W lipcu 2020 r. będą miały miejsce obchody kolejnej 75. już rocznicy przeprowadzenia przez Sowietów Obławy Augustowskiej. To jest bardzo bolesna rocznica. Podczas lipcowych uroczystości przywoływane będą te tragiczne wydarzenia, od lat podobnie przedstawiane, czyli czas trwania Obławy, zasięg, podawana w sposób kontrowersyjny liczba Ofiar.

ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ

 

Wojska 124 Korpusu Strzeleckiego 50 Armii wchodzącej w skład 3 Frontu Białoruskiego Armii Czerwonej wkroczyły do Krasnego 17 lipca 1945 r. Wieś został otoczona. Prawie wszystkich mężczyzn zegnano do stodoły Wnukowskiego, która stoi do dzisiejszego dnia. 
Tu nastąpiła pierwsza selekcja.  Rodziny mogły dostarczać pożywienie i bieliznę zatrzymanym.
Alicja Maciejowska, na podstawie relacji zebranych na przełomie lat 80.i 90. XX wieku, podała następne punkty filtracji, do których kolejno trafili mieszkańcy Krasnego: Jastrzębna Druga i Sztabin, lecz to nie był szlak jednakowy dla wszystkich zatrzymanych. Niektórzy z nich od razu znaleźli się w zabudowaniach Szyców w Sztabinie, gdzie przesłuchania były wyjątkowo brutalne.

ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ

 

Lokalizacja dołów śmierci osób zatrzymanych w Obławie Augustowskiej, a pochodzących z terenu Sejn i okolic a także z Powiatu Augustowskiego jest z dużą dozą prawdopodobieństwa znana. Okolice leśniczówki Giedź, znajdujące się w pasie granicznym po stronie białoruskiej, ponad wszelką wątpliwość są miejscem, gdzie zakopane są Ofiary Obławy. Należy postawić pytanie: czy wszystkie? Czy osoby zatrzymane w Suwałkach były wiezione wiele kilometrów do leśniczówki Giedź, czy ich doły śmierci znajdują się w innym miejscu, np. gdzieś bliżej Suwałk. 
Publikacja Obława Augustowska  lipiec 1945 r. Wybór źródeł (wydana przez Oddział IPN w Białymstoku w 2010 r.) problem ten przybliża. Zamieszcza protokoły przesłuchań Jana Kwiatkowskiego – w 1945 r. funkcjonariusza PUBP w Suwałkach, który przesłuchiwany w 1954 i 1956 r. zeznaje  w sprawie osób zatrzymanych w Obławie Augustowskiej.

ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ

8 lipca 2019 | Danuta Kaszlej
W hołdzie Ofiarom Obławy Augustowskiej
 

Serdecznie zapraszamy w piątek 12 lipca oraz w niedzielę 14 lipca 2019 r. do wspólnego wyrażenia w Augustowie naszej pamięci o Ofiarach Obławy Augustowskiej – sowieckiej pacyfikacji z lipca 1945 r. wymierzonej w polskich patriotów, mieszkańców ziemi augustowskiej, sejneńskiej, sokólskiej, suwalskiej oraz terenów dzisiejszej Litwy i Białorusi.


Wolność kocham i rozumiem. Wolności oddać nie umiem …

W Dniu Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej – 12 lipca 2019 r.
o godz. 20 .00 w miejskim amfiteatrze przy jez. Necko na scenie staną przed Państwem legendy polskiego rocka – Chłopcy z Placu Broni i Sztywny Pal Azji. Koncertem pod hasłem ROCK WOLNOŚCI przypomnijmy wartość świętą dla większości Polaków. Kolejne pokolenia decydowały się stawać w obronie wolności i płaciły za to cenę wysoką, czasem najwyższą – tak jak w lipcu 1945 r. Ofiary Obławy Augustowskiej. Czy nadal cenimy wolność? Czy jest wartością, która łączy ponad pokoleniami i podziałami?


Modlitwa, pamięć …

W intencji Ofiar Obławy Augustowskiej i Ich Rodzin pomodlimy się w niedzielnej liturgii 14 lipca o godz. 18.00 w Bazylice Mniejszej Najświętszego Serca Jezusowego w Augustowie. Pamięć wyrazimy też składając kwiaty o godz. 17.45 przed tzw. Domem Turka, gdzie w lipcu 1945 r. więziono zatrzymanych oraz w bazylice pod tablicą upamiętniającą Ofiary Obławy Augustowskiej .

