostanie.
Po okolicznościowych przemówieniach miało miejsce złożenie wieńców przy pomniku. Wiązankę od władz powiatu augustowskiego złożył Zbigniew Kaszlej – Naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich Starostwa Powiatowego w Augustowie, jednocześnie Prezes augustowskiego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Żołnierska grochówka zakończyła tą ważną dla społeczności Rajgrodu i Grajewa uroczystość.
Fot. i tekst Zbigniew Kaszlej

 

ks.Gdyby żył miałby 70 lat. Ksiądz Jerzy Popiełuszko, już błogosławiony, męczennik.
Jego niezłomne trwanie przy wartościach: wiara, ojczyzna, wolność, prawda; jego trwanie przy potrzebujących pomocy, upominanie się o godność każdego dziecka bożego, czyli każdego; prostota a jednocześnie wyjątkowa charyzma – wszystko to czyniło ks. Jerzego wiarygodnym dla tysięcy przybywających na comiesięczne msze za Ojczyznę do kościoła św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu.
Jest to fragment mojego osobistego doświadczenia. Szłam tam po wzmocnienie ducha, po prawdę przeżywaną we wspólnocie, o co nie był łatwo w totalnie zakłamanej oficjalnej rzeczywistości lat 1982-84. Też po to, by poczuć, jak wielu Polaków nie zgadza się z tą rzeczywistością.
Ks. Jerzy Popiełuszko tworzył przestrzeń wolności.
Tego nie darowały Mu komunistyczne władze. Gdy nie udało się ks. Jerzego złamać ani skompromitować – zabiły kapłana, zginął śmiercią męczeńską.
Piszę to mając nadzieję, że czytać mogą ten tekst też młodzi, którzy o urodzonym pod Suchowolą ks. Jerzym nie słyszą zbyt często.
Księdza Jerzego komunistyczne służby zakatowały 33 lata temu. Rację mieli koledzy z siedleckiej opozycji, którzy na pogrzeb 3 listopada 1984 r. przyszli z transparentem: „(…) lecz duszy zabić nie mogą”. Pogrzeb był potężną manifestacją.
9 i 10 września 2017 r. w Suchowoli i rodzinnych Okopach zebrało się bardzo wiele osób dla których ks. Jerzy Popiełuszko pozostał bliski i ważny.
W czasie niedzielnej mszy św. polowej padło też ważkie pytanie z ust kaznodziei, ks. prof. Jerzego Lewandowskiego: „Kiedy ktoś przeprosi za to, co spotkało Jurka Popiełuszkę?” osamotnionego, również w Kościele.
Inny problem to brak pewności, czy znamy całą prawdę o okolicznościach męczeńskiej śmierci bł. księdza Jerzego.

Serdeczne podziękowania należą się organizatorom za dwudniowe wydarzenia zrealizowane z rozmachem, a bez pompy i patosu, z prostotą i życzliwością, ciepłem. Te cechy kojarzą się z człowiekiem, który przekonywał „Zło dobrem zwyciężaj”.
Nietypowe urodziny zorganizowała Fundacja bł. ks. Jerzego Popiełuszko „Dobro”, prowadzona przez rodzinę ks. Jerzego. Może staną się one stałym punktem wrześniowego kalendarza ważnych uroczystości w regionie?
Warto było tam być.

Danuta Kaszlej

fot. Zbigniew Kaszlej

 

1 września 2017 r. zmarła w Augustowie Leonarda Żabicka ps. „Jaskółka”, „Cicha”.
Cześć Jej Pamięci!