(…)musimy zatem wiedzieć policzyć dokładnie zawołać po imieniu opatrzyć na drogę

Po zakończeniu mszy św., przed godz. 19.00, zachęcamy do udziału w III publicznym odczytaniu nazwisk naszych przodków, zamordowanych przez Sowietów w lipcu 1945 r.: „Przywróćmy Im imiona i twarze”.
Ta, wyrażona pięknie przez Zbigniewa Herberta, idea „zawołania każdego po imieniu” zgromadziła rok temu w bazylice (a dwa lata wstecz – w centrum naszego miasta, na Rynku Zygmunta Augusta), bardzo wielu mieszkańców Augustowa i regionu oraz turystów.
Imiona i nazwiska Ofiar Obławy Augustowskiej odczytywali wtedy członkowie ich rodzin, osoby z pokolenia jeszcze pamiętającego dramatyczny lipiec 1945 r., w tym AK-owcy i również ludzie młodzi, dzieci – bo pamięć trzeba przenieść na następne pokolenia. Na nie spada obowiązek wyjaśnienia zbrodni sprzed 74 lat.

14 lipca br., w 74. rocznicę pacyfikacji, powtórzmy ten nasz augustowski, oddolny „apel pomordowanych”. W Bazylice Mniejszej NSJ każdy będzie mógł podejść do mikrofonu i odczytać nazwiska ofiar największej zbrodni na Polakach po II wojnie światowej.

Koncert w hołdzie Ofiarom Obławy Augustowskiej

Po zakończeniu apelu pamięci, w ramach cieszącego się uznaniem cyklu Camerata Augustoviana, rodzina Bojarczuk zakończy uroczystości koncertem, na który złożą się utwory polskich kompozytorów, muzyka ludowa i pieśni patriotyczne.

Oddajmy wspólnie hołd Ofiarom Obławy Augustowskiej. Zabierzmy ze sobą rodzinę, przyjaciół, znajomych. Niech świadomość konieczności wyjaśnienia zbrodni przejmują młodzi, bo niestety brak podstaw do nadziei, że nastąpi to szybko.
Zapraszam w imieniu wszystkich organizatorów augustowskich rocznicowych obchodów. Są one celowo tak zróżnicowane w formie, by każdy z nas znalazł przestrzeń do refleksji o dramacie z lipca 1945 r.
Ta trauma w rodzinach dotkniętych lipcową obławą wciąż trwa. Odnalezienie dołów śmierci zamordowanych 74 lata temu pozostaje zadaniem do wykonania, by „policzyć dokładnie, zawołać po imieniu, opatrzeć na drogę”.
Danuta Kaszlej

4 grudnia 2018 | Zbigniew Kaszlej
Zmarł Jan Krzywosz
 

Z głębokim smutkiem zawiadamiamy, że zmarł Jan Krzywosz, członek Obywatelskiego Komitetu Poszukiwań Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w Lipcu 1945 r.

Krzywosz  Jan Krzywosz
1939 – 2018

Urodził się w 1939 r. w Kamiennej Nowej, tam mieszkała jego rodzina. Ukończył rolnicze studia inżynierskie, pracował w urzędach centralnych oraz jako dyrektor Zakładu Doświadczalnego w Woźnicach k/ Mikołajek.
Większość swego życia związał z Warszawą, ale w ostatnich latach przebywał najchętniej w Zelwie k/ Gib, ciesząc pięknem natury i spokojem własnego siedliska w Puszczy Augustowskiej.

W Obławie Augustowskiej w lipcu 1945 r. stracił ojca Jana, stryja i wuja.
W 1987 r., wraz z żoną Danutą, z ogromnym zaangażowaniem włączył się w prace Obywatelskiego Komitetu Poszukiwań Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w Lipcu 1945 r.
Małżeństwo Krzywoszów dotarło do wielu rodzin Ofiar Obławy Augustowskiej i – pozyskując informacje, zdjęcia, dokumenty – przywróciło zbiorowej pamięci tych, którzy zginęli w sowieckiej pacyfikacji, bo byli Polakami.
Wraz z innymi członkami Komitetu został odznaczony w 2007 r. honorowym tytułem Kustosza Pamięci Narodowej, przyznanym przez Instytut Pamięci Narodowej.

Pogrzeb Jana Krzywosza będzie miał miejsce w środę, 5 grudnia 2018 r. o godz. 10.40 na cmentarzu bródnowskim w Warszawie.
Cześć Jego Pamięci!
Niech odpoczywa w Panu.

Zdjęcie wykonane przez Jerzego Lecha podczas sesji Klubu Historycznego w Augustowie w październiku 2007 r. Więcej informacji znajdziecie Państwo w wydanym po niej Biuletynie:  http://akklub.pl/publikacje/biuletyn-nr-6/

 

W swoim archiwum posiadam kserokopię tekstu autorstwa Janiny Pietrzak zawierającego opis kilku augustowskich wątków Obławy Augustowskiej. Wątków ważnych, wartych przypomnienia i zachowania dla potomności.

Tekst pani Janiny uzupełniłem biogramami powiązanych z tekstem Ofiar Obławy, cytowanymi na podstawie dostępnej literatury przedmiotu.

Janina Pietrzak

Zdarzyło się w czasie wojny

Jak obecnie stwierdza Instytut Pamięci Narodowej, obława augustowska była największą zbrodnią, dokonaną przez Sowietów na obywatelach polskich po zakończeniu II wojny światowej.
W lipcu 1945 roku rozpoczęła się blokada miasta. Oddziały Armii Czerwonej wspomagane przez UB i WP przeprowadziły szeroko zakrojoną akcję pacyfikacyjną na terenie Augustowszczyzny. […].
Prowadzone od początku lat 90-tych śledztwo zostało w 2001 roku przekazane do Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Mimo podjętych działań nadal nie ustalono ani losów ofiar, ani sprawców domniemanej śmierci, ani miejsca pochówku.
Jednak ciągle są jeszcze żywe wspomnienia tamtych tragicznych dni. Adela Rutkowska – Bondziulowa nieraz opowiadała o swoim ojcu, który jako kolejarz współpracował z AK, a zaprzysiężonym żołnierzem AK był jej brat Stefan, osadzony potem w więzieniu w Białymstoku.
Zaraz po wojnie jej rodzina mieszkała przy obecnej ulicy Partyzantów, wynajmując mieszkanie u szewca Stankiewicza (w sąsiedztwie Zofii i Wł. Dowgirdów, gdzie w piwnicach wkrótce przetrzymywano aresztowanych).
Na górze w tym domu został zakwaterowany radziecki lejtnant z ordynansem. Matka Adeli rozmawiała z nimi, częstowała, czym mogła.
Pewnego dnia jej męża aresztowano. Wtedy pani Rutkowska usilnie prosiła przez ordynansa o rozmowę z jego przełożonym, do której ostatecznie doszło.
Matka Adeli uklękła przed lejtnantem i prosiła o pomoc. On niczego nie obiecywał, ale próśb wysłuchał i powtarzał „uwidim, da uwidim”. Ordynans po jakimś czasie powiedział: „Sosiedka, ty nie płacz, twój starik wierniotsia”.
Któregoś dnia późnym popołudniem Rutkowski opuścił areszt. Szedł od strony Dowgirdów z marynarką przewieszoną na ręce i płakał.
Należał do nielicznych uratowanych spośród tych, których następnego dnia o świcie wywieziono w nieznanym kierunku.

Pan Olechnowicz, pracownik poczty, długo poszukiwał swego jedynego syna.

Niewiele brakowało, a zginęliby dwaj moi kuzyni – Władysław i Edward Zaskowscy.
To oni wraz z kolegami przyszli do domu pani Zofii Dyczewskiej, gdzie spotkali się z jej córkami – Ireną, Haliną i Danutą. Któryś z nich miał mandolinę, więc grali, pośpiewywali, cieszyli się wolnością i latem. Pani Dyczewska zwróciła im uwagę, że zbliża się godzina milicyjna, więc muszą szybko wracać do siebie. Oni wyszli, ale zdecydowali, że pójdą jeszcze do kolegów na Borki, tam będą mogli zostać dłużej.
Obaj bracia Zaskowscy, dyscyplinowani przez rodziców, postanowili wracać do domu, skręcili w ulicę Kwaśną i szli w stronę Rajgrodzkiej. Ich koledzy poszli dalej Nowomiejską. Niebawem nadjechała tankietka z Sowietami, zostali aresztowani. Wśród nich był między innymi Stelmasik, o nim także wszelki słuch zaginął. Bracia Zaskowscy szczęśliwie dotarli do swoich bliskich.