DSC_0160Leonarda Żabicka
„Jaskółka”, „Cicha”
1926-2017

Leonarda Żabicka ps. „Jaskółka”, „Cicha” – córka Serafina i Bronisławy Jarmusików, urodziła się 2 października 1926 we wsi Bartniki, gm. Hołynka, pow. Augustów.
Działalność w strukturach Armii Krajowej podjęła w maju 1943 r. – drużyna Bartniki, placówka Hołynka, Obwód Lewy Niemen.
Była łączniczką na terenie placówki Hołynka, współpracowała z plut. Adolfem Krawczykiem ps. „Głaz” i Józefem Pawluczykiem ps. „Palma” w grupie łącznikowo – przerzutowej. Jej rodzinne gospodarstwo wykorzystywane było jako punkt kontaktowy dla oddziałów leśnych i siatki terenowej.
We wrześniu 1944 Sowieci aresztowali ojca i do lutego 1946 więzili go w obozach w Ostaszkowie i Riazaniu.
18 grudnia 1945 wraz z bratem Alfonsem została aresztowana przez UB w Augustowie i do marca 1946 więziona w tzw. „Domu Turka” – siedzibie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Augustowie, gdzie była brutalnie torturowana.
W dniu aresztowania jeden z pracowników UB spalił wszystkie rzeczy osobiste rodziny Jarmusików (obuwie, ubrania) oraz stodołę ze zbożem.
24 sierpnia 1948 r. zawarła związek małżeński z Antonim Żabickim ps. „Róża”, żołnierzem AK.
Nauczycielka w Szkole Przysposobienia Rolniczego w Janówce, w latach 1977 – 1990 pracowała w internacie Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Augustowie.

Rodzinie składamy wyrazy głębokiego współczucia.

Pogrzeb śp. Leonardy Żabickiej odbędzie się 3 września 2017 r. o godz. 14.30 w Parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Augustowie.

Niech spoczywa w Panu …

 

 

WP_20170827_13_01_01_Pro
W deszczową niedzielę, 27 sierpnia 2017 r., w Jasionowie miała miejsce uroczysta msza święta upamiętniająca 58. mieszkańców tej wsi zamordowanych przez Niemców 26 sierpnia 1943 r. za pomoc partyzantom.
Mszy świętej koncelebrowanej przewodniczył ks. Waldemar Sawicki, nowy proboszcz parafii p.w. Matki Bożej Anielskiej w Lipsku, homilię wygłosił ks. dr Tomasz Kopiczko.
Mimo niesprzyjającej pogody w uroczystości udział wzięło kilkaset osób, przybyły poczty sztandarowe: augustowskiego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, I Liceum Ogólnokształcącego im. Grzegorza Piramowicza w Augustowie, II Liceum Ogólnokształcącego w Augustowie im. Polonii i Polaków na Świecie, Szkoły Podstawowej im Anastazji Milewskiej w Lipsku i Gimnazjum w Lipsku im. Stefana Batorego.
Obecna była reprezentacja mieszkańców Augustowa, w tym delegacja augustowskiego Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej z prezesem Zbigniewem Kaszlejem, Haliną Kochanowską, Anną Urbanowską, Marianną Zambrzycką, Eugenią Siemiaszko i Danutą Kaszlej – Prezes Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Augustowie.
Ważnym elementem pamięci o ofiarach pacyfikacji sprzed 74. lat był trzeci już Rajd Jasionowa, organizowany przez Towarzystwo Przyjaciół Lipska. Szacunek i słowa uznania należą się 60 rowerzystom, którzy mimo niesprzyjającej pogody pokonali trasę rajdu oraz organizatorom, m.in. Izie Wróbel i Kamilowi Krysiukowi. ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ

26 sierpnia 2017 | Zbigniew Kaszlej
Zaproszenie na rocznicę pacyfikacji wsi Jasionowo
 

W 74. rocznicę pacyfikacji przez wojska niemieckie wsi Jasionowo k/Lipska 27 sierpnia 2017 r. o godz. 12.00, przy zbiorowej mogile pomordowanych mieszkańców wsi Jasionowo, odprawiona zostanie uroczysta msza święta.

Starosta Augustowski w celu umożliwienia udziału w uroczystościach mieszkańcom Augustowa i okolic zapewnia wszystkim chętnym przejazd autokarem do Jasionowa. Autokar zostanie podstawiony w niedzielę – 27 sierpnia o godz. 10.45 na dworcu PKS w Augustowie.