Mieczysław Borowski wspominał, jak to on zlekceważył zarządzenia, wracając z obozu koncentracyjnego w Stutthofie. Wracał razem z Romanowskim (z rodziny fryzjerów), któremu bardzo pomógł przeżyć najcięższe chwile w obozie. Powitano ich serdecznie u Romanowskich, gdzie na kolacji był również Jan Szostak w mundurze wojskowym (ożenił się później z Zofią Romanowską).
Kiedy M. Borowski wyszedł nieco późno po miłej kolacji, został zatrzymany na obecnej ulicy 3 Maja. Nie doszedł już do swoich rodziców, którzy mieszkali na Mostowej. Całą noc spędził w więzieniu „u Turka”. Rano wypędzono więźniów na dziedziniec, ustawiono w dwuszeregu. Z Sowietami był Jan Szostak, który rozpoznał Borowskiego i przyczynił się do jego uwolnienia. Inni zginęli.
Z powodu blokady miasta trudno było wyjechać z Augustowa, chociaż można było tu przybyć. Z czasem zaczęto wypuszczać rolników na bardziej odległe pola. I tak udało się Borowskiemu dotrzeć do Łysej Góry, potem do Grajewa, do Białegostoku i wreszcie do Elbląga, gdzie zamieszkał na stałe. Swoim wspomnieniom dał tytuł „Szczęściarz”, bo jak mówił, sześciokrotnie uniknął śmierci.

Z kolei Edward Naruszewicz w „Echu Szkolnym” z 1995 roku wspomina lipcowy odpust w Studzienicznej, gdzie przybyły tłumy. Odbyła się Msza św. w drewnianym kościele, kiedy nagle posypały się strzały, rozległy się krzyki. Nikt tego się nie spodziewał, przecież było po wojnie. Zaskoczeni faktem byli również „chłopcy z lasu”, którzy przybyli na odpust. Niektórzy chcieli przepływać przez jezioro, ale widziano ich zbyt dobrze.
W. Naruszewicz pisze, że przytulił się do drewnianej kolumienki, przy której klęczał. Ocalał. Widział potem, jak ładowano mężczyzn na samochody ciężarowe pod plandekami. Wozy te następnie odjechały w stronę Augustowa. On sam miał szkolną legitymację, jako uczeń Liceum Ogólnokształcącego. W drodze powrotnej był kilkakrotnie kontrolowany przez UB i NKWD. Widział, jak funkcjonariusze leżeli w rowach po obu stronach drogi. Wtedy zrozumiał, że tu na Augustowszczyźnie wojna jeszcze się nie skończyła.

Tyle tekstu…
Pani Janina Pietrzak w rozmowie dodała nazwiska kolegów Stelmasika aresztowanych na ulicy Nowomiejskiej: Jatkowski, Jedliński.
Na podstawie dostępnej literatury można odtworzyć podstawowe dane personalne aresztowanych:
1. Tadeusz Stelmasik, s. Władysława i Stefanii, ur. 3.08.1925 r. w Kadyszu, zam. Augustów, ul. Kopernika 26, aresztowany 15.07.1945 r. przez Sowietów o godz. 19 „z ulicy”.
2. Jatkowski Mieczysław, s. Józefa i Antoniny, ur. 17.08.1927 r. w Augustowie, zam. Augustów, ul. Zygmuntowska 45, zatrzymany 15.07.1945 r. przez Sowietów o godz. 18 „z ulicy”.
3. Jedliński Władysław, s. Adama i Katarzyny, ur. 20.08.1927 r. w Augustowie, zam. Augustów, ul. Kopernika 15, zatrzymany 15.07.1945 r. przez Sowietów o 8 „z ulicy”.

Wydany przez Oddział IPN w Białymstoku tzw. „czarny” album na okoliczność odsłonięcia wystawy „Zaginieni w obławie augustowskiej – lipiec 1945 r.” zawiera na str. 43 wspólne zdjęcie przedstawiające Władysława Jedlińskiego, Mieczysława Jatkowskiego. Opis zdjęcia także wnosi mały kamyczek do biogramów ww. aresztowanych.
Jedliński Władysław w środku
„Władysław Jedliński (w środku) miał w 1945 roku 18 lat. Sam należał do AK, ale ZOBACZ CAŁY ARTYKUŁ

 

Modlitwa, prawda, pamięć, doprowadzenie do pochówku zamordowanych przez sowietów w lipcu 1945 r. – to nasz narodowy obowiązek wobec Ofiar Obławy Augustowskiej. Wciąż nie wiemy, gdzie są ich doły śmierci. Nie znamy też pełnej listy ofiar.
12 lipca br. w augustowskiej bazylice „zawołaliśmy Ich po imieniu”, jak nakazywał Zbigniew Herbert. Bo masowa zbrodnia ma indywidualne twarze.
W imieniu organizatorów dziękujemy wszystkim, którzy zaangażowali się w augustowskie uroczystości.

"Przywróćmy Im imiona i twarze" - II publiczne odczytywanie imion i nazwisk Ofiar Obławy Augustowskiej

„Przywróćmy Im imiona i twarze” – II publiczne odczytywanie imion i nazwisk Ofiar Obławy Augustowskiej

Dziękujemy mediom za relacjonowanie augustowskich obchodów – razem budujemy pamięć.
Relacja w Obiektywie TVP3
Relacja w ogólnopolskich „Wiadomościach” (od minuty: 21.55 )


Fotoreportaż Piotra Kierkli ze złożenia kwiatów pod augustowską siedzibą Urzędu Bezpieczeństwa, gdzie w lipcu 1945 r. więziono zatrzymanych w Obławie Augustowskiej:

[Not a valid template]

Po mszy św., sprawowanej w intencji Ofiar Obławy Augustowskiej i ich rodzin przez ks. Wojciecha Jabłońskiego, odbyło się II publiczne odczytanie nazwisk porwanych przez sowietów i zamordowanych mieszkańców naszego regionu oraz koncert wiolonczelowy „Historia Polski muzyką opowiedziana”
Fotoreportaż Marty Smolińskiej:

[Not a valid template]

W imieniu organizatorów
Danuta Kaszlej

 

 

Plakat Obława 12.07. 2018 r. jpg

Serdecznie zapraszamy 12 lipca 2018 r. (czwartek) na godz. 18.00 do Bazyliki Mniejszej Najświętszego Serca Jezusowego w Augustowie na mszę świętą  w intencji Ofiar Obławy Augustowskiej i Ich Rodzin.

Po zakończeniu mszy św., przed godz. 19.00, zachęcamy do udziału w II publicznym odczytaniu nazwisk naszych przodków, zamordowanych przez Sowietów w lipcu 1945 r.: „Przywróćmy Im imiona i twarze”.
Ta idea „zawołania każdego po imieniu” zgromadziła rok temu w centrum naszego miasta, na Rynku Zygmunta Augusta, bardzo wielu mieszkańców Augustowa i regionu oraz turystów. Imiona i nazwiska Ofiar Obławy Augustowskiej odczytywali wtedy członkowie ich rodzin, osoby z pokolenia jeszcze pamiętającego dramatyczny lipiec 1945 r., w tym AK-owcy i również ludzie młodzi, dzieci – bo pamięć trzeba przenieść na następne pokolenia. Na nie spada obowiązek wyjaśnienia zbrodni sprzed 73 lat.

12 lipca, w rocznicę rozpoczęcia pacyfikacji, powtórzmy ten nasz augustowski, oddolny „apel pomordowanych”. W Bazylice Mniejszej NSJ każdy będzie mógł podejść do mikrofonu i odczytać nazwiska ofiar największej zbrodni na Polakach po II wojnie światowej.

Po zakończeniu apelu pamięci wystąpi ponad 60 uczestników VI Warsztatów Wiolonczelowych, którzy – wraz ze swoimi profesorami – przygotowali i wykonają koncert „Historia Polski muzyką opowiedziana – na orkiestrę wiolonczelową”

Jak co roku, w trzecią niedzielę lipca, odbędą się również obchody rocznicy Obławy Augustowskiej w Gibach. 15 lipca br. o godz. 12.00 odprawiona zostanie uroczysta msza święta w kościele pw. św. Anny. O godz. 13.30 przewidziany jest przemarsz na Górę Krzyży, gdzie nastąpi oddanie hołdu Ofiarom Obławy Augustowskiej „w słowie, zniczach i pieśni”. Organizatorzy gibiańskich obchodów proszą, by w tym roku nie kwiaty, a znicze były wyrazem naszej pamięci.
Starosta Augustowski zapewnia autokar, którym kombatanci, poczty sztandarowe szkół oraz zainteresowane osoby mogą dojechać na uroczystości do Gib. Odjazd autokaru 15 lipca 2018 r. o godz. 10.45 z dworca PKS w Augustowie.

Oddajmy wspólnie hołd Ofiarom Obławy Augustowskiej i nie ustawajmy w wołaniu o jej wyjaśnienie.

2 lipca 2018 | Zbigniew Kaszlej
Pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej w Suwałkach
 

WP_20180617_13_18_22_ProW niedzielę 17 czerwca 2018 r. uczestniczyliśmy w uroczystości odsłonięciu pomnika powstałego w Suwałkach w hołdzie ofiarom Obławy Augustowskiej z lipca 1945 roku. Monument ustawiony jest na rondzie u zbiegu ulic Armii Krajowej i Mikołaja Reja i przedstawia złożone do modlitwy dłonie, oplecione drutem kolczastym, wznoszące znak Polski Walczącej.

Uroczystości rozpoczęła msza święta w kościele pw. Bożego Ciała, której przewodniczył arcybiskup metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź. We mszy świętej i uroczystym odsłonięciu pomnika licznie uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, kompanie reprezentacyjne służb mundurowych i wojska, poczty sztandarowe szkół i mieszkańcy Suwalszczyzny.

Inicjatorem budowy pomnika był Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej 1945 roku.

[Not a valid template]

fot. Zbigniew Kaszlej

 

logo Obława Augustowska autor Michał Kaszlej

W drugim tomie Augustowskich Pamiętników zamieściliśmy bardzo ciekawe wspomnienia Stanisława Szypera, Moja rodzinna wieś w latach 1935 – 1948.
http://akklub.pl/publikacje/augustowskiepamietniki/augustowskie-pamietniki-ii/stanislaw-szyper-moja-rodzinna-wies-w-latach-1935-%E2%80%93-1948-wspomnienia/

Biogram autora:
http://akklub.pl/publikacje/augustowskiepamietniki/augustowskie-pamietniki-ii/stanislaw-szyper/

Pan Stanisław, mieszkaniec wsi Jastrzębna, był zatrzymany jak większość mężczyzn wsi, przez Sowietów w Obławie Augustowskiej i – szczęśliwie dla nas – zwolniony. Poniżej prezentujemy mówiący o tym fragment wspomnień Stanisława Szypera „Rys autobiograficzny”, wydany w formie maszynopisu w Lipsku w 1985 roku.

[Not a valid template]

Stanisław Szyper

„W maju 1945 roku zakończyła się wojna. Z zachodu zaczęły wracać wojska sowieckie. Pociągi woziły jakiś sprzęt, jechały też transporty wojskowe. Szosą pędzono czarno-białe bydło całymi stadami. Mówiono, że gonią je do Związku Radzieckiego. W lipcu tegoż roku wracające oddziały radzieckich wojsk wkroczyły do naszej wsi. W niedzielne popołudnie zebrano wszystkich mężczyzn na podwórku u Toczków, w celu, jak mówiono, kontroli. Myśleliśmy, ze kontrola odbędzie się szybko, jednakże stało się inaczej. Nazajutrz przeszliśmy pod konwojem do stodoły Pietrzeńców, gdzie trzymano nas około tygodnia. Jedzenie przynosiły nam nasze matki i siostry. Po tygodniu pomaszerowaliśmy do Jasionowa za Krasnymborem i tam w stodole u jakiegoś gospodarza trzymano nas jeszcze tydzień. Po tym czasie zaczęto niektórych zwalniać. Mnie również zwolniono.

Ojciec zwolniony został jeszcze w Jastrzębnej I. Brat natomiast został przewieziony do Sztabina, razem z kilkoma innymi, między nimi Granackim Czesławem z Jastrzębnej i moim stryjkiem z Krasnegoboru Józefem Szyperem. Ze Sztabina brata zwolniono, ale stryjka zabrano. Nie wrócił też z naszej wsi Granacki Czesław. Słuch o nich zaginął. Co się z nimi stało nie wiadomo”.
Na zdjęciu dom Szyców w Sztabinie – miejsce przesłuchiwań i przetrzymywania Ofiar obławy Augustowskiej.
Dom Szyców

Zbigniew Kaszlej