20 sierpnia 2017 | Zbigniew Kaszlej
Okruchy Obławy Augustowskiej (3)
 

W Obławie Augustowskiej obok żołnierzy Armii Czerwonej, funkcjonariuszy kontrwywiadu wojskowego ZSRS Smiersz, funkcjonariuszy Powiatowych Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego i Milicji Obywatelskiej oraz miejscowych konfidentów, brały udział dwie kompanie 1 Praskiego Pułku Piechoty ludowego Wojska Polskiego dowodzone przez por. Maksymiliana Sznepfa.

W zasobach Centralnego Archiwum Wojskowego znajduje się Dziennik działań bojowych 1 praskiego pułku piechoty za miesiąc lipiec 1945 r. a w nim pod datą 9 sierpnia 1945 r. wpis (cytuję zachowując język źródła) podpisany przez dowódcę pułku Bazylego Maksimczuka i szefa sztabu Zygmunta Wilkina:
W dniu 12 VII [19]45 r. grupa ludzi w sile 110 ludzi pod d[owództ]wem por[ucznika] Sznepfa wyjechała na zadanie w rej[on] Suwałki. Przeprowadziła obławę we wsi Sider, nie napotykając jednak na ślady band. Ujęty i doprowadzony został do władz bezpieczeństwa jeden z członków AK, za którym rozesłane były listy gończe. Podczas obławy w m[ieście] Suwałki przytrzymanych zostało 25 osób, z czego pewna część okazali się przynależni do AK, jeden z nich był współpracownikiem gestapo, a reszta zatrzymanych były to osoby uchylające się od służby wojskowej. W dniach od 19 do 23 lipca przeprowadzone były operacje we wioskach Wiżajny, Rowele, Mierkinie, Płaszczurek, Rutka Tartak, Kamionka i inn[ych]. W czasie tych operacji zdobyto: 1 karabin, 2 dyski do RKM, 10 granatów, około 1000 naboi do KB, oraz doprowadzono do władz bezpieczeństwa 16 ludzi, którzy należeli do bandy AK. Następnie grupa ta prowadziła działania nad granicą Republiki Litewskiej w okolicach Puńska. Przy tych operacjach zatrzymanych zostało 11 bandytów, którzy prawdopodobnie przybyli z Litwy dla prowadzenia akcji dywersyjnych na terenie Polski. Zabity został 1 bandyta, który nie chciał się poddać. Przy zatrzymanych 11 bandytach ujęto jeden karabin, reszta przez bandytów została wrzucona do topieliska. Po dwunastu dniach operacji grupa dnia 25 lipca bez żadnych strat powróciła do koszar […]

Dokument opublikowany w Obława Augustowska – lipiec 1945 r. Wybór źródeł, Białystok 2010 r., s. 111-112.

Na warszawskich wojskowych Powązkach, nieopodal upamiętnienia i grobów ofiar katastrofy smoleńskiej znajduje się nagrobek płk. dypl. Maksymiliana Sznepfa (1920 – 2003).

Zbigniew Kaszlej
WP_20170731_13_44_35_ProWP_20170731_13_44_43_Pro

WP_20170731_13_44_51_Profot. Zbigniew Kaszlej

16 sierpnia 2017 | Zbigniew Kaszlej
Pożegnaliśmy śp. Piotra Kurka
 

W sobotę, 12 sierpnia 2017 r. w Bielsku Białej pożegnaliśmy wraz z przyjaciółmi z Klubów Historycznych im. Armii Krajowej śp. Piotra Kurka, który tę sieć przyjaciół stworzył.
Dobre dzieła pójdą za Piotrem, obyśmy umieli je kontynuować.

W Augustowie o śp. Piotrze Kurku pamiętał również Wojciech Walulik, Burmistrz Augustowa i Jarosław Szlaszyński, Starosta Augustowski. Od nich oraz od Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Augustowie złożyliśmy wieniec, wiązankę i bukiet biało-czerwonych róż – symbole naszej wdzięczności.

Poniżej kilka fotografii z ceremonii pogrzebowej autorstwa Grzegorza Jelenia z Międzyszkolnego Klubu Historycznego im. Armii Krajowej Ziemi Radzymińskiej